Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Damian Słomski
Damian Słomski
|

Raport o inflacji. NBP podnosi prognozy na kolejne dwa lata

21
Podziel się:

NBP oczekuje, że w przyszłym roku ceny będą rosły średnio w tempie 2,9 proc. To oznacza podniesienie prognoz w porównaniu z poprzednim raportem o inflacji.

NBP przewiduje, że ceny będą rosły jeszcze szybciej.
NBP przewiduje, że ceny będą rosły jeszcze szybciej. (Polska press/East News, Polska Press/East News)

Jak co kwartał Narodowy Bank Polski opublikował specjalny raport poświęcony inflacji. Najnowsze opracowanie jest tym ważniejsze, że pojawia się w trudnym momencie. Wzrost cen przyspieszył do tego poziomu, że pierwszy raz od 2012 roku inflacja przekroczyła cel NBP. W czerwcu wyniosła 2,6 proc.

Pierwsze komentarze ekonomistów bankowych mówiły o tym, że możliwy jest dalszy wzrost inflacji do 3, a nawet 3,5 proc. (górna granica akceptowana przez NBP)
. Pojawiła się też prognoza Santandera, w której eksperci nie wykluczyli dojścia inflacji do 4 proc. na początku przyszłego roku.

Zobacz także: Drastyczne podwyżki cen prądu w miastach. "Będziemy wyłączali światło o 22"

Jak sytuację ocenia NBP? "Przy założeniu braku zmian stóp procentowych inflacja w horyzoncie projekcji przyśpieszy, pozostając jednak w przedziale odchyleń od celu inflacyjnego (do 3,5 proc. - przyp. red.). W kierunku wzrostu inflacji cen konsumenta będą oddziaływać rosnące koszty pracy i relatywnie silna presja popytowa w polskiej gospodarce, która swoje maksymalne natężenie osiągnie w przyszłym roku" - czytamy w raporcie NBP.

"Dodatkowym impulsem o charakterze podażowym, który podwyższy inflację w bieżącym roku, a następnie jego wpływ będzie stopniowo wygasał, jest eskalacja epidemii ASF w Chinach, skutkująca wzrostem krajowych cen mięsa i wędlin" - wskazują ekonomiści.

W porównaniu z raportem sprzed trzech miesięcy w górę poszły prognozy średniej inflacji w tym roku - z 1,7 do 2 proc. W 2020 ma wzrosnąć do 2,9 proc. (poprzednio NBP szacował 2,7 proc.). Dopiero w 2021 roku jest szansa, że podwyżki lekko przyhamują do 2,6 proc. (poprzednio 2,5 proc.).

To wartości średnie, najbardziej prawdopodobne do osiągnięcia. NBP nie wyklucza jednak znacznie mocniejszych podwyżek cen. W skrajnych scenariuszach możliwy jest skok inflacji w przyszłym roku w okolice 4 proc. lub nawet więcej.

Szczególnie duże znaczenie dla inflacji w przyszłym roku mają mieć ceny energii. O ile w tym roku średnio będą wyższe o około 0,5 proc., w przyszłym należy oczekiwać podwyżki rzędu 4,1 proc. - wynika z prognoz NBP. Jednocześnie żywność ma pójść w górę o 3,3 proc., czyli w nieco mniejszym tempie niż szacowane w tym roku (3,8 proc.).

Rosnącej inflacji ma towarzyszyć spadek dynamiki PKB z 4,5 do 4 proc. w 2020 roku, przy wyhamowaniu popytu krajowego z 4,9 do 4,4 proc. i spowolnieniu nakładów inwestycyjnych z 8,6 do 4,8 proc.

Ciągle mocny powinien pozostać rynek pracy. Wynagrodzenia powinny w tym i przyszłym roku rosnąć średnio w tempie 7 proc. Na rekordowo niskim poziomie powinno też pozostać bezrobocie.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(21)
Dan
3 lata temu
Katoliccy ekonomiści i efekty widać.
Nie rozumiem
3 lata temu
Dziwny kraj. Niby daja a dwa razy wiecej zabieraja a ludzie sie ciesza i glosuja.
Wiesiek
3 lata temu
1500 wpada do kapsy zyc i pic starczy kasiury
Podatnik
3 lata temu
Efekt rządu cyrkowego pisu
Pol
3 lata temu
Taaa inflacja 2.9 pobozne zyczenia ona wynosi ze 4 moze 5 procent a wzrost 4 do 4.5 czyli wzrost spowodowany inflacja
...
Następna strona