Lipcowe dane OTOMOTO Insights pokazują, że mimo inflacji na poziomie 3 proc. i nadal ostrożnych nastrojów konsumenckich rynek nowych samochodów w Polsce wchodzi w drugą połowę roku z mocnymi fundamentami popytowymi.
Pieniądze są na kontach. Teraz rośnie gotowość do ich wydawania
Jednym z najważniejszych punktów lipcowego obrazu gospodarki jest kondycja finansowa gospodarstw domowych. Depozyty Polaków przekroczyły 1,51 bln zł, podczas gdy wartość kredytów konsumpcyjnych wyniosła 861 mld zł, zwiększając się o umiarkowane 0,7 proc. miesiąc do miesiąca.
Jednocześnie poprawia się sytuacja konsumpcyjna. Czerwcowa sprzedaż detaliczna ogółem wzrosła o 6,2 proc. r/r, wobec 3,0 proc. w maju. Inflacja według szybkiego szacunku za lipiec wyniosła 3,0 proc. r/r. Nastroje pozostają ostrożne, ale ich kierunek jest korzystniejszy niż kilka miesięcy wcześniej. Wyprzedzający wskaźnik ufności konsumenckiej poprawił się z -7,7 do -7,3 pkt, podczas gdy bieżący wskaźnik obniżył się nieznacznie z -9,9 do -10,2 pkt.
"Dla rynku samochodowego istotne jest zestawienie kilku danych jednocześnie. Z jednej strony gospodarstwa domowe utrzymują bardzo wysokie oszczędności, z drugiej strony kredyt konsumpcyjny rośnie umiarkowanie, a równocześnie zwiększa się deklarowana gotowość do zakupu auta. To wskazuje, że część konsumentów ma przestrzeń finansową do podejmowania większych decyzji zakupowych, ale nadal podchodzi do nich selektywnie. W takim otoczeniu nie wystarczy sam wzrost konsumpcji, bowiem kluczowa staje się realna skłonność do konkretnego zakupu." - komentuje Jakub Miracki, Head of Sales OTOMOTO Lease.
Najmocniejsza deklaracja zakupu samochodu od ponad dwóch lat
W badaniu GUS 9,40 proc. konsumentów zadeklarowało, że prawdopodobnie kupi samochód w ciągu najbliższych 12 miesięcy. W kwietniu odsetek ten wynosił 9,15 proc. Jeszcze ważniejsza zmiana dotyczy osób, które odpowiedziały zdecydowanie. Ich udział wzrósł do 2,53 proc. i jest najwyższy od ponad dwóch lat. To ważne, ponieważ różnica pomiędzy ogólnym zainteresowaniem zakupem, a twardą deklaracją może dobrze obrazować realną siłę przyszłego popytu.
Dane rejestracyjne pokazują, że deklaracje mają już odzwierciedlenie w zachowaniu rynku. W lipcu zarejestrowano 55 537 nowych samochodów, o 12,2 proc. więcej niż rok wcześniej. Od początku roku liczba rejestracji nowych aut jest o 9,9 proc. wyższa niż w analogicznym okresie 2025 roku.
Klient indywidualny przyspiesza mocniej niż firmy
Szczególnie interesujące jest rozłożenie lipcowego wzrostu. Rejestracje nowych samochodów przez klientów indywidualnych zwiększyły się aż o 21,5 proc. rok do roku. W kanale firmowym wzrost ten wyniósł 8,2 proc.
Oznacza to, że dobrego wyniku nowych aut nie można przypisać wyłącznie zakupom dokonanym przez przedsiębiorstwa i floty. Konsument indywidualny stał się w lipcu bardzo silnym źródłem wzrostu.
"Wzrost rejestracji klientów indywidualnych o ponad 20 proc. rok do roku jest jednym z najmocniejszych sygnałów w lipcowych danych. Firmy nadal zwiększają rejestracje, ale dynamika po stronie konsumenta jest znacznie wyższa. W połączeniu z rekordowym od ponad dwóch lat poziomem zdecydowanych deklaracji zakupu sugeruje to, że część odkładanego wcześniej popytu może wracać na rynek. Trzeba jednak pamiętać, że klient pozostaje bardzo świadomy kosztowo i porównuje dostępne rozwiązania znacznie dokładniej niż w okresie łatwego pieniądza." - mówi Jakub Miracki.
Na rynku jest więcej nowych aut, a kupujący stają się bardziej konkretni
Podaż również nie jest dziś barierą. Średnia liczba aktywnych ofert nowych samochodów na OTOMOTO wyniosła w lipcu 26 620, czyli o 14,2 proc. więcej niż rok wcześniej i o 1,3 proc. więcej niż w czerwcu. Jednocześnie wskaźnik liczby użytkowników zainteresowanych nowymi samochodami zmniejszył się z 123 proc. okresu bazowego w czerwcu do 120 proc. w lipcu. W tym samym czasie wskaźnik liczby kupujących wzrósł jednak z 86 do 91 proc. i przekroczył lipcowy wynik z 2025 roku wynoszący 90 proc.
Z ekonomicznego punktu widzenia oznacza to interesującą zmianę jakości popytu. Mniejsza liczba osób może znajdować się na etapie szerokiego poszukiwania, ale więcej przechodzi do zachowań wskazujących na faktyczny zamiar zakupu.
Rynek nie stawia wszystkiego na elektryki
Zmienia się również struktura tego, co jest dostępne na rynku. Benzyna pozostaje dominującym napędem z udziałem 48,9 proc. ofert nowych samochodów. Diesel zwiększył jednak swój udział o 2,8 pkt proc. r/r, do 20,5 proc. Taką samą dynamikę udziału odnotowały hybrydy plug-in. PHEV-y odpowiadają już za 8,8 proc. aktywnych ofert, o 2,8 pkt proc. więcej niż rok wcześniej. Samochody elektryczne mają udział 7,3 proc., wyższy jedynie o 0,2 pkt proc. r/r. Największy spadek dotyczy klasycznych hybryd, których udział zmniejszył się o 5,3 pkt proc., do 14,5 proc.
Z punktu widzenia rynku finansowania istotna jest także koncentracja ofert w konkretnym poziomie cenowym. Samochody kosztujące od 100 do 150 tys. zł odpowiadają już za 31,7 proc. ofert nowych aut, a ich udział zwiększył się o 2,5 pkt proc. rok do roku.
"Rynek nowych samochodów staje się coraz bardziej zróżnicowany zarówno pod względem technologii, jak i cen. Wzrost udziału diesla oraz PHEV przy niemal stabilnym udziale pełnych elektryków pokazuje, że decyzje klientów nie przebiegają według jednego schematu. Jednocześnie największa część ofert koncentruje się dziś w przedziale 100–150 tys. zł. Przy takiej wartości samochodu decyzja zakupowa coraz częściej jest analizą całego budżetu gospodarstwa domowego albo firmy, a nie tylko odpowiedzią na pytanie o cenę auta." - podsumowuje Jakub Miracki.
Druga połowa roku zaczyna się z mocniejszym popytem
Lipcowe dane nie oznaczają, że konsumenci nagle przestali być ostrożni. Wskaźniki ufności nadal pozostają poniżej zera, a inflacja wynosi 3 proc. Rynek pokazuje jednak coś innego: poprawa sytuacji finansowej gospodarstw domowych zaczyna spotykać się z większą skłonnością do konkretnych zakupów. Ponad 1,51 bln zł zgromadzonych na depozytach tworzy finansową poduszkę, a umiarkowany wzrost kredytu konsumpcyjnego nie wskazuje na gwałtowne zwiększanie zadłużenia. Jednocześnie rośnie odsetek osób zdecydowanych kupić samochód, liczba rejestracji nowych aut zwiększa się dwucyfrowo, a szczególnie mocno przyspiesza segment klientów indywidualnych.
Jeżeli te tendencje utrzymają się w kolejnych miesiącach, druga połowa 2026 roku może być dla rynku nowych samochodów okresem, w którym odłożony popyt coraz częściej będzie zamieniał się w rzeczywiste decyzje zakupowe.