Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. LOS
|

Polacy odczują suszę w swoich portfelach. "Problem z wodą będzie narastał"

56
Podziel się:

Tegoroczna susza to dodatkowy czynnik, który podbije inflację. Niedobór wody sprawia, że rolnicy tracą sporą część upraw, zwłaszcza na Podkarpaciu - pisze "Rzeczpospolita". To nie wszystko. Złe warunki hydrologiczne uderzą także m.in. w energetykę. Branża spożywcza obawia się sporych strat, jeśli przez brak prądu będzie musiała wstrzymać produkcję. 15 organizacji wysłało w tej sprawie apel do premiera Morawieckiego.

Polacy odczują suszę w swoich portfelach. "Problem z wodą będzie narastał"
Bardzo niski stan Wisły (FORUM, Jacek Szydlowski / Forum)

Brak opadów osłabia zbiory w rolnictwie. – W ostatnich dniach stwierdziliśmy wzrost zagrożenia we wszystkich uprawach. Susza dotyka coraz większej liczby gmin i coraz większej powierzchni kraju – mówi "Rz" prof. Andrzej Doroszewski, kierownik Systemu Monitoringu Suszy Rolniczej w Instytucie Upraw, Nawożenia i Gleboznawstwa w Puławach.

Najbardziej zagrożone są uprawy kukurydzy na ziarno i kiszonkę. Ponadto susza niszczy m.in. krzewy owocowe, warzywa gruntowe i rośliny strączkowe. Najgorsza sytuacja jest na Podkarpaciu, gdzie - jak podaje prod. Doroszewski - w niektórych miejscach niedobór wody spowodował straty 60 proc. upraw.

Błażej Podgórski z katedry finansów Akademii Leona Koźmińskiego porównuje obecną suszę do tej z lat 2018 i 2019. Zdaniem eksperta również w tym roku straty w uprawach w związku z niedoborem wody mogą sięgnąć kilku miliardów złotych.

Problem z wodą oczywiście będzie narastał, wrzesień jest również zazwyczaj suchym miesiącem, zmiany klimatu będą postępować, o ile nie zdecydujemy się na zmiany – dodaje Klara Ramm, ekspert Izby Gospodarczej "Wodociągi Polskie".

Nie widać końca drożyzny w sklepach

Już z powodu samych strat w uprawach mają wzrosnąć ceny żywności. A te, mimo szczytu sezonu rolniczego, już są na wysokim poziomie. Owoce podrożały rok do roku o 15,1 proc., ale np. jabłka o prawie 31 proc.

- Spirala inflacyjna rozkręciła się już na dobre i należy spodziewać się kolejnych podwyżek - mówi "Rz" Robert Orpych z Wyższej Szkoły Bankowej w Chorzowie.

Upały to także problemy dla sektora energetycznego, który boi się zimy ze względu na możliwy deficyt surowców, m.in. węgla. Z powodu niskiego poziomu rzek ograniczono produkcję energii m.in. w elektrowniach atomowych we Francji.

Blackoutu obawia się branża spożywcza. 15 organizacji z tego sektora wysłała do premiera apel o zagwarantowanie im wystarczającej ilości gau i prądu do utrzymania ciągłości produkcji. Ewentualne problemy w tej materii dodatkowo podbiją ceny w sklepach.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(56)
Klausewitz Ju...
2 miesiące temu
Skoro jest globalne ocieplenie i poziom wód się podwyższa w oceanach, to można pobierać wodę z oceanów wcześniej na odsalając. Rozwiąże się dwa problemy za jednym zamachem, brak wody na lądzie i nadmiar wody w oceanach.
R55
2 miesiące temu
Trzeba kupić górę lodową i będzie woda
Real
2 miesiące temu
Dajcie spokój, lato jest zimne Trawą nie uschła jak co roku , Niżowka na rzekach jak co roku w sierpniu, nie ma zakazu wstępu do lasów. Zbiory całkiem nieźle. Pieniądz zepsuty, że śmierdzi na odległość. Ropę, gaz i węgiel możemy mieć tanio w każdym momencie. Wystarczy za nie zapłacić w rublach, Rosja chętnie sprzeda. I koniec kryzysu.
-- Szyszka --
2 miesiące temu
.. ale walczyć z Rosja trzeba, będziemy ogrzewać domy szyszkami, jest ich dużo i nie są drogie, chyba, ze będzie podwyżka lub podatek, bo czego zaczyna brakować, to drożeje ..
Bak
2 miesiące temu
Brać przykład z rosyji
...
Następna strona