Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Rzeź na giełdach, frank po 3,70. Już za cztery dni

0
Podziel się

Jeśli Amerykanie nie pożyczą kolejnych 2 bilionów dolarów, giełdę w Warszawie czekają spadki a kredytobiorcy zapłacą wyższe raty.

Rzeź na giełdach, frank po 3,70. Już za cztery dni
(PAP/EPA)
bDaqTvFh

Umocnienie złotego wobec franka szwajcarskiego i odbicie na giełdzie - takie będą pierwsze efekty kompromisu w sprawie podniesienia limitu zadłużenia w USA. Analitycy mają jednak duże wątpliwości, czy po tak długim czasie nerwowego oczekiwania na porozumienie mogą być one trwałe.

- _ Odbieramy masę telefonów. Ludzie pytają, co się stanie gdy Ameryka zbankrutuje, co będzie z ich oszczędnościami _ - mówi cytowany przez agencję AP Bob Glovsky, szef funduszu Mintz Levin Financial Advisors. Podobnie doradca inwestycyjny Glen Buco z West Financial Services in McLean przyznaje, że od początku tygodnia wśród klientów widać bardzo duże zaniepokojenie brakiem kompromisu w sprawie amerykańskiego długu. - _ Dzwonią głównie emeryci, którzy żyją ze swoich oszczędności _ - opowiada Buco. Dodaje, że wśród nich jeszcze nie ma paniki, ale może się ona niedługo zacząć.

Wszystko przez to, że amerykańskim Kongresie wciąż trwa walka o to, czy administracja Baracka Obamy od początku sierpnia będzie mogła emitować nowe obligacje, tym samym zwiększając dług państwa, który sięgnął już ustawowego limitu w wysokości 14,3 biliona dolarów, czyli prawie stu procent PKB. Zdaniem Obamy, konieczne jest powiększenie limitu o co najmniej 2 biliony.

Bez podniesienia tego pułapu w kasie państwa lada dzień zabraknie pieniędzy na pensje dla urzędników czy świadczenia dla emerytów. Tymczasem Demokraci i Republikanie wciąż nie mogą wypracować kompromisu. Wczoraj nie udało się przyjąć planu proponowanego przez Republikanów podniesienia limitu zadłużenia w Izbie Reprezentantów. Ale nawet, gdyby tak się nie stało i plan zostałby uchwalony, to i tak odrzuciłby go Senat, gdzie Demokraci mają większość.

bDaqTvFj

[ ( http://static1.money.pl/i/h/62/t110654.jpg ) ] (http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/dramatyczny;apel;obamy;do;kongresu;usa,52,0,880692.html) Dramatyczny apel Obamy do Kongresu
- _ To czysto polityczna gra. Nie wierzę, żeby się nie dogadali. Limity zadłużenia były podnoszone w USA już około dziesięć razy. Zawsze jest tak, że opozycja chce w ten sposób upokorzyć rząd _ - mówi w rozmowie z Money.pl prof. Marian Noga, były członek Rady Polityki Pieniężnej. Jego zdaniem jedyne zagrożenie jest takie, że termin 2 sierpnia - do którego strony powinny się porozumieć - nie zostanie dotrzymany. A im dłużej trwa niepewność, tym gorzej dla giełd i walut wrażliwych na światowe wstrząsy, czyli np. złotego. Na zamieszaniu zyskują za to złoto i frank szwajcarski, które są dzisiaj postrzegane przez inwestorów jako najbezpieczniejsze lokaty kapitału.

Brak kompromisu, frank po 3,70 złotego

I właśnie to postrzeganie franka jako bezpiecznej przystani przeraża dzisiaj posiadaczy kredytów hipotecznych w tej walucie. Wczoraj frank znów przekroczył granicę 3,50 złotego. To o ponad 70 procent więcej od swojego minimum z 2008 roku, gdy frank kosztował 2 złote.

A w przypadku braku porozumienia w USA może być jeszcze gorzej. - _ Mielibyśmy oczywiście do czynienia z dalszą ucieczką inwestorów do franka, który mógłby nawet dojść do poziomu 3,70 złotego _ - mówi Marek Rogalski, analityk z DM BOŚ. Przyznaje jednak, że mowa o sytuacji raczej krótkotrwałej, bo inwestorzy wreszcie i tak dojdą do wniosku, że dla amerykańskich obligacji nie ma wielu alternatywy. Z czasem więc mielibyśmy do czynienia z osłabieniem franka i umocnieniem dolara.

bDaqTvFp

[ ( http://static1.money.pl/i/h/250/t126714.jpg ) ] (http://www.money.pl/banki/wiadomosci/artykul/masz;kredyt;we;franku;jestes;w;podwojnie;patowej;sytuacji,16,0,881680.html) Masz kredyt we franku? Jesteś w podwójnie patowej sytuacji
Znacznie bardziej prawdopodobny jest jednak scenariusz, że Amerykanie dojdą do porozumienia w sprawie podniesienia limitu zadłużenia. Problem w tym, że jego skala po tak długim czasie negocjacji może nie być do końca zadowalająca.

- _ W takim układzie rynek zareaguje z początku pozytywnie. Jednak w dłuższym okresie wróciłaby nerwowość i próby ucieczki w kierunku bezpiecznych przystani, czyli do franka i złota. Poprawa byłaby więc krótka. Sam frank szwajcarski, po początkowym osłabieniu, oczywiście zacząłby się znowu dosyć szybko umacniać i powinien zaatakować dotychczasowy rekord, czyli 3,54 złotego _ - mówi Rogalski.

Podobnego zdania jest Przemysław Kwiecień, ekonomista z DM XTB. - _ Wiele zależy od tego, jakie to porozumienie będzie. Jednak nawet jakikolwiek kompromis w pierwszej chwili powinien wywołać osłabienie franka. Jest on w tej chwili ewidentnie przewartościowany i usunięcie czynników ryzyka, przynajmniej na jakiś czas powinno doprowadzić do dużej korekty jego notowań _ - uważa Przemysław Kwiecień.

Trwały powrót franka do niższych poziomów jest jednak zdaniem analityków możliwy tylko wtedy, gdy porozumienie w Kongresie będzie w pełni przekonujące - _ W takiej sytuacji notowania szwajcarskiej waluty powinny dosyć szybko zejść do poziomu 3,30 złotego a ryzyko ich ponownego wzrostu byłoby znacznie mniejsze _ - ocenia Marek Rogalski.

bDaqTvFq

Nie tylko posiadacze kredytów we frankach odetchną z ulgą, gdy Amerykanie wreszcie dogadają się w sprawie limitu zadłużenia. Również dla inwestorów będzie to znak, że czas zacząć kupować akcje.

Na następnej stronie przeczytasz, jaki wpływ może mieć spór o amerykański dług na polską giełdę i całą gospodarkę.

Porozumienie w USA poprawi nastroje na GPW

Ogromna niepewność w sprawie przyszłości amerykańskiej gospodarki już od kilku tygodni zniechęca inwestorów do kupowania akcji. Widać to nie tylko na Wall Street, ale również na warszawskim parkiecie, który w ostatnich dniach zachowuje się nawet słabiej od nowojorskich notowań. W ciągu ostatnich dwóch tygodni główny nowojorski indeks Dow Jones stracił 1,5 procent, brytyjski FTSE 100 poszedł w dół o około 1 procent, a polski WIG20 stracił już ponad 2 procent.

WIG20 na tle światowych indeksów

bDaqTvFr

Paweł Cymcyk, analityk z AZ Finanse tłumaczy, że ciągła jeszcze siła Wall Street pomimo zamieszania wokół długu bierze się z doskonałych wyników finansowych większości amerykańskich spółek. - _ Po rynku krążył dowcip, że - by pozbyć się światowych problemów - wystarczy, żeby koncern Apple kupił Grecję _ - mówi Cymcyk. W Polsce z kolei inwestorzy są bardzo ostrożni i na razie wstrzymują się z zakupami akcji. A w takiej sytuacji łatwiej o spadki.

[ ( http://static1.money.pl/i/h/120/t127864.jpg ) ] (http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/grecy;i;amerykanie;trzesa;gieldami;co;na;to;gpw,82,0,852818.html) Jak GPW zareaguje na USA i Grecję?
Nastroje z pewnością poprawi porozumienie w sprawie podniesienia limitu długu w USA. - _ Będziemy mieli do czynienia z euforią podobną do tej, jaka pojawiła się po uchwaleniu pomocy dla Grecji, tylko na większą skalę. Kompromis z pewnością da wytchnienie inwestorom i zachęci ich do zakupów _ - uważa Paweł Cymcyk.

Sytuacja zrobi się natomiast znacznie bardziej skomplikowana, jeżeli do porozumienia nie dojdzie w zaplanowanym terminie. Bo tego, że kongresmeni się prędzej czy później się dogadają można być raczej pewnym. - _ Jakiś nawet kulawy kompromis zostanie osiągnięty. Nie zmieni to jednak nic w amerykańskiej gospodarce i finansach publicznych, które tym sposobem przetrwają do wyborów. A co będzie dalej, tego nikt nie wie _ - mówi Roland Paszkiewicz, analityk z CDM Pekao SA.

W takiej sytuacji inwestorzy nawet bardziej od samego braku porozumienia obawiają się zagrożenia w postaci obniżenia ratingu dla amerykańskich obligacji. Byłby to precedens, bo do tej pory amerykańskie papiery zawsze miały najwyższe notowania wśród agencji ratingowych. A ich cięcie zachwiałoby wiarygodnością USA i mogłoby tym samym wywołać panikę na giełdach.

bDaqTvFs

[ ( http://static1.money.pl/i/h/18/t153362.jpg ) ] (http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/usa;na;krawedzi;bankructwa;bedzie;nowy;plan,183,0,881335.html) USA na krawędzi bankructwa? Nowy plan
W obniżenie ratingu nie wierzy prof. Marian Noga. - _ Agencje straszą, ale tego nie zrobią. Amerykańskie obligacje są uznawane za jedne z najbezpieczniejszych papierów na świecie. Jak tylko limit zadłużenia zostanie podniesiony, inwestorzy znów zaczną je kupować _ - nie ma wątpliwości ekonomista.

Dlatego zdaniem obserwatorów rynku, chociaż nerwy inwestorów są w ostatnich dniach wystawione na bardzo ciężką próbę, to finał całego zamieszania powinien być dla nich pozytywny. Nikt nie jest jednak w stanie powiedzieć dzisiaj, jak trwałe będą te wzrosty.

Polskie firmy mogą spać spokojnie?

Wątpliwe jest również, by problemy USA mogły w znaczący sposób zaszkodzić polskim przedsiębiorcom. - _ Nasz eksport do USA jest dosyć niski, dlatego obniżenie wewnętrznego popytu na tamtejszym rynku nie ma dla nas większego znaczenia _ - ocenia prof. Stanisław Gomułka, ekonomista Business Centre Club.

- _ O istotnym negatywnym wpływie na naszą gospodarkę można by mówić, gdyby w USA doszło do głębokiej recesji rzędu 10 proc. _ - dodaje. Jak wyjaśnia, kryzys trafiłby do nas poprzez strefę euro, której eksport poniósłby wtedy dotkliwe straty.

Także Dariusz Filar przekonuje o peryferyjnym położeniu naszej gospodarki. Zaznacza jednak, że amerykańskie problemy mają na nią pewien pośredni wpływ. - _ Oczywiście nasza gospodarka, jak i gospodarki innych państw Europy Środkowo-Wschodniej, które nie należą do strefy euro, znajduje się trochę na uboczu. Nie mam jednak wątpliwości, że w przypadku obniżenia ratingu USA, trafiłby w nas nieprzyjemny rykoszet. Wszystko zależy jednak od skali ewentualnych problemów gospodarki amerykańskiej _ - twierdzi doradca ekonomiczny premiera Donalda Tuska.

Jak dodaje, trudno dzisiaj o nakreślenie w miarę pewnego scenariusza na najbliższy czas. - _ Jeżeli w Stanach Zjednoczonych nie doszłoby do porozumienia w sprawie długu, to skutki będą niezwykle poważne. Powstała wtedy sytuacja będzie przypominać to, co działo się po upadku banku Lehman Brothers przed 3 laty _ - podsumowuje Dariusz Filar.

bDaqTvFK
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(0)