Trwa ładowanie...
Zaloguj
Notowania
Przejdź na
oprac. KKG
|
aktualizacja

Tak używano kart kredytowych ministerstwa. Bodnar ujawnia, co odkrył

398
Podziel się:

- Afera Funduszu Sprawiedliwości pokazuje, że środowisko odpowiedzialne za reformę wymiaru sprawiedliwości dopuszczało się czynów haniebnych. Odkryliśmy też, że z kart kredytowych MS opłacane były reklamy i promocja polityków Suwerennej Polski - powiedział szef MS Adam Bodnar.

Tak używano kart kredytowych ministerstwa. Bodnar ujawnia, co odkrył
Z kart kredytowych MS opłacane były reklamy polityków Suwerennej Polski - ujawnił Adam Bodnar (East News, Andrzej Iwanczuk/REPORTER)

- To środowisko w zasadzie doprowadziło wręcz do prywatyzacji państwa, jednocześnie odpowiadając za reformę wymiaru sprawiedliwości. Które "wyprodukowało" Tomasza Szmydta. To jest to samo środowisko, które jest odpowiedzialne za aferę hejterską - powiedział Adam Bodnar, mówiąc o sprawie Funduszu Sprawiedliwości.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Ujawnili wydatki na loty. Obajtek się wywinie? Prawnik mówi wprost
Myślę, że to spowoduje, że opinia publiczna przekona się, że nie ma przestrzeni do "okrągłego stołu" w zakresie funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości czy prokuratury - ocenił. - Nie chciałbym takich nawet sugestii dawać - podkreślił.

Ministerstwo poinformowało też o kolejnym - w jego ocenie - możliwym nadużyciu, które zostało odkryte po poprzednim kierownictwie resortu.

- Dużo mówi się o Funduszu Sprawiedliwości, natomiast odkryliśmy, że z kart kredytowych Ministerstwa Sprawiedliwości z Biura Komunikacji opłacane były reklamy i promocja polityków Suwerennej Polski w mediach społecznościowych. Wydatkowano na to kwoty po kilka tysięcy złotych. Gdy przeanalizowaliśmy te reklamy, to okazało się, że nie do końca mieszczą się one w ogólnym profilu resortu sprawiedliwości - powiedział Bodnar.

- Bo jeśli ktoś robi reklamę Ministerstwa Sprawiedliwości, a ona jest o uchodźcach, to można przypuszczać, że jej cel jest bardziej wyborczy niż informacyjny - zauważył Bodnar. Poinformował, że zawiadomienie w tej sprawie trafiło do Państwowej Komisji Wyborczej.

Bodnar: nietypowe zadanie dla PKW

Do PKW na początku czerwca trafiło też zawiadomienie związane z przyznawaniem środków z Funduszu Sprawiedliwości w latach 2019–2023 poza naborem lub konkursem. Resort opublikował interaktywną mapę z tymi danymi i wskazał na powiązanie środków z funduszu z okręgami wyborczymi, gdzie kandydatami ówcześni członkowie Suwerennej Polski.

- Skoro z tej mapy wynika, że poszła jako dotacja określona kwota pieniędzy do okręgu, z którego kandydował określony człowiek, to myślę, że PKW powinna mieć instrumenty zbadania, czy w ten sposób nie dochodziło do nielegalnego wzmacniania kandydata w wyborach i czy nie były to wydatki przekraczające dostępne limity i to, co można robić w kampanii - skomentował Bodnar.

- Oczywiście, jest to dość nietypowe zadanie dla PKW, ale resort wypełnił swoją rolę poprzez opracowanie danych w postaci interaktywnej mapy. Analiza sprawozdań finansowych partii, to już rola PKW - dodał.

Przeszukania w domu Zbigniewa Ziobry

Śledztwo dotyczące wydatkowania środków z Funduszu Sprawiedliwości prowadzi Prokuratura Krajowa, która do tej pory postawiła zarzuty siedmiu osobom, z których trzy trafiły do aresztu. Podejrzani to m.in. byli i obecni urzędnicy Ministerstwa Sprawiedliwości, zajmujący się funduszem, którego głównym celem, w założeniu, jest pomoc ofiarom przestępstw. W związku ze śledztwem w kilkudziesięciu miejscach w kraju ABW wraz z prokuratorami przeprowadziła w marcu br. przeszukania, m.in. w domu b. szefa MS Zbigniewa Ziobry.

W ostatnim czasie prokuratura przekazała do Sejmu wniosek o uchylenie immunitetu byłemu wiceszefowi MS, obecnie posłowi PiS Michałowi Wosiowi m.in. w związku z decyzją wydania 25 mln zł na zakup Pegasusa. - Ten wniosek jest kuriozalny, bo zarzuca mi się, że wspomagałem państwo polskie w walce z przestępczością komentował Woś.

Prokuratura Krajowa planuje kolejne wnioski o uchylenie immunitetu politykom. Według doniesień medialnych mogą one dotyczyć posłów PiS Dariusza Mateckiego i Marcina Romanowskiego (także byłego wiceszefa MS). Pociągnięcie posła do odpowiedzialności karnej - zgodnie z konstytucją - możliwe jest po uprzednim uzyskaniu zgody Sejmu.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(398)
Grzegorz
3 tyg. temu
Przede wszystkim Ziobrę niezależnie od choroby trzeba zamknąć. To on jest głównym przestępcą w tym mafijnym układzie i to on ten układ stworzył.
Piju
3 tyg. temu
Ludzie w białych kołnierzykach od 2015 roku wszystko ukartowalii. Pegas, inwiligacja , absolutna władza .Stworzyli sobie świat dzięki władzy.
Wyborcy PiS t...
3 tyg. temu
PiS jest NAJLEPSZY w łapaniu "jeleni". 8 lat tuczyliśmy leni i kombinatorów. Są niezbite dowody złodziejstwa. "jelenie-wyborcy" PiS dalej ich popierają.
🧐🧐🧐
3 tyg. temu
Widzę, że większości wyborców pis wystarczyło, co kapło z gęby. Tylko, że z tego powodu pieniędzy maluśko i będzie drożej.
Fdffggg
3 tyg. temu
Coraz slabsze te znaleziska. Jeszcze niech bodnar znajdzie ze nie myli rak po wyjsciu z toalety
...
Następna strona