Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. KKG
|

Podwyżka stóp procentowych. Członek RPP przestrzega przed konsekwencjami

125
Podziel się:

- Wzrost cen kredytu w wyniku podwyżek stóp procentowych mógłby doprowadzić do zahamowania wzrostu gospodarczego, wzrostu bezrobocia i stagflacji - uważa Jerzy Kropiwnicki, członek Rady Polityki Pieniężnej (RPP).

Podwyżka stóp procentowych. Członek RPP przestrzega przed konsekwencjami
Wzrost cen kredytu mógłby doprowadzić do znacznego zahamowania wzrostu gospodarczego - uważa Jerzy Kropiwnicki, człnek RPP (Pixabay)

Zdaniem Kropiwnickiego, obecny wzrost cen w znacznej mierze "wynika z innych niż wewnętrzne, popytowe źródła, z polityki gazowej Putina, z naftowej polityki krajów OPEC, z proekologicznej polityki UE i USA oraz z zerwania globalnych łańcuchów dostaw".

Grozi nam stagflacja?

"W takim układzie inflacyjny wzrost cen trwałby, natomiast wzrost cen kredytu mógłby doprowadzić do znacznego zahamowania wzrostu gospodarczego i wzrostu bezrobocia – popadlibyśmy w stagflację" - napisał Kropiwnicki na swoim blogu.

Co to jest stagflacja? To połączenie gospodarczej stagnacji i przyspieszonego wzrostu cen. Zwykle towarzyszy mu rosnące bezrobocie.

Zobacz także: Inflacja zostanie na lata? Minister finansów: Potrzebujemy spokoju

"Zatem podnieść stopy dla okiełznania inflacji? A jeśli to tak podniesie ceny kredytów w bankach komercyjnych (nie mam wątpliwości, że jeszcze nie zamilknie wieść o decyzji RPP, a już w przygotowaniu będą listy informujące ich klientów o nowym oprocentowaniu kredytów przez nich zaciąganych - zarówno na konsumpcję, jak i na cele konsumpcyjne), że "zdusi" wzrost gospodarczy?" - dodał członek Rady.

Zaznaczył, że w przyszłym roku jednym z kluczowych czynników kształtujących gospodarkę będzie kwestia uruchomienia funduszy europejskich.

"Wiele zależeć będzie nie tylko od polityki naszego rządu, ale także od tego, czy uruchomione zostaną przyznane nam (i nadal wstrzymywane) fundusze europejskie" - podsumował Kropiwnicki.

RPP przesuwa posiedzenie

RPP podwyższyła stopy procentowe po raz pierwszy w październiku, w tym stopę referencyjną do 0,5 proc. z 0,1 proc. W listopadzie podwyższyła stopę referencyjną do 1,25 proc., zaś w grudniu - do 1,75 proc.

Rada Polityki Pieniężnej zbierze się już we wtorek 4 stycznia, by zdecydować w sprawie stóp procentowych. Wcześniejsze plany zakładały, że posiedzenie odbędzie się 12 stycznia. Tak duża zmiana terminu oznacza, że decyzja o stopach zostanie podjęta jeszcze przed publikacją danych o inflacji w grudniu.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Źródło:
ISBnews
KOMENTARZE
(125)
Adam N 1973
5 miesięcy temu
Gdyby rządziła PO to stopy procentowe byłyby już wyższe o co najmniej 2% powyżej inflacji, a więc minimum 10%. Wiele firm by upadło już rok temu z powodu nieustannych lockdownów, które PO by zarządzała, a tarcz dla przedsiębiorców by nie było, ale to byłby śmiertelny cios dla większości. Bankructwa dotknęłyby nie tylko firm ale i zwykłych ludzi którzy straciliby pracę. Bezrobotnych byłoby 6 milionów. Ludzie straciliby nie tylko pracę ale też dach nad głową bo banki przejmowałyby mieszkania
Marek
5 miesięcy temu
Cieszę się że stopy procentowe idą w górę a przez to więcej płacę za ratę kredytu ale również przez to wiem, że pieniądz który zarabiam jest coś wart i to mnie cieszy
tatko
5 miesięcy temu
W Święta już tradycyjnie nachlałem się za pińcet plus. Potem ze starą poszli my robić czwartego pińceta, no i dwanaście tysięcy plus w ramach kapitału opiekuńczego na chlanie. Dziś już też wstałem z barłogu i otworzyłem wino Dzban Leśny za pińcet plus. Znowu się nachlam czyli dzień jak co dzień zresztą. Jutro i pojutrze też się nachlam za pińcet plus. To były wspaniałe jabolowe Święta Bożego Narodzenia. Polskie rodziny dziękują sponsorowi PiS za program jabole za pińcet plus ;-)
Adam
5 miesięcy temu
Nie uważam tak. Każdy widzi, że to co się dzieje jest chore. Wszędzie brakuje rąk do pracy. Ludzie nie oszczędzają bo nie czują się bezpiecznie przez co nakręcają popyt a przez to ceny. Pewne spowolnienie w gospodarce doprowadziloby do powrotu konkurencji cenowej i konkurencji płacowej. Pan zapewne reprezentuje interesy wielkich deweloperów, którym obecna sytuacja pasuje.
Polak
5 miesięcy temu
Co 2 miesiące temu mówił Belka i HGW stopy podnieść do 4% jak będzie POKO to będzie 10% kredyt i bieda
...
Następna strona