Nowe zasady "wuzetek". Resort planuje ograniczenia
Ministerstwo Rozwoju i Technologii proponuje, by o decyzję o warunkach zabudowy mógł wystąpić tylko podmiot mający prawo do dysponowania nieruchomością. Wiceminister Tomasz Lewandowski podkreśla, że zmiana odnosi się tylko do liczby wnioskodawców.
Obecnie wniosek o decyzję o warunkach zabudowy (WZ), potocznie nazywaną "wuzetką", może złożyć każdy. Jak wynika z opisywanego projektu, dla atrakcyjnych działek do urzędów potrafi trafić nawet kilkanaście wniosków dotyczących tego samego terenu.
Ministerstwo Rozwoju i Technologii w drugiej wersji projektu (UD 316) nowelizacji ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym proponuje ograniczyć krąg wnioskodawców.
Chcemy wprowadzić zasadę, że wnioskodawcą będzie mogła być tylko osoba, która ma prawo do dysponowania nieruchomością na cele budowlane. Nie chcemy natomiast wprowadzać ograniczeń, co do liczby wydawanych decyzji o warunkach zabudowy - tłumaczy "Rzeczpospolitej" Tomasz Lewandowski, wiceminister rozwoju i technologii. Podkreśla, że zmiana odnosi się tylko do liczby wnioskodawców.
Ukrainiec przejął, Polak kupił. I wyburza. Tak kończy znana fabryka w Kaliszu
Warunki zabudowy po zmianach: oświadczenie i tytuł prawny do działki
Projekt zakłada m.in.:
- wymóg, by decyzję WZ wydawać wnioskodawcy mającemu prawo do dysponowania nieruchomością na cele budowlane
- obowiązek dołączenia oświadczenia o posiadaniu takiego prawa, pod rygorem odpowiedzialności karnej
Resort opisuje, że tytuł prawny może także wynikać np. z ograniczonych praw rzeczowych albo stosunku zobowiązaniowego. W projekcie wskazano też przykład umowy przedwstępnej, gdy przyszły nabywca uzależnia zakup od uzyskania WZ.
Nowe regulacje dotyczące "wuzetek" miałyby obowiązywać od 1 stycznia 2027 r. Marek Wójcik, ekspert ds. legislacji Związku Miast Polskich, ocenia jednak, że warto przyspieszyć ten termin. - Te zmiany powinny być wprowadzone, jak najszybciej. Będziemy zabiegać, by zaczęły obowiązywać od 1 lipca - powiedział dziennikowi.
Wątpliwości na łamach "Rzeczpospolitej" przedstawiła Agnieszka Grabowska-Toś, radczyni prawna i wspólniczka zarządzająca Kancelarii Radców Prawnych Kania Stachura Toś. Uważa, że w praktyce dla tego samego terenu nie będzie można wydać kilku decyzji WZ, a szczególnie różnym podmiotom.
Powód jest analogiczny jak w przypadku pozwolenia na budowę: decyzja WZ ma potwierdzać prawo inwestora do dysponowania nieruchomością na cele budowlane, czyli uprawnienie do realizacji konkretnych robót opisanych w decyzji (po uzyskaniu późniejszego pozwolenia). Oczywiste jest przy tym, że dwóch różnych inwestorów nie może równocześnie dysponować tą samą nieruchomością w celu realizacji wykluczających się inwestycji - mówi ekspertka.
Według niej nowy warunek wykazania prawa do dysponowania nieruchomością może być dla właścicieli działek i inwestorów poważnym utrudnieniem oraz wpłynąć na proces inwestycyjny i rynek nieruchomości. Opisuje też sytuację, w której w obrocie prawnym pozostaje pierwotna WZ wydana właścicielowi, mimo że pojawia się kolejny podmiot, chcący uzyskać nową decyzję dla innej inwestycji.
Źródło: rp.pl