Rekompensaty dla przedsiębiorców za stan wyjątkowy. Rząd podał szczegóły

- Chcemy, by było to 65 proc. przychodu za ostatnie trzy miesiące, w których stan wyjątkowy jeszcze nie obowiązywał, a więc czerwiec, lipiec i sierpień - powiedział minister Mariusz Kamiński. - Chcemy, by jak najszybciej te pieniądze dotarły do przedsiębiorców - dodał premier Morawiecki, mówiąc o rekompensatach, które mają trafić do przedsiębiorców działających na terenach objętych stanem wyjątkowym.

Stan wyjątkowy ogranicza możliwości zarabiania niektórych przedsiębiorców. Na jakie rekompensaty mogą liczyć? PAP/Piotr NowakStan wyjątkowy ogranicza możliwości działania niektórych przedsiębiorców. Na jakie rekompensaty mogą liczyć?
Źródło zdjęć: © PAP | PAP/Piotr Nowak
Katarzyna Izdebska-Białka

- Przedsiębiorcy będą mieli skompensowane swoje straty i chcemy w błyskawiczny sposób wprowadzić te regulacje i skierować do Sejmu ustawę o rekompensacie dla przedsiębiorców w sposób natychmiastowy - powiedział na konferencji premier Mateusz Morawiecki.

Propozycja, jak zapewnił, jest już gotowa. - Chcemy, żeby mogła ona w bardzo krótkim czasie wejść w życie, żeby środki trafiały na konta przedsiębiorców - dodał premier.

Jaka miałaby to być pomoc? To wyjaśnił minister spraw wewnętrznych Mariusz Kamiński. - Chcemy, by było to 65 proc. udokumentowanego przychodu za ostatnie trzy miesiące, w których stan wyjątkowy jeszcze nie obowiązywał - powiedział minister Mariusz Kamiński, precyzując, że chodziłoby o czerwiec, lipiec i sierpień. Pomoc mieliby wypłacać wojewodowie na wniosek. Jak zastrzegł, "sytuacjach wątpliwych" wojewoda będzie mógł zweryfikować przedstawione przez przedsiębiorcę dokumenty.

Ograniczone prawa dziennikarzy. „Skorzystaliśmy z tego świadomie”

Jak uzupełnił minister, chodzi tu przede wszystkim o pomoc dla około 250 podmiotów działających w branży turystycznej, którzy w związku z wprowadzeniem stanu wyjątkowego nie mogą przyjmować gości.

Stan wyjątkowy obowiązuje w 183 miejscowościach przygranicznych. Jak pisaliśmy w money.pl, część turystów miała rezerwacje na weekend, ale w związku z wprowadzeniem stanu wyjątkowego musiała zmienić plany. - U mnie było 8 osób. Nikt nie protestował, przyszło zarządzenie, to spakowali się i pojechali. Nikt przecież nie chce dostać mandatu - mówił money.pl Bronisław Talkowski, który prowadzi gospodarstwo agroturystyczne w Kruszynianach.

Zgodnie z rozporządzeniem prezydenta stan wyjątkowy został wprowadzony na 30 dni. Został wprowadzony w 183 miejscowościach w pasie przygranicznym z Białorusią.

Wybrane dla Ciebie