Szczęśliwy jak nauczyciel, smutny jak górnik? Oto stosunek zarobków do zadowolenia
Poczucie szczęścia przez długi czas pozostawało kategorią marginalizowaną przez ekonomię, a związek szczęścia z pieniądzem rzadko był przedmiotem badań. Szczęście rozumiano jedynie jako przejaw emocji ludzkich. Wzrost zainteresowania interdyscyplinarnym podejściem do ekonomii doprowadził w ostatnich latach do powstania nurtu zwanego ekonomią szczęścia. Przedstawiciele tego nurtu prowadzą badania nad poziomem wynagrodzeń zapewniającym maksymalny, bądź optymalny poziom szczęścia.