Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. KRO
|
aktualizacja

Prywatne autostrady uderzają w kierowców albo w państwo. NIK ocenił

25
Podziel się:

Najwyższa Izba Kontroli przyjrzała się umowom na koncesyjne autostrady i wydała im negatywną ocenę. W raporcie organu kontrolującego można przeczytać m.in. o tym, że model finansowy przyjęty w kontraktach z koncesjonariuszami uderza albo w budżet państwa, albo w portfele kierowców.

Albo więcej zapłacisz Ty, albo państwo. To efekt niekorzystnych umów zawieranych przez Polskę
Albo więcej zapłacisz Ty, albo państwo. To efekt niekorzystnych umów zawieranych przez Polskę (WP.PL)

Sprawę opisuje piątkowa "Gazeta Wyborcza". W Polsce ukształtowały się dwa sposoby zawierania umów na koncesyjne autostrady. Jednym z nich jest pozostawienie dużej swobody koncesjonariuszom, którzy sami ustalają wysokość opłat za przejazdy oraz zachowują większość wpływów z nich, przekazując państwu niewielki procent.

Na takiej zasadzie funkcjonują autostrady A2 Konin-Nowy Tomyśl (zarządzana przez spółkę Autostrada Wielkopolska) i A4 Kraków-Katowice (Stalexport Autostrada Małopolska). W latach 2015-2017 zarządcy zarobili na nich łącznie ponad 2,5 mld złotych, a przekazali państwu niecałe 120 mln złotych, z czego dwie trzecie to zwrot niezależnej rekompensaty i spłata kredytu w Europejskim Banku Odbudowy i Rozwoju.

NIK wskazał, że ten typ umowy jest korzystny dla państwa, ponieważ opłaty za użytkowanie są uiszczane przez koncesjonariuszy. Przerzucają je oni jednak na kierowców – dlatego właśnie te dwa odcinki kojarzą się z drożyzną.

Zobacz także: Zobacz także: Sposób na szybszy przejazd autostradą. Skorzystało już ponad 50 tys. kierowców

Odwrotna sytuacja jest przy drugim rodzaju umów, gdzie to państwo pokrywa większość wydatków, co pokazał raport NIK-u. W kontraktach tego typu koncesjonariusz przekazuje wpływy z opłat do Krajowego Funduszu Drogowego. W zamian otrzymuje tzw. wynagrodzenie za dostępność, które docelowo ma rekompensować koszty budowy i eksploatacji autostrady oraz zapewnia zysk zarządcy trasy.

Naczelna Izba Kontroli wskazała, że ten model finansowy jest korzystny dla kierowców, gdyż to nie ich się obciąża kosztami eksploatacji. Koszty te jednak spadają na Skarb Państwa, który, według kontrolerów, jest zmuszony sfinansować budowę autostrady i wydatki związane z jej użytkowaniem.

Na takiej zasadzie działają A1 Gdańsk-Toruń (zarządzana przez spółkę GTC) oraz A2 Świecko-Nowy Tomyśl (Autostrada Wielkopolska II). Według NIK-u, od 2015 roku do I kwartału 2018 roku zarządcy przekazali państwu ok. 413 mln złotych, a otrzymali od niego ponad 4,7 mld złotych.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

gospodarka
wiadomości
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(25)
Gość
3 lata temu
Może należałoby na jakiś czas zrezygnować z przejazdów autostradami, zarządzanymi przez prywatny kapitał ? Najbardziej boli odcięcie od gotówki.
Mmmm
3 lata temu
Placi skarb panstwa? A za czyje pieniądze sa budowane te autostrady?
Jnnjihjii
3 lata temu
Przekręty, przekręty.......władza i pseudo biznesmeni..........Polska sprzedana.
Wery
3 lata temu
Te bramki to jest największy kretynizm jaki można sobie wyobrazić. Miliony ludzi w kraju stoją codziennie godzinami i zatruwają środowisko, podjeżdżając do bramek. Silniki na chodzie i strata czasu. Dokąd zabrnęliśmy jako cywilizacja? Nikt nie widzi w tym problemu? Lepiej napisać że ktoś postawił 4 ule na galerii handlowej czy zamontował 2 panele słoneczne i podniecać się jacy to my jesteśmy eko...
Tdi
3 lata temu
Winiety a nie korki i łaska przejazdu 90km na godzine albo i mniej bo ciągle opłaty i remonty ! Tylko w tym kraju takie jawne okradanie kierowców ....jest remont - nie ma opłat i to jest - byłoby sprawiedliwe Ale w PL nikt sie ze zwykłymi ludzmi nie liczy . Tylko Celebryci mają przywileje , mogą jezdzic po pijaku powidowac wypadki i i tak chodzą na wolności .
...
Następna strona