Stała baza USA w Polsce? Domański: środki w budżecie "się znajdą"

Jeśli pojawi się polityczna decyzja o budowie stałej bazy wojsk USA w Polsce, rząd znajdzie na ten cel pieniądze w budżecie państwa - zadeklarował minister finansów Andrzej Domański. Podkreślił, że bezpieczeństwo pozostaje dla rządu priorytetem także przy rosnącym zadłużeniu.

Minister finansów i gospodarki Andrzej DomańskiMinister finansów i gospodarki Andrzej Domański
Źródło zdjęć: © East News | Filip Naumienko/REPORTER
Marcin Walków

Deklarację szef resortu finansów złożył w kuluarach spotkania G20 w Asheville w Karolinie Północnej, gdzie - jak relacjonuje PAP - rozmowy dotyczyły m.in. bezpieczeństwa, relacji z Rosją oraz globalnych nierównowag w handlu.

– Nie będę spekulował o kosztach, ale jeżeli decyzje zapadną na poziomie politycznym, to środki na tego typu inwestycje się znajdą – powiedział Andrzej Domański.

Minister zaznaczył, że rząd traktuje bezpieczeństwo jako absolutny priorytet. Dał też do zrozumienia, że wydatki na ten cel nie będą ograniczane nawet w sytuacji rosnącego długu publicznego.


WIDEO
Rachunek za weta prezydenta. "To tak nie działa"


Domański przypomniał, że Polska przeznacza obecnie na obronność 200 mld zł rocznie, czyli blisko 5 proc. PKB. Dodał, że w przyszłorocznym budżecie zabezpieczono na obronę środki na poziomie zbliżonym do tegorocznego. Wykluczył też nowelizację obecnego budżetu.

Relacje Polska-USA: bezpieczeństwo i zakupy uzbrojenia

Szef MF ocenił, że bezpieczeństwo pozostaje głównym tematem relacji ze Stanami Zjednoczonymi. USA określił jako sprawdzonego, kluczowego sojusznika, a zarazem partnera gospodarczego.

Wskazał, że Polska kupiła w USA sprzęt wojskowy o wartości ponad 63 mld dolarów, co - jak podkreślił - przełożyło się na miejsca pracy w ponad 15 stanach.

Odnosząc się do obecności rosyjskiego ministra na spotkaniu G20, Domański zaznaczył, że stanowisko Polski jest jasne i zgodne z podejściem Unii Europejskiej. – Nie ma mowy o żadnej normalizacji relacji z Rosją – oświadczył.

Relacjonował też, że Polska oraz inne państwa UE zapowiedziały, iż nie staną do wspólnego zdjęcia z przedstawicielami Rosji. Jednocześnie zauważył, że prezydencja amerykańska ma prawo zapraszać uczestników, a Rosja pozostaje członkiem G20.

Pytany o spotkanie strony amerykańskiej z rosyjskim ministrem, Domański zastrzegł, że zna sprawę wyłącznie z doniesień medialnych. – Wczoraj pokazaliśmy tutaj w Asheville wspólny front i wspólne stanowisko odnośnie do Rosji. Dla mnie to jest bardzo istotne, że udało się tę jedność zachować – powiedział.

G20 w Asheville: Chiny, subsydia i negocjacje handlowe

Drugiego dnia obrad w Asheville głównym tematem były globalne nierównowagi, w tym chińska nadwyżka handlowa. Domański ocenił, że Chiny silnie subsydiują eksport, co na wielu rynkach prowadzi do nierównej, nieuczciwej konkurencji. Dodał, że chińska waluta jest mocno niedowartościowana, co wspiera eksport z Chin kosztem innych państw, i zapowiedział, że takie stanowisko Polska będzie prezentować podczas spotkania.

Przedstawiciel jednej z europejskich delegacji powiedział, że kwestia chińskiej nadprodukcji jest głównym punktem spornym w negocjacjach końcowego oświadczenia ministrów.

W sprawie negocjacji handlowych z USA Domański zaznaczył, że to domena Komisji Europejskiej. Dla Polski - jak dodał - kluczowe pozostaje utrzymanie wspólnego frontu państw Unii.

Minister wskazał również, że spotkania G20 to seria krótkich, nieformalnych rozmów z liderami politycznymi i przedstawicielami świata finansów, które służą budowaniu relacji. W poniedziałek wieczorem rozmawiał w tej formule m.in. z ministrem finansów USA Scottem Bessentem oraz ministrami finansów Włoch, Francji i Japonii podczas kolacji.

Źródło: PAP

Wybrane dla Ciebie