Dług publiczny rośnie. Ale koszty jego obsługi niekoniecznie

Mimo że w najbliższych dwóch latach poziom długu sektora finansów publicznych znacząco wzrośnie, to jego koszty wcale aż tak nas nie dotkną. Wszystko dzięki niskim stopom procentowym, utrzymywanym przez Radę Polityki Pieniężnej.

Niskie stopy procentowe cieszą budżet państwaNiskie stopy procentowe cieszą budżet państwa
Źródło zdjęć: © PAP | PAP/Maciej Kulczyński, Maciej Kulczyñski
Jakub Ceglarz

Jak pisze "Rzeczpospolita", łączny dług publiczny na koniec 2021 roku według unijnej metodologii może sięgnąć nawet 1,52 bln zł. To o tyle miarodajne, że uwzględnia również koszty programów pomocowych zarządzanych przez Polski Fundusz Rozwoju i Bank Gospodarstwa Krajowego.

To ponad 200 miliardów złotych, które zostały przez rząd "wypchnięte" poza budżet państwa. Wpłyną jednak na dług brany pod uwagę przez Unię Europejską. Gdyby zaś liczyć po "naszemu", to dług urośnie do 1,22 bln zł.

1,52 bln zł to o 480 mld zł więcej niż jeszcze na koniec ubiegłego roku. W dwa lata czeka nas więc przyrost zadłużenia o około 46 proc.

Obniżka stóp procentowych. Rata niższa nawet o 200 zł

Co jednak pocieszające, pożyczki zaciągane przez Skarb Państwa nie będą dużo droższe. Koszty obsługi długu wzrosną bowiem zaledwie o kilka procent. Jak to możliwe? Tu kluczowe są decyzje Rady Polityki Pieniężnej. To właśnie dzięki niskim stopom procentowym udaje się utrzymać koszty obsługi długu na relatywnie niskim poziomie.

A ponieważ stopy procentowe spadają nieprzerwanie od 2012 roku, to i pożyczanie pieniędzy jest znacznie tańsze.

- Nawet stary dług, zaciągany w mniej sprzyjającym otoczeniu, jest zamieniany na nowy, tańszy - mówi "Rz" Piotr Bielski, główny ekonomista Santander Bank Polska. - Resort finansów stara się wykorzystać dobry okres i teraz zwykle wypuszcza obligacje o dłuższym okresie zapadalności.

Problem jednak w tym, że dalszej przestrzeni do obniżek już nie ma. Ekonomiści prognozują, że gdy inflacja zacznie rosnąć, to i stopy procentowe będą musiały pójść w górę. A wtedy wzrosną też koszty obsługi coraz większego długu publicznego.

Zdaniem ekspertów nie należy się jednak spodziewać podwyżek w najbliższych miesiącach. To powinno nastąpić najwcześniej za około 2 lata, o czym pisaliśmy w money.pl w poniedziałek.

Wybrane dla Ciebie
To był rok podwyżek pensji. Od upadku PRL-u tylko trzy razy wzrosty były większe [OPINIA]
To był rok podwyżek pensji. Od upadku PRL-u tylko trzy razy wzrosty były większe [OPINIA]
Starcie gigantów budowlanych. W tle umowa na miliardy. Branża zabrała głos
Starcie gigantów budowlanych. W tle umowa na miliardy. Branża zabrała głos
Trump wysyła do Grenlandii okręt szpitalny. Premier Danii reaguje
Trump wysyła do Grenlandii okręt szpitalny. Premier Danii reaguje
Ból głowy Władimira Putina. Wydobycie ropy spada. Rosną upusty
Ból głowy Władimira Putina. Wydobycie ropy spada. Rosną upusty
Semestr studiów zaliczony w godzinę. "Newsweek": Collegium Humanum to pikuś
Semestr studiów zaliczony w godzinę. "Newsweek": Collegium Humanum to pikuś
Kaucja na tzw. małpki? Prezes operatora kaucyjnego jest na "tak"
Kaucja na tzw. małpki? Prezes operatora kaucyjnego jest na "tak"
To koniec mObywatela? Oto co ma zastąpić aplikację. Jest projekt
To koniec mObywatela? Oto co ma zastąpić aplikację. Jest projekt
Reforma PIP. Radczyni prawna wskazuje kluczowe różnice między B2B a etatem
Reforma PIP. Radczyni prawna wskazuje kluczowe różnice między B2B a etatem
Fotowoltaika na balkonie. Policzyli, ile można zaoszczędzić na rachunkach
Fotowoltaika na balkonie. Policzyli, ile można zaoszczędzić na rachunkach
Polacy w obliczu finansowych kłopotów. Z czego zrezygnują? Zaskakujące odpowiedzi
Polacy w obliczu finansowych kłopotów. Z czego zrezygnują? Zaskakujące odpowiedzi
Wołodymyr Zełenski apeluje do UE o nowe sankcje. Wskazał cel
Wołodymyr Zełenski apeluje do UE o nowe sankcje. Wskazał cel
Koniec uzależnienia od USA? Nowa strategia Kanady
Koniec uzależnienia od USA? Nowa strategia Kanady