Rekordowe odszkodowania za opieszałość sądów w Polsce

Ponad 7,5 mln zł odszkodowań za przewlekłość postępowania przyznały w ubiegłym roku polskie sądy. To rekordowa suma. Nadal jednak obywatele mogą liczyć średnio na zaledwie 3,5 tys. zł rekompensaty za opieszałość sądu - informuje piątkowa "Rzeczpospolita".

sąd, sprawiedliwość, wymiar sprawiedliwości, sędziaPonad 7,5 mln zł odszkodowań za przewlekłość postępowania przyznały w ubiegłym roku polskie sądy
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | chokniti
Malwina Gadawa
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

"Mimo planów, zapowiedzi i deklarowanych wysiłków rządzących polskie sądy działają w wyjątkowo wolnym tempie. Prawnicy otwarcie mówią już o zapaści funkcjonowania polskiego sądownictwa. Na wyroki czekamy średnio o miesiąc dłużej niż w 2024 r. i blisko pół roku dłużej niż w 2011 r. Są też kategorie spraw, jak choćby sprawy upadłościowe, w których postępowania, i to tylko w pierwszej instancji, trwają średnio ponad cztery lata. Za tę opieszałość płaci Skarb Państwa, czyli obywatele i to niemało" - pisze gazeta.

Procesy w sądach toczą się coraz wolniej

Wzrosły średnie sumy zasądzanych odszkodowań. Wg "Rz", w 2025 r. obywatel mógł liczyć na średnio 3584 zł za zbyt długie oczekiwanie na rozstrzygnięcie sprawy, a rok wcześniej było to 3380 zł. To stawka raczej niewielka, w dolnych ustawowych granicach odszkodowania. Zgodnie z obowiązującą ustawą o skardze na naruszenie prawa strony do rozpoznania sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki sąd może z powodu przewlekłości przyznać na rzecz strony maksymalnie 20 tys. zł.

Koniec z placem manewrowym? "Instruktorzy nie potrafią nauczyć"

Gazeta zwraca uwagę, że choć procesy w sądach toczą się coraz wolniej, to liczba składanych skarg na opieszałość postępowań nadal utrzymuje się na bardzo niskim poziomie. W ubiegłym roku do sądów wpłynęły 9664 skargi na przewlekłość postępowania, rok wcześniej było to 9495 skarg. Rekordowa liczba ponad 20 tys. skarg trafiła do sądów w 2019 r. Od tego czasu Polacy coraz rzadziej skarżą się na opieszałość sądów.

"Co istotne, rośnie jednak skuteczność tych skarg. Przed dekadą uwzględniono jedynie 9 proc. z nich, w 2019 r. było to 10 proc., a w ubiegłym roku skuteczne okazało się ponad 22 proc. z nich. Oznacza to, że sądy uwzględniają już niemal co czwartą skargę na przewlekłość" - pisze "Rzeczpospolita".

Źródło: PAP, Rzeczpospolita

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie