Nowy właściciel TVN? "Zmiany mogą pójść w kierunku konserwatywnym"
Jeśli Paramount Skydance przejmie firmę Warner Bros. Discovery, możliwe są zmiany programowe ramówki kanałów TVN, a w szczególności linii programowej TVN24 - prognozuje medioznawca dr Krzysztof Grzegorzewski. Ocenia, że ewentualne zmiany mogą nawet pójść w kierunku konserwatywno-prawicowym.
W czwartek zarząd Warner Bros. Discovery formalnie uznał nową ofertę wykupu spółki przez Paramount Skydance za lepszą od tej złożonej przez Netfliksa. Szefowie Netfliksa poinformowali, że odmówili złożenia nowej oferty, co oznacza, że rezygnują z walki o przejęcie giganta. Netflix ma otrzymać od WBD 2,8 mld dol. za wycofanie się z umowy.
Medioznawca dr Krzysztof Grzegorzewski z Uniwersytetu Łódzkiego w rozmowie z PAP ocenił, że wykup WBD przez Paramount Skydance - z uwzględnieniem także stacji telewizyjnych, które należą do koncernu - "może mieć i zapewne będzie miał wpływ na przekształcenia programowe ramówki kanałów TVN, a w szczególności na linię programową TVN24". O ile oczywiście finalnie do niego dojdzie.
"Robimy się wysypiskiem śmieci". Sprzedawcy ostro o systemie kaucyjnym
- To jest wciąż ważna na polskim rynku medialnym stacja telewizyjna, o dużym wpływie na liczącą się część opinii publicznej - w Polsce wciąż jeszcze dość wielu odbiorców ogląda linearną telewizję (czyli tradycyjne stacje telewizyjne, dostępne w telewizorze - przyp. red.). Ewentualne zmiany poszłyby w kierunku umownie określanym jako konserwatywno-prawicowy, choć ich dokładnego kształtu i tempa nie sposób na razie przewidzieć - ocenił.
Będą zmiany w TVN?
Zwrócił także uwagę, że jeśli by tak się stało, część dziennikarzy - jeśli nie większość - odpłynie do innych ośrodków, przede wszystkim do Telewizji Polskiej, ale także wydawców prasowo-internetowych.
- Powstała w ten sposób luka światopoglądowa na rynku medialnym musiałaby się szybko wypełnić. Dzieje się tak dlatego, że nasz system medialny jest bardzo paralelny (istnieją dwa, niejako równoległe do siebie "obozy" - przyp. red.) i spolaryzowany politycznie. Będziemy więc obserwowali proces podobny do tego, który miał miejsce na przełomie 2023/2024 r., po odebraniu TVP z rąk PiS. Prawicowo-nacjonalistyczny potencjał skanalizował się w Telewizji Republika, której właściciel sprawnie z tego skorzystał. Kto wie, być może kosztem zmian w TVN i TVN24 wzmocniłaby się pozycja TVP Info - ocenił dr Grzegorzewski.
Paramount zaoferował cenę zakupu całego przedsiębiorstwa Warner Bros. Discovery za 31 dolarów za akcję (o 1 dol. więcej niż w swojej poprzedniej propozycji) oraz dodatkowe 25 centów za każdy kwartał spóźnienia z finalizacją transakcji, licząc od października. Dodatkowo firma obiecała zapłacić 2,8 mld dolarów za unieważnienie zawartej umowy z Netfliksem oraz 7 mld odszkodowania, jeśli transakcja zostanie zablokowana przez regulatorów.
Umowa podpisana przez Netfliksa z WBD w grudniu 2025 r. przewidywała zakup przedsiębiorstwa za 27,75 dolara za akcję, lecz bez części zawierającej kanały telewizyjne, takie jak CNN, TNT czy polski TVN. W myśl umowy kanały te pozostałyby pod kontrolą obecnych właścicieli.
Trump stawiał na Paramount
Oferta Paramount dotyczy zakupu całej spółki i - według doniesień mediów - była faworyzowana przez administrację Donalda Trumpa. Sam Trump powiedział, że ewentualna transakcja powinna doprowadzić do zmiany właściciela stacji CNN, którą oskarża o stronniczość. Przeciwko przejęciu WBD przez Netfliksa opowiedzieli się też w środę republikańscy prokuratorzy generalni 11 stanów, którzy wnieśli do resortu sprawiedliwości o zablokowanie transakcji ze względu na obawy dotyczące monopolizacji sektora platform streamingowych.
Szefem Paramount Skydance jest David Ellison, syn wspierającego Trumpa miliardera Larry'ego Ellisona. Od czasu przejęcia władzy przez Trumpa firmy Ellisonów objęły kontrolę nad koncernem Paramount wraz z telewizją CBS, a także tworzą część konsorcjum, które przejęło kontrolę nad TikTokiem w USA (na mocy umowy Stanów Zjednoczonych z Chińczykami, którzy w innych regionach świata wciąż są właścicielami TikToka). W obydwu przypadkach właściciele byli oskarżani o ingerencję w treści na korzyść administracji.
W czwartek Biały Dom odwiedzić miał tymczasem szef Netfliksa Ted Sarandos, by rozmawiać na temat transakcji. Trump w ubiegłym tygodniu domagał się od spółki zwolnienia z Rady Dyrektorów byłej doradczyni prezydenta Baracka Obamy Susan Rice. Powodem była wypowiedź Rice krytykująca korporacje, które "zgięły kolana" pod naciskiem Białego Domu.