Trwa ładowanie...
Zaloguj
Notowania
Przejdź na
oprac. LOS
|

Resort infrastruktury chce dokręcić śrubę piratom drogowym. Posypią się prawa jazdy

18
Podziel się:

Minister infrastruktury Dariusz Klimczak powiedział, że należy rozszerzyć przepis, dający możliwość zabrania prawa jazdy kierowcy, który w terenie zabudowanym przekracza dozwoloną prędkości o 50 km/h. Z planów wynika, iż piraci drogowi będą mieli problemy.

Resort infrastruktury chce dokręcić śrubę piratom drogowym. Posypią się prawa jazdy
Resort infrastruktury zamierza rozszerzyć przepisy pozwalające odebrać prawa jazdy na trzy miesiące, na zdjęciu akcja drogówki w Łodzi (PAP, Marian Zubrzycki)

Szef MI powiedział w czwartek w TVP Info, że "powstała uchwała, która wskazuje, że należy rozszerzyć przepis dotyczący odbierania na trzy miesiące prawa jazdy, wszystkim tym kierowcom, którzy przekroczą dozwoloną prędkość o 50 km/h na drogach jednojezdniowych dwukierunkowych, poza obszarem zabudowanym".

Oznaczałoby to, że przepis nie objąłby wyłącznie autostrad, "ekspresówek" oraz tras krajowych z dwoma jezdniami, gdzie obowiązuje dozwolona prędkość do 100 km/h. W ten sposób przekroczenie limitu o 50 km/h karane byłoby odebraniem prawa jazdy na zdecydowanej większości dróg w Polsce.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Pokazał skutki fuzji. "Nowy gracz. To niebezpieczne dla Polski"

Nowy bat na piratów drogowych szybciej niż później

Dlaczego akurat wybrano dwukierunkowe i jednojezdniowe trasy? - 90 proc. ofiar śmiertelnych właśnie na tych drogach ma miejsce - powiedział minister infrastruktury. Klimczak wyraził też zdziwienie, że takich przepisów jeszcze nie ma.

Szef resortu zaznaczył, że nie jest jeszcze znana data wprowadzania nowych zasad. Analizie legislacyjnej poddawana jest obecnie rekomendacja Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego w tej sprawie. Ale Klimczak podkreślił, że ważne jest szybkie działanie, zwłaszcza w związku z nadchodzącymi wakacjami, co sugeruje, iż nowe przepisy mogą wejść w życie szybciej niż później.

- Ważne jest to, żeby popłynął jasny komunikat do kierowców, szczególnie teraz przed wakacjami, kiedy intensywnie będziemy podróżować - noga z gazu, bo 90 proc. wypadków śmiertelnych właśnie zdarza się na tego typu drogach - zaznaczył szef resortu.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(18)
Mni
4 tyg. temu
Na autostradach za przekroczenie o 50km/h też powinno się tymczasowo zatrzymywać prawo jazdy. Jazda na autostradzie 200km/h nie jest czymś normalnym gdy na prawym pasie jadą TIRy 80km/h. Dla normalnie jadacych 140km/h nie ma miejsca ani na lewym ani na prawym pasie na polskich autostradach.
Ekspert
4 tyg. temu
Im więcej ekspertów i ciał doradczych tym gorzej. Trza powołać jeszcze więcej i z dobrymi pensjami. Będzie dobrze.
Jacek
4 tyg. temu
A aborcje promują.To jakaś schizofrenia.Niby martwią się o życie ludzkie.Obłuda.
Piotr
4 tyg. temu
Moim skromnym zdaniem przepisy +50 powinny obowiązywać na każdym typie dróg i w każdym zabudowaniu. Powinna być również stosowana kara stosunek mandatu do zarobków oraz zachowana punktacja za przewinienia.
IRON MAN
4 tyg. temu
My nie jesteśmy frajerami. Wiemy o co chodzi. Resort infrastruktury potrzebuje pieniędzy na łatanie największej w historii dziury budżetowej zostawionej przez PiS. najłatwiej okraść kierowców w podatkach i mandatach. W efekcie zaostrzenia kar wzrosła ilość wypadków. Ciekawe dlaczego?