PiS chce badać "wpływy rosyjskie" w Polsce. Sejm jest za powołaniem komisji

Parlament wykonał krok w kierunku powołania Państwowej Komisji ds. badania wpływów rosyjskich na bezpieczeństwo wewnętrzne RP w latach 2007-2022. Sejm w piątek przyjął ustawę w tym zakresie zaproponowaną przez posłów Prawa i Sprawiedliwości. Tym samym trafi ona teraz do Senatu.

Mateusz Morawiecki, Elżbieta Witek 2023Państwowa Komisja ds. badania wpływów rosyjskich na bezpieczeństwo wewnętrzne RP w latach 2007-2022. Sejm przyjął ustawę
Źródło zdjęć: © PAP | Tomasz Gzell
oprac.  KRO

Za powołaniem Komisji ds. badania wpływów rosyjskich głosowało 233 posłów, przeciwko było 208 osób, a 9 parlamentarzystów wstrzymało się od głosu. Teraz senatorowie będą mieć 30 dni na odniesienie się do ustawy.

Będzie komisja badająca "wpływy rosyjskie"

Propozycję powołania takiej komisji po raz pierwszy przedstawił Jarosław Kaczyński pod koniec listopada 2022 r. Chcemy przedstawić projekt ustawy dotyczącej powołania komisji, która ma zbadać politykę energetyczną prowadzoną przez rząd polski w latach 2007-2015. Wzbudzała ona kontrowersje, dlatego trzeba ją wyjaśnić – stwierdził wtedy lider PiS.

Projekt ustawy trafił do Sejmu w grudniu. Ostatecznie Komisja, która ma działać na zasadach podobnych do funkcjonowania komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji warszawskiej, zbada "wpływy rosyjskie" z lat 2007-2022. Sprawdzi zatem też okres rządów Zjednoczonej Prawicy.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Obajtek może obawiać się kontroli NIK? "Cofamy się w polityce gospodarczej do czasów PRL"

Komisja ma się składać z dziewięciu członków powoływanych i odwoływanych przez Sejm. Na jej czele ma stanąć przewodniczący wybierany spośród członków komisji. Zgodnie z przepisami kluby poselskie mają przedstawić kandydatów do komisji w ciągu dwóch tygodni od wejścia przepisów w życie.

Oto czym zajmie się nowa Komisja

Komisja badająca wpływy rosyjskie ma prowadzić postępowania mające na celu wyjaśnianie przypadków "funkcjonariuszy publicznych lub członków kadry kierowniczej wyższego szczebla, którzy w latach 2007-2022 pod wpływem rosyjskim, działali na szkodę interesów RP".

Zgodnie z przepisami ustawy Komisja ma analizować m.in. czynności urzędowe, tworzenie, powielanie, udostępnianie informacji osobom trzecim; wpływanie na treść decyzji administracyjnych; wydawanie szkodliwych decyzji; składanie oświadczeń woli w imieniu organu władzy publicznej lub spółki; zawieranie umów czy dysponowanie środkami publicznymi lub spółki.

Nowy organ dostanie też specjalne przywileje. Będzie mógł podjąć decyzje w zakresie m.in. uchylenia decyzji administracyjnej wydanej w wyniku wpływów rosyjskich, wydania zakazu pełnienia funkcji związanych z dysponowaniem środkami publicznymi do 10 lat oraz cofnięcia i zakaz poświadczania bezpieczeństwa na 10 lat.

Opozycja obawia się, że to Komisja wycelowana w nią

PiS przekonuje, że Komisja jest potrzebna, aby ustalić, jak duży wpływ na politykę wewnętrzną Polski mieli Rosjanie. – Niewątpliwie w różnych sferach wpływy rosyjskie były i dziś już nikt nie ma co do tego wątpliwości i pewnie są nadal, bo przecież te różnego rodzaju grupy wpływu nadal funkcjonują w całej Europie – uzasadniał w rozmowie z Polską Agencją Prasową Kazimierz Smoliński, poseł PiS.

Janusz Kowalski z Solidarnej Polski jaśniej wytłuścił oczekiwania władzy względem tej komisji. W rozmowie z reporterami TVN24 przypomniał tzw. umowę gazową z października 2010 r., za którą, w jego ocenie, powinni odpowiedzieć Donald TuskWaldemar Pawlak.

Mam nadzieję, że efektem pracy tej komisji będzie również postawienie Donalda Tuska przed Trybunałem Stanu – powiedział Janusz Kowalski, cytowany przez TVN24.

Opozycja natomiast obawia się, że Komisja ma posłużyć partii rządzącej do wyeliminowania rywali politycznych z życia publicznego. – Ta komisja, tak naprawdę, to miałby być pewnego rodzaju może straszak, albo inaczej, to już nawet jest krok dalej. To już jest próba zadziałania tak, jak Stalin kiedyś próbował wymazywać ze zdjęć swoich przeciwników politycznych. (...) Dzisiaj PiS chce to samo robić z politykami opozycji – stwierdził w rozmowie z TVN24 Jakub Stefaniak z Koalicji Polskiej-PSL.

Wybrane dla Ciebie
Problemy na Lotnisku Chopina z powodu śniegu. Są przekierowane i odwołane loty
Problemy na Lotnisku Chopina z powodu śniegu. Są przekierowane i odwołane loty
Rosną ceny nowych samochodów w Rosji. Wskazali powód
Rosną ceny nowych samochodów w Rosji. Wskazali powód
Trump grozi Kubie. "Nie będzie już więcej ropy ani pieniędzy"
Trump grozi Kubie. "Nie będzie już więcej ropy ani pieniędzy"
Minister Domański krytykuje prezydenta Nawrockiego. "Hipokryzja"
Minister Domański krytykuje prezydenta Nawrockiego. "Hipokryzja"
Rośnie napięcie w Iranie. Linie lotnicze wstrzymują loty
Rośnie napięcie w Iranie. Linie lotnicze wstrzymują loty
Startup Elona Muska od sztucznej inteligencji z wielomiliardową stratą
Startup Elona Muska od sztucznej inteligencji z wielomiliardową stratą
Zauważyli wyraźny trend na polskich drogach. Winny "fenomen na skalę europejską"
Zauważyli wyraźny trend na polskich drogach. Winny "fenomen na skalę europejską"
Sanatorium na NFZ czy prywatnie? Oto ile zapłacimy w 2026 roku
Sanatorium na NFZ czy prywatnie? Oto ile zapłacimy w 2026 roku
Podatek od psa w górę. Oto ile zapłacimy w 2026 roku
Podatek od psa w górę. Oto ile zapłacimy w 2026 roku
Trzymał w obrabowanym banku 600 tys. euro. Nowe szacunki strat po skoku stulecia
Trzymał w obrabowanym banku 600 tys. euro. Nowe szacunki strat po skoku stulecia
Gigantyczna kara dla policji. Komendant ujawnił dane kobiety po aborcji
Gigantyczna kara dla policji. Komendant ujawnił dane kobiety po aborcji
Przedsiębiorcy ocenili sytuację finansową w swoich firmach. Oto wnioski na 2026 rok
Przedsiębiorcy ocenili sytuację finansową w swoich firmach. Oto wnioski na 2026 rok