"Procedury to fasada". NIK: organizacje przychylne PiS zgarnęły miliony zł

100 milionów złotych - tyle wydano z Funduszu Patriotycznego na organizacje przychylne PiS. Tak wynika z kontroli NIK. Kontrolerzy odkryli, że niektórzy eksperci oceniający wnioski, byli wprost powiązani ze stowarzyszeniami i organizacjami ubiegającymi się o środki. NIK zawiadomiła prokuraturę.

reporter_baza_2022-08
01.08.2022 Warszawa, 78. rocznica Powstania Warszawskiego, Marsz Powstania Warszawskiego 2022, Fot Oleg Marusic/REPORTER
n/z: Robert Bakiewicz
Oleg Marusic/REPORTERZ Funduszu Patriotycznego pieniądze otrzymała m.in organizacja Roberta Bąkiewicza
Źródło zdjęć: © East News | Oleg Marusic/REPORTER
oprac.  KKG

Najwyższej Izby Kontroli skontrolowała Fundusz Patriotyczny, który powołało do życia PiS w marcu 2021 r. Cel? Organizacja miała wspierać projekty "promujące postawy patriotyczne", ale jak podkreśla Mariusz Witczak z Koalicji Obywatelskiej "na pieniądze mogli liczyć patrioci, którzy popierali PiS".

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Milioner z branży pogrzebowej. Zdradza szczegóły biznesu - Tomasz Salski w Biznes Klasie

Zasady nie były równe dla wszystkich. Jak wynika z kontroli NIK procedury naginano, po to, by pieniądze trafiły do organizacji, które miały je otrzymać.

Na 81 skontrolowanych przez Izbę wniosków, którym przyznano dofinansowanie, w przypadku ponad połowy (49) pojawiły się nieprawidłowości. W efekcie, w sposób nierzetelny, niecelowy oraz niegospodarny, Instytut wydatkował niemal 14,3 miliona złotych - czytamy w raporcie NIK.

Izba wyjaśniła, że stwierdzone nieprawidłowości "polegały m.in. na błędnych ocenach formalnych złożonych wniosków, co skutkowało albo ich bezpodstawnym wykluczeniem z dalszego procesu przyznawania wsparcia finansowego, albo bezpodstawnym przekazaniem do kolejnego etapu i ostatecznie wypłatą dofinansowania".

Niektórym organizacjom umożliwiono usunięcie błędów we wnioskach nawet po zakończeniu naborów, mimo że błędy te kwalifikowały wniosek do odrzucenia już na etapie oceny formalnej - ujawnia Izba.

Z ustaleń NIK wynika, że "w latach 2021-2022 wystąpiły sytuacje, w których działania pracowników Instytutu związanych z wnioskodawcą Stowarzyszenie Marsz Niepodległości mogły doprowadzić do uzyskania dofinansowania zarówno przez to stowarzyszenie, jak również inne organizacje powiązane z jego ówczesnym prezesem".

Eksperci powiązani z oceniającymi wnioski

Wątpliwości kontrolerów NIK wzbudził także sposób oceniania wniosków.

"Jeden z pracowników Instytutu powiązany z beneficjentem, brał udział w ocenianiu wniosków pod względem formalnym, kwalifikowaniu projektów do oceny merytorycznej, przydzielaniu i usuwaniu ekspertów sporządzających takie oceny, wprowadzaniu zmian we wnioskach (w tym po zamknięciu naborów) oraz uzgadnianiu modyfikacji sprawozdań z realizacji zadań w przypadku takich wnioskodawców, jak Stowarzyszenie Marsz Niepodległości, Stowarzyszenie Straż Narodowa i Instytut Dziedzictwa Europejskiego Andegavenum" - informuje NIK w raporcie.

Warto przypomnieć, że Straż Narodowa to organizacja, którą kieruje Robert Bąkiewicz. Za niemal dwa miliony złotych kupił spory dom, aby dać schronienie uchodźcom.

Te wszystkie procedury są tylko fasadą. Tam chodziło tylko o pieniądze i jak się trochę poskrobie, to te brudy od razu wychodzą - mówi w rozmowie z TVN24 Grzegorz Makowski z Fundacji Batorego.

NIK w sprawie Funduszu Patriotycznego zawiadamia prokuraturę. Chodzi o przestępstwo niedopełnienia obowiązków służbowych przez dwóch pracowników Instytutu.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Europa szuka sojuszników. Umowa z Indiami coraz bliżej
Europa szuka sojuszników. Umowa z Indiami coraz bliżej
Polska zostaje przy złotym. Minister wskazuje kluczowe powody
Polska zostaje przy złotym. Minister wskazuje kluczowe powody
Gotówka od najbliższych? Fiskus patrzy na wpłaty
Gotówka od najbliższych? Fiskus patrzy na wpłaty
Specjalna emerytura dla roczników 1949-1969. Prezent od ZUS
Specjalna emerytura dla roczników 1949-1969. Prezent od ZUS
Dramat w USA. Będą konsekwencje. Ameryce znów grozi shutdown
Dramat w USA. Będą konsekwencje. Ameryce znów grozi shutdown
Sprzedaż alkoholu "na wynos". W Zakopanem wyczerpał się limit zezwoleń
Sprzedaż alkoholu "na wynos". W Zakopanem wyczerpał się limit zezwoleń
Bojkot produktów "Made in USA". Duńczycy oddolnie odpowiadają na politykę Trumpa
Bojkot produktów "Made in USA". Duńczycy oddolnie odpowiadają na politykę Trumpa
Pracowali w Norwegii. Przeszli na emeryturę. Na tyle mogą liczyć
Pracowali w Norwegii. Przeszli na emeryturę. Na tyle mogą liczyć
W Niemczech napisali o Polakach. "Baśń zaczyna pękać"
W Niemczech napisali o Polakach. "Baśń zaczyna pękać"
230 tys. osób. Wojsko wezwie też 50-latków z nieuregulowanym statusem
230 tys. osób. Wojsko wezwie też 50-latków z nieuregulowanym statusem
Eurostrefa w 2026 roku. Jest nadzieja, choć sojusznik Europy może ją zdusić
Eurostrefa w 2026 roku. Jest nadzieja, choć sojusznik Europy może ją zdusić
Pracowała 40 lat i przeszła na emeryturę. Tyle wypłaci ZUS
Pracowała 40 lat i przeszła na emeryturę. Tyle wypłaci ZUS