Największy kapitałowy exodus od początku wojny. Oligarchowie uciekają z Rosji
Rosyjscy oligarchowie masowo przenoszą majątek do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Z danych Federalnej Służby Podatkowej wynika, że z Rosji wytransferowano już równowartość 12,7 mld dol. Władze to bagatelizują, choć to największy kapitałowy exodus od początku wojny.
Rosja mierzy się z rekordowym odpływem kapitału swoich najbogatszych obywateli - informuje "Rzeczpospolita". Szef Federalnej Służby Podatkowej Daniił Jegorow ujawnił w wywiadzie dla "Wiedomosti", że od początku wojny rosyjscy rezydenci przenieśli do Zjednoczonych Emiratów Arabskich około biliona rubli, czyli blisko 13 mld dol.
Emiraty stały się w ostatnich latach jedną z najważniejszych zagranicznych jurysdykcji dla rosyjskiego kapitału. Jak przekazał Jegorow podczas spotkania z Władimirem Putinem, państwo to jest dziś "zdecydowanym liderem" pod względem aktywów rosyjskich firm przechowywanych za granicą - czytamy.
Dzięki obowiązującej umowie o unikaniu podwójnego opodatkowania oligarchowie i przedsiębiorcy chętnie przenoszą tam działalność, korzystając z infrastruktury finansowej i swobody inwestowania.
Potężna rewolucja tuż za rogiem. Kiedy komputer kwantowy?
Przed wojną dominował Cypr
Przed aneksją Krymu i rozpoczęciem wojny pełnoskalowej najważniejszą przystanią finansową dla rosyjskich oligarchów był Cypr, który oferował tzw. złote wizy, dostęp do rynku unijnego i szerokie przywileje inwestycyjne. Rosjanie masowo kupowali tam nieruchomości i inwestowali w lokalne aktywa, a wyspa stała się jednym z najpopularniejszych miejsc lokowania ich majątków - przypomina "Rz".
Zmiana kierunków przepływu kapitału ma związek z sankcjami i pogarszającymi się relacjami z Zachodem.
Po 2022 r. sytuacja uległa zmianie. Sankcje finansowe, odmowa wydawania wiz i zaostrzenie unijnych regulacji doprowadziły do systematycznego wycofywania rosyjskiego kapitału z Cypru. Jeszcze w 2021 r. 80 proc. transakcji i 70 proc. obrotów firm rosyjskich dotyczyło krajów zachodnich. Obecnie - jak oszacował Jegorow - wskaźniki te spadły do około 20 proc.
Rosyjskie aktywa przepływają dziś do tzw. rynków przyjaznych, wśród których dominują Emiraty. To tam przeniosła się także znaczna część rosyjskiej elity finansowej. Emiraty przejęły rolę Cypru, a dla oligarchów stanowią obecnie jedną z niewielu jurysdykcji, gdzie mogą swobodnie inwestować mimo międzynarodowych restrykcji.
W portach ZEA cumują obecnie jedne z największych jachtów należących do miliarderów objętych sankcjami:
- "Motor Yacht A" Andrieja Mielniczenki (miliarder działający w branży nawozów i węgla),
- "Ocean Victory" Wiktora Rasznikowa (stoi na czele rady dyrektorów Magnitogorskich Zakładów Hutniczych),
- "Quantum Blue" Siergieja Galickiego (właściciel rosyjskiej sieci supermarketów),
- "Pacific X" Leonida Michelsona (główny udziałowiec rosyjskiej firmy gazowej Novatek).
W części przypadków właściciele uzyskali nawet obywatelstwo Emiratów, co dodatkowo ułatwia im prowadzenie biznesu.
Choć skala transferów rośnie, rosyjskie władze oficjalnie to bagatelizują. Jegorow przekonuje, że nie jest to "odpływ", lecz naturalny wybór miejsca zamieszkania i działalności gospodarczej. Zapewnia też, że przenoszenie aktywów do ZEA nie stanowi problemu, o ile odbywa się zgodnie z prawem.
Z danych rosyjskich urzędów wynika jednak, że kierunek ten staje się dla rosyjskiego kapitału dominujący.
Źródło: "Rzeczpospolita"