Odroczyli płatność, nie muszą zapłacić. Przełomowa decyzja
Dwóch klientów w Holandii nie musi płacić firmie Klarna za zakupy z odroczoną płatnością - podaje tamtejszy serwis gazety "Telegraaf". Tak uznał finansowy instytut skarg Kifid, który stwierdził, że spółka nie wykazała, iż prawidłowo dopełniła obowiązków wynikających z przepisów o kredycie konsumenckim.
Kifid, holenderski instytut ds. sporów finansowych, rozpatrywał dwie sprawy. "Telegraaf" podaje, że w pierwszej klient kupił przez internet słuchawki za 579 euro i wybrał płatność w ratach za pośrednictwem odroczonych płatności Klarna. Jak twierdził, towar nigdy do niego nie dotarł.
Odroczone płatności. W tych sporach klienci nie muszą płacić
Druga sprawa dotyczyła klientki, która kupiła kurtkę za 236 euro, również z odroczoną płatnością przez Klarnę. Otrzymała ją, ale zdecydowała o zwrocie. Odesłała produkt do sklepu internetowego, ale sprzedawca nie przyjął zwrotu, twierdząc, że odesłano niewłaściwy towar.
W obu przypadkach komisja arbitrażowa Kifid uznała, że Klarna musi zwrócić klientom pieniądze. Organ nie oceniał jednak zasadności samych sporów. Kluczowe okazało się to, że — według komisji — firma naruszyła przepisy dotyczące kredytu konsumenckiego.
Dlaczego Niemcy nie chcą BLIKa? "Płatności wiążą się z geopolityką"
Kifid orzekł, że usługa odroczonej płatności oferowana przez Klarna jest formą pożyczki. To oznacza, że firma powinna sprawdzić zdolność kredytową klienta i dopełnić obowiązków informacyjnych wymaganych przy zawieraniu takiej umowy. Jak wskazała komisja, Klarna nie udowodniła w wystarczający sposób, że wywiązała się z tych obowiązków. W efekcie doszło — według instytutu — do poważnego naruszenia przepisów, co skutkuje unieważnieniem umowy kredytowej.
W obu postępowaniach ważne było też ustalenie, czy odroczona płatność rzeczywiście podlega przepisom o kredycie konsumenckim. Aby tak nie było, usługa musiałaby być całkowicie darmowa, a firma nie mogłaby zarabiać na klientach, którzy nie płacą w terminie.
Decyzje są wiążące, choć Klarna może jeszcze odwołać się do wyższej instancji w ramach Kifid. Instytut zapowiedział też, że rozpatruje kolejne skargi dotyczące usługi z późniejszymi płatnościami i również w tych sprawach będzie trzymał się nowej linii orzeczniczej.
źródło: telegraaf.nl