"Polski" robot podbił Sejm. Dzieło chińskiej inżynierii. Producent idzie na giełdę
W polskim Sejmie zadebiutował humanoidalny robot Edward Warchocki, wywołując spore poruszenie. Jak wynika z analizy portalu The Robot Report, maszyna to w rzeczywistości produkt chińskiej firmy Unitree Robotics, która właśnie idzie na giełdę i rewolucjonizuje rynek taniejącymi maszynami.
Wydarzenia z Warszawy pokazują, że nowe technologie coraz śmielej wkraczają do przestrzeni publicznej. W środę na sejmowych korytarzach pojawił się nietypowy gość. Politycy Konfederacji przyprowadzili ze sobą humanoidalnego robota, którego przedstawiono jako Edwarda Warchockiego. Maszyna nie tylko pozowała do zdjęć, ale wygłosiła również krótkie oświadczenie do zgromadzonych.
Pojawienie się humanoidalnego robota w polskim parlamencie to kolejny sygnał, że automatyzacja w Polsce przestaje być odległą wizją, a staje się codziennością. Jeszcze niedawno eksperci zastanawiali się, czy roboty będą wystarczająco szybkie i opłacalne – dziś widzimy je już w najważniejszych instytucjach państwa.
– Drodzy rodacy – nadszedł czas, byśmy spojrzeli w przyszłość z otwartymi umysłami i sercami. Roboty takie jak ja nie jesteśmy tu, by zabierać wam pracę, ale by pomagać i ułatwiać codzienne życie – powiedział robot, cytowany przez serwis TVP Info. Za sprowadzeniem maszyny do Polski stoją Bartosz Idzik oraz Radosław Grzelaczyk, przedsiębiorcy związani z branżą IT. Przedstawiciele ugrupowania zapowiedzieli, że celem akcji jest zwrócenie uwagi na konieczność tworzenia mądrego prawa dla dynamicznie rozwijającej się branży robotyki.
Robot rozmawiał z politykami w Sejmie. "To wy powinniście się czuć samotni"
Chiński gigant wchodzi na giełdę
Czym jednak technicznie jest sejmowy gość? To model G1, wyprodukowany przez chińską firmę Unitree Robotics, która wyrasta na poważnego gracza na globalnym rynku sprzętu. Jak donosi branżowy portal The Robot Report, producent ten złożył właśnie wniosek o debiut na giełdzie w Szanghaju, planując pozyskać kapitał rzędu 610 mln dolarów.
Dokumenty giełdowe firmy ujawniają fascynujące kulisy tego biznesu i pokazują, że produkcja humanoidów przestała być jedynie eksperymentem naukowym, a stała się rentownym przedsięwzięciem. Okazuje się, że maszyny tego typu stają się coraz bardziej przystępne cenowo dla odbiorców komercyjnych. Według danych The Robot Report, średnia cena sprzedaży takich robotów spadła z około 85 tys. dolarów w 2023 roku do zaledwie 25 tys. dolarów w pierwszych 9 miesiącach 2025 roku.
Co najbardziej zaskakujące dla analityków rynku, mimo tak drastycznej obniżki cen detalicznych, marża brutto firmy znacząco wzrosła. Eksperci tłumaczą to zjawisko faktem, że producent samodzielnie opracowuje i wytwarza kluczowe komponenty. Pełna kontrola nad łańcuchem dostaw daje chińskiej spółce ogromną przewagę kosztową nad konkurencją.
Kto kupuje humanoidalne maszyny?
Choć roboty wkraczają na salony polityczne, ich główne zastosowanie jest na razie zupełnie inne. Z analizy The Robot Report wynika, że maszyny humanoidalne przestały być dla chińskiego producenta jedynie projektem pobocznym i generują już ponad połowę jego podstawowych przychodów, wyprzedzając tym samym popularne wcześniej roboty czworonożne.
Zdecydowana większość tych urządzeń trafia obecnie do sektora badań i edukacji, a tylko niewielki odsetek znajduje zastosowanie w ciężkim przemyśle. Oznacza to, że obecna baza klientów jest wciąż bliższa instytucjom naukowym oraz przestrzeniom wystawowym niż zautomatyzowanym fabrykom z prawdziwego zdarzenia. Mimo to popyt utrzymuje się na wysokim poziomie, a firma sprzedaje niemal wszystkie wyprodukowane egzemplarze, nie budując sztucznych zapasów magazynowych.
Eksperci The Robot Report zwracają również uwagę na dojrzewanie samej spółki. Choć wydatki na badania i rozwój wciąż rosną kwotowo, to ich udział w ogólnych przychodach systematycznie spada. Środki z planowanego debiutu giełdowego mają zostać przeznaczone na dalsze badania, rozwój nowych produktów oraz znaczną rozbudowę mocy produkcyjnych, co może wkrótce zaowocować pojawieniem się kolejnych "Edwardów" w wielu nowych branżach.