Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. Mateusz Ratajczak
|

Podatek od nieruchomości. Cicha podwyżka w 2021 roku

198
Podziel się:

To jedna z najmniej widocznych podwyżek. Jest co roku, a mało kto o niej pamięta. Aż przychodzi do płacenia. Od przyszłego roku zmieniają się stawki podatku od nieruchomości. Właściciele mieszkań i domów zapłacą więcej. W ciągu dekady podatek urósł niemal dwukrotnie, rok do roku urośnie o 5 proc.

Podatek od nieruchomości. Cicha podwyżka w 2021 roku
Podatek od nieruchomości zapłaci każdy Polak, który posiada dom, mieszkanie lub działkę (Pixabay, East News, Wojtek Laski)

Grunty, budynki mieszkalne (z wyodrębnioną księgą wieczystą), budowle i ich części związane z prowadzoną działalnością - wszystkie te miejsca są opodatkowane. Masz? To płacisz. Za mieszkanie zapłacisz, za dom zapłacisz, za budynki firmowe również zapłacisz. Budujesz się? Zapłacisz. Wybudowałeś się? A jakże - też zapłacisz. I to co roku.

Zobacz także: Podwyżki dla polityków. Rzecznik rządu Piotr Mueller: kiedyś trzeba będzie wrócić do tematu

Spokojni za to są posiadacze gruntów i altanek w rodzinnych ogrodach działkowych oraz np. posiadacze gruntów i budynków w gospodarstwie rolnym (gdy służą wyłącznie do działalności rolniczej).

Kto płaci?

  • właściciel,
  • posiadacz samoistny (czyli ten, kto używa gruntów jak właściciel, choć nim nie jest),
  • użytkownik wieczysty gruntów, które są własnością publiczną (państwową lub samorządową),
  • posiadacz mienia publicznego.

W tym roku stawka maksymalna dla podatku od nieruchomości od budynków mieszkalnych wynosi 81 groszy za każdy metr kwadratowy powierzchni użytkowej. Od przyszłego roku będzie więcej o 5 proc. Za każdy metr kwadratowy nieruchomości mieszkalnej trzeba będzie zapłacić 85 groszy. Ważna jest jeszcze stawka za grunt (niezwiązany z działalnością gospodarczą). A ta wynosić będzie 52 grosze. Dziś to jeszcze 50 groszy.

Podwyżka związana jest z inflacją - im bardziej rosną ceny w gospodarce, tym szybciej rośnie podatek od nieruchomości.

Warto pamiętać, że są to stawki maksymalne, które co roku publikuje Ministerstwo Finansów. Za daninę odpowiadają gminy, więc mogą - ale nie muszą - ustalać opłaty zgodnie z limitem. Szczegóły trzeba sprawdzić w lokalnym urzędzie gminy lub czekać na decyzję o ustaleniu wysokości podatku.

Decyzja przychodzi listownie wraz z terminem płatności (jeżeli data jest nieaktualna, to przyjmuje się czas 14 dni od doręczenia). W liście powinno być wyszczególnione, które części nieruchomości zostały objęte daniną. Można znaleźć i powierzchnię, i stawkę.

Wbrew pozorom nie są to łatwe wyliczenia.

Masz 50-metrowe mieszkanie? Twój podatek za samą część mieszkalną wynosi w tym roku 40 zł 50 groszy (50 * 0,81 zł = 40,5 zł). Na tym niestety nie jest koniec. Ważny jest jeszcze udział w gruncie i częściach wspólnych w danej nieruchomości. A ten może być różny, w zależności od miejsca. I tak w gruncie pod budynkiem może wynosić np. 50/1500 na działce 4 tys. metrów kwadratowych, a w częściach wspólnych, takich jak korytarze czy wejścia, 50/1500 z 200 metrów kwadratowych.

Warto pamiętać, że do wyliczeń wchodzi też i poddasze użytkowe (o ile nie jest niższe niż 1,4 metra), i garaż podziemny, i piwnica. Słowem: każdy metr. Jeszcze większe zamieszanie wprowadzają często garaże. O tej sprawie pisaliśmy już w money.pl w materiale pt. "Czas na zmianę absurdalnych przepisów. Samorządowcy wzięli się za podatek od garażu".

Są to już bardzo indywidualne sprawy i zależą od tego, jak działkę podzielił deweloper. Stąd w kolejnych przykładach ograniczamy się wyłączanie do podatku od nieruchomości za samą część mieszkalną. Warto jednak pamiętać, że opłaty na tym się nie kończą.

Warto pamiętać, że właściciele budynków jednorodzinnych też ponoszą opłaty za pozostałe grunty, których są właścicielami - a nie tylko za sam dom. Choć tu łatwiej ustalić udział w gruncie - zwykle są jedynymi właścicielami, a działka nie jest podzielona na wiele rodzin.

Co ważne, nie musisz sam wyliczać wysokości podatku. Każdy musi być o jego wysokości poinformowany. Dopiero z chwilą otrzymania pisma z urzędu należy opłacić daninę. Samorządy trudno oszukać w tym względzie, gdyż... od kilku lat używają dronów do sprawdzania, czy odprowadzany podatek dotyczy wszystkich części nieruchomości.

I tak właściciel niewielkiej kawalerki w mieście o powierzchni 30 metrów kwadratowych, który nie ma garażu i piwnicy, w tym roku powinien był zapłacić 24 zł 30 groszy za samo mieszkanie. W przyszłym roku zapłaci 25 zł 50 groszy.

Właściciel apartamentu o powierzchni 100 metrów kwadratowych, który ma 15-metrową komórkę lokatorską i dwa miejsca parkingowe (o powierzchni 13 metrów kwadratowych każde) w tym roku musi zapłacić 114 zł 21 groszy. W przyszłym zapłaci już 119 zł 85 groszy. A do tego dojdzie opłata za grunty i część wspólną w bloku.

Co 30. Polak posiadający dom ma do użytku więcej niż 300 metrów kwadratowych. Jego podatek dziś to 243 zł. W przyszłym roku będzie to już 255 zł. Jeżeli ma do tego działkę o wielkości 1000 metrów kwadratowych, to jego podatek będzie wart o 520 zł więcej. W sumie zatem zapłaci nawet 775 zł rocznie.

Zgodnie z przepisami ci, którym naliczono podatek nie wyższy niż 100 zł, powinni go zapłacić jednorazowo w terminie do 15 marca każdego roku. Ci, których podatek wynosi ponad 100 zł, mogą go rozbić na raty i płacić co kilka miesięcy.

Terminy płatności to 15 marca, 15 maja, 15 września i 15 listopada. I właśnie we wtorek mija termin na płatność trzeciej raty. Jeżeli podatek od nieruchomości został ustalony, a ty się spóźniasz, to zapłacisz za tę zwłokę odsetki.

Warto zauważyć, że stawki podatku od nieruchomości rosną konsekwentnie od lat.

Ci, którzy wybudowali się dwie dekady temu z pewnością pamiętają czasy, gdy podatek od nieruchomości wynosił zaledwie 41 groszy od każdego metra kwadratowego. W 2010 roku stawka wynosiła 65 groszy za metr kwadratowy.

Jeszcze w 2015 roku każdy metr kwadratowy mieszkalnej powierzchni użytkowej wyceniany był na 75 groszy. W ciągu sześciu lat stawka urośnie zatem o 10 groszy, czyli o 14 proc. To już jednak przeszłość.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(198)
Duch Narodu
2 lata temu
Księdzem być trzeba i basta - także w szpitalach ich więcej niż specjalistów lekarzy
Duch Narodu
2 lata temu
Księdzem być trzeba i basta - także w szpitalach ich więcej niż specjalistów lekarzy
JULiusz
2 lata temu
A ja nie dostałem pisma z gminy o wysokości podatku!!! To będę płacił odsetki????? Juliusz
bozenka
2 lata temu
rzad razem z Dudami sie chwali ze podnosi najnizsze wynagrodzenie,podnosi emerytury i renty,a cichaczem podnosi oplaty,podatki i inne takie,ktore pozwalaja im zyc na stopie takiej jakiej sie nam szaraczkom nie snilo.Ot prawo i sprawiedliwosc.!!!
LOL
2 lata temu
Podatki w Polsce za nieruchomosci sa smiesznie male !!! Nawet po podwyzce .
...
Następna strona