Notowania

Prezes PiS Jarosław Kaczyński: Nie mam sobie nic do zarzucenia

- Jestem obywatelem, jak każdy inny. Jeśli trzeba będzie, stawię się w prokuraturze - powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński w rozmowie z RMF FM. Odniósł się m.in. do afery Srebrnej i list wyborczych do PE.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP)
Prezes PiS Jarosław Kaczyński tłumaczy się z afery Srebrnej

Jarosław Kaczyński w rozmowie z RMF FM odniósł się do zarzutów austriackiego biznesmena Geralda Birgfellnera, który twierdzi, że został przez prezesa PiS oszukany.

- Nie zgadzam się z tym sądem, a więcej chętnie opowiem w prokuraturze – stwierdził Kaczyński. Wcześniej podkreślił, że - jeśli będzie taka potrzeba - pojawi się na przesłuchaniu, jednak nie widzi podstaw do wszczęcia śledztwa wobec niego.

- Śledztwo nie ma sensu. Mamy przykład pewnej nierzetelności, ale nie z mojej strony, a ze strony osoby uważanej dzisiaj za bohatera, a nawet ofiarę - powiedział Kaczyński.

Zobacz też: Taśmy Kaczyńskiego. Powinien zostać przesłuchany?

- Jestem obywatelem jak każdy inny. Nie mam sobie niczego do zarzucenia - powiedział prezes PiS. Jak dodał, chciał wybudować wieżowiec w centrum Warszawy, by stanowić konkurencję dla Fundacji im. Stefana Batorego.

- Nie będę mówił, jaki mam stosunek do bohatera tej sprawy. Chciałem zrobić coś bardzo dobrego w Polsce. Chodziło mi zupełnie o fundację Batorego, która po prawej stronie nie ma żadnej silnej konkurencji - stwiedził Kaczyński.

- Gdyby ten budynek powstał, Instytut im. Lecha Kaczyńskiego stałby się instytucją bardzo silną, a w dalszej perspektywie, już nie za ludzi mojego pokolenia, mógłby robić jeszcze więcej - dodał prezes PiS.

Kaczyński odniósł się też do swojej roli w instytucie i spółce Srebra. - W spółce żadnej funkcji nie pełnię. Jednak, jako członek Rady Nadzorczej, w pewnym sensie ją reprezentuję - powiedział.

Eurowybory

Kometując listy do Parlamentu Europejskiego, prezes PiS Jarosław Kaczyński zapewnił, że "nikogo z kraju nie wypycha". - Wiem, że mi jest przypisywana władza, której nie mam. To nie jest tak, że ja się kogoś pozbywam - stwierdził.

- To jest decyzja tych osób, one nie są zmuszone do wyjazdu z Polski - dodał prezes PiS.

Pytany o to, kto zastąpi Joachima Brudzińskiego w roli szefa MSWiA, Jarosław Kaczyński stwierdził, że w głowie ma już pewne nazwiska.

- Jestem pewien, że zarówno on, jak i Beata Szydło wejdą do Parlamentu Europejskiego. Kto ich zastąpi to kwestia otwarta. Jednak, gdyby mógł pan wejść do mojej głowy, to znalazłby pan tam pewne nazwiska - powiedział prezes PiS w rozmowie z Krzysztofem Ziemcem.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Tagi: Jarosław Kaczyński, prezes pis, afera srebrnej, gospodarka, wiadomości
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
02-03-2019

Nie ogarniamCzyli gdyby to nie Ziobro był prokuratorem generalnym a zwykły urzędnik to prezes by dalej nie był wezwany ?

02-03-2019

TKJDon Kurdupleone

02-03-2019

JaroKPierwszy obywatel czwartej RP......

Rozwiń komentarze (938)