25 mln zł na niejawny fundusz. Ludzie Ziobry przeszli samych siebie

- Podczas corocznej kontroli w Ministerstwie Sprawiedliwości wykryto, że jawny Fundusz Sprawiedliwości przekazał na niejawny fundusz operacyjny kwotę 25 mln zł - tak zeznał przed komisją śledczą były dyrektor w NIK Marek Bieńkowski. Jego zdaniem było to ewidentnie złamanie zasad.

Marek Bie�kowski
Rafa� Guz
inwigilacja, komisja, Pegasus, polityk, polityka, przes�uchanie, sejm, sejmowaJawny Fundusz Sprawiedliwości przekazał na niejawny fundusz operacyjny kwotę 25 mln zł - powiedział były dyrektor w NIK Marek Bieńkowski
Źródło zdjęć: © PAP | Rafa� Guz

W poniedziałek przed sejmową komisją śledczą ds. Pegasusa zeznania składa były dyrektor Departamentu Porządku i Bezpieczeństwa Najwyższej Izby Kontroli Marek Bieńkowski.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Milioner z branży pogrzebowej. Zdradza szczegóły biznesu - Tomasz Salski w Biznes Klasie

W swobodnej wypowiedzi Bieńkowski zarzucił, że świadkowie, którzy byli już przesłuchiwani przez komisję śledczą, używali - jak mówił - "haniebnych określeń" dotyczących pracy NIK i jej kontrolerów.

Mam świadomość, że część z tych świadków stoi pod pręgierzem odpowiedzialności karnej, ale są pewne granice: nie wolno krzywdzić porządnych ludzi, którzy w NIK na rzecz państwa pracują uczciwie i rzetelnie - oświadczył i poinformował, że został niemal całkowicie zwolniony z tajemnicy kontrolerskiej przez prezesa NIK.

Były dyrektor w NIK relacjonował kontrolę przeprowadzoną w 2021 r. w Ministerstwie Sprawiedliwości. - Wchodzimy na coroczną kontrolę budżetową, bez żadnej tezy, aczkolwiek kontrola, którą przeprowadzaliśmy wcześniej w Funduszu Sprawiedliwości dała nam do myślenia, że trzeba się bliżej przyjrzeć, co oni w tym funduszu robią - powiedział Bieńkowski.

Jak mówił, kontrolę nadzorowała jego zastępczyni Anna Mach. - Na pewnym etapie kontroli pani dyrektor Mach przychodzi do mnie i mówi, że jawny Fundusz Sprawiedliwości przekazał na niejawny fundusz operacyjny kwotę 25 mln zł - relacjonował Bieńkowski. - W najczarniejszych snach nie przyszłoby mi do głowy, żeby jawny Fundusz Sprawiedliwości dekonspirował de facto fundusz operacyjny, który ma klauzulę ściśnie tajną - powiedział.

Były dyrektor w NIK: nie było żandej refleksji

Bieńkowski poinformował, że jeszcze w trakcie kontroli wystąpił o spotkanie z ówczesnym szefem CBA Ernestem Bejdą - jak to określił - w konwencji: "co wy robicie?! - Przecież to jest ewidentnie złamanie generalnych zasad dotyczących funkcjonowania służby i przekazywania środków, które są środkami publicznymi, ale nie są środkami z budżetu państwa - stwierdził Bieńkowski.

Jak dodał, na żadnym etapie nie było jakiejkolwiek refleksji ze strony tych, którzy popełnili ten błąd.

Były dyrektor w NIK poinformował, że nie miał wówczas wiedzy, na co realnie są przekazywane te środki. O tym, że może to dotyczyć oprogramowania szpiegowskiego dowiedział z TVN24. - W czasie kontroli takich informacji nie mieliśmy - dodał.

Świadek wyjaśnił, że umowa zawarta między CBA i Ministerstwem Sprawiedliwości była naruszeniem prawa. - Jeśli Centralne Biuro Antykorupcyjne jest reprezentantem Skarbu Państwa i jeśli minister sprawiedliwości też jest reprezentantem Skarbu Państwa, to nielogicznym jest, by Skarb Państwa podpisał umowę sam ze sobą - mówił.

Podkreślił również, iż artykuł 4 ustęp 1 ustawy o CBA jednoznacznie mówi, że CBA powinno być finansowane ze środków budżetowych. - Jeśli jesteś finansowany z budżetu i masz inne dochody, a tak było, bo Fundusz Sprawiedliwości przekazał im te pieniądze, to natychmiast odprowadzasz je do ministra finansów. Nie masz prawa nimi dysponować. Wprost mówi o tym ustawa o finansach publicznych - oświadczył, odnosząc się do 25 mln złotych przekazanych CBA z Funduszu Sprawiedliwości w celu zakupienia systemu Pegasus. Jak dodał, CBA powinno było przekazać środki na rachunek ministra finansów.

Komisja śledcza ds. Pegasusa ma zbadać legalność, prawidłowość i celowość czynności podejmowanych z wykorzystaniem tego oprogramowania m.in. przez rząd, służby specjalne i policję od listopada 2015 r. do listopada 2023 r. Komisja ma też ustalić, kto był odpowiedzialny za zakup Pegasusa i podobnych narzędzi dla polskich władz.

Dotychczas przesłuchała m.in.: byłego wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego, byłego wiceszefa MS Michała Wosia, byłego dyrektora Departamentu Spraw Rodzinnych i Nieletnich w Ministerstwie Sprawiedliwości Mikołaja Pawlaka oraz innych pracowników resortu sprawiedliwości.

Przewodnicząca komisji śledczej ds. Pegasusa Magdalena Sroka poinformowała, że komisja wezwała na świadka byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę. Przesłuchanie ma odbyć się 1 lipca.

Wybrane dla Ciebie
Putin zatrzyma dostawy gazu do Europy? "Głośno myślę"
Putin zatrzyma dostawy gazu do Europy? "Głośno myślę"
Co kryje się w "SAFE 0 proc." prezydenta i szefa NBP? Ekonomista: kontrowersyjna interwencja
Co kryje się w "SAFE 0 proc." prezydenta i szefa NBP? Ekonomista: kontrowersyjna interwencja
Nowa droga ekspresowa Szczecin-Warszawa. Będzie alternatywą dla A2
Nowa droga ekspresowa Szczecin-Warszawa. Będzie alternatywą dla A2
Enter Air lata na Bliski Wschód. Prezes mówi o kulisach
Enter Air lata na Bliski Wschód. Prezes mówi o kulisach
Ryzykowna decyzja RPP. "Powinni zawiesić" [OPINIA]
Ryzykowna decyzja RPP. "Powinni zawiesić" [OPINIA]
Wyjątek dla Niemców. Rosyjskie rafinerie wyłączone z sankcji
Wyjątek dla Niemców. Rosyjskie rafinerie wyłączone z sankcji
Zmiana nastrojów na GPW. Indeksy w górę
Zmiana nastrojów na GPW. Indeksy w górę
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 04.03.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 04.03.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 04.03.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 04.03.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 04.03.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 04.03.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 04.03.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 04.03.2026
Decyzja ws. stóp procentowych NBP. Oto argumenty RPP
Decyzja ws. stóp procentowych NBP. Oto argumenty RPP