Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. Paweł Orlikowski
|

Restaurator miał zapłacić 30 tys. zł za otwarcie lokalu w lockdownie. Sąd uchylił karę

20
Podziel się:

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu uchylił karę 30 tys. zł nałożoną na restauratora za otwarcie lokalu w lockdownie.

Restaurator miał zapłacić 30 tys. zł za otwarcie lokalu w lockdownie. Sąd uchylił karę
Restaurator zwolniony z płacenia 30 tys. zł kary nałożonej przez sanepid. Decyzja sądu (Adobe Stock)
bEJPYkol

Jeden z restauratorów z Ostrowa Wielkopolskiego nie musi płacić 30 tys. zł kary administracyjnej, za to, że wbrew obowiązującym obostrzeniom sanitarnym otworzył lokal. - Wiedziałem, że prawo jest po mojej stronie - powiedział w rozmowie z PAP.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu uchylił decyzję sanepidu i zasądził od Wielkopolskiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w Poznaniu koszty postępowania w wysokości 4067 zł.

bEJPYkon

Sprawa swój początek miała w styczniu, gdy w Polsce obowiązywał lockdown i zgodnie z wytycznymi restauracje mogły świadczyć jedynie usługi na wynos. Do przepisów nie dostosował się właściciel lokalu przy ul. Wolności w Ostrowie Wielkopolskim, który otworzył nową restaurację. Kontrolującym go pracownikom sanepidu tłumaczył, że w restauracji przebywają testerzy, a nie klienci.

Zobacz także: Jedyny taki dom w Polsce. Ma tylko 3 ściany. Da się tam mieszkać?

Ostrowski sanepid wizytował restaurację dwukrotnie. Za pierwszym razem nałożył karę w wysokości 30 tysięcy złotych, za drugim – 5 tys. zł. Restaurator nie zapłacił i wystąpił do sądu z wnioskiem o uchylenie decyzji.

bEJPYkot

- W jakimś stopniu spodziewaliśmy się, że uda nam się wygrać, bo prawo jest po mojej stronie, ale nie ukrywam, że ta niepewność do końca mi towarzyszyła - powiedział.

Jak dodał, inni restauratorzy nie poszli jego śladem, dlatego że - jak się domyśla - otrzymali wsparcie rządowe. - To ich mogło powstrzymywać przed prowadzeniem działalności, bo wtedy mogliby stracić pieniądze. Ja walczyłem, bo nie miałem nic do stracenia. Wsparcie rządowe mnie nie dotyczyło ze względu na zbyt krótki okres prowadzenia działalności - powiedział restaurator.

W ramach tarczy antykryzysowej właściciele lokali gastronomicznych mogli liczyć na zwolnienie ze składek ZUS, świadczenie postojowe i dotację w wysokości 5 tys. zł.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
bEJPYkoO
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(20)
realista
2 miesiące temu
Sprawiedliwości stało się zadość. Dzięki takim ludziom, a nie szczepionkom, wracamy do normalności! To jest przykład do naśladowania! Niech żałują teraz ci wszyscy pokorni restauratorzy, co dali się zamknąć. A dyrektor Sanepidu niech zapłaci teraz z własnych pieniędzy za to żenujące widowisko, skoro według sądu to było bezprawne. Dlaczego podatnicy mają ponosić koszty tego cyrku? To kompromitacja, co zrobił rzekomo w trosce o zdrowie ludzi. Odpowiedzialność urzędnicza musi być. Sanepid to ma karać tych, którzy np. serwują zatrute jedzenie, a nie gnębić ludzi.
addab
2 miesiące temu
I wlasnie dlatego tak wazne jest zeby rzad nie polozyl łapy na sądach. Funckjonuja jak funkcjonuja ale jest szansa na wyrok, zgodny z prawem.
Poniedzielski
2 miesiące temu
To tyle samo co teraz za respirator od Szumowskiego komornik chce.Prawie za darmo.
bEJPYkoP
Piotr
2 miesiące temu
Koniecznie powinien podac o odszkodowanie konkretnego inspektora ktory wydal bezprawna decycje. Wtedy urzednik drugi raz tego nie zrobi jak zaplaci z wlasnej kieszeni. morawiecki umyje rece a przedsiebiorca dostanie kilkadziesiat tysiecy. Na pewno urzednik ma mieszkanie mozna je zlicytowac gdyby sie migal. Na 100% przegra
maga
2 miesiące temu
I bardzo dobrze zrobił że otworzył. Jakbyście się wczytali w te "tarcze" to wiedzielibyście że dużo firm pozamykanych przez rząd nic nie dostało. Brawo!