Notowania

Roman Giertych komentuje wtorkowe głosowanie w Senacie. "Opcja atomowa"

"Dlaczego PiS do końca walczył o Senat, aby wreszcie dzisiaj ostatecznie przegrać? Bo w zapisach Konstytucji drzemie opcja atomowa Senatu, która może całkowicie zablokować niekonstytucyjne przepisy ustaw" - komentuje wtorkowe głosowanie w Senacie Roman Giertych.

Podziel się
Dodaj komentarz
(East News)
Wybór Marszałka Senatu z opozycji, to koniec najgorszej części rewolucji PiS - napisał Roman Giertych (Fot: Grzegorz Banaszak/REPORTER/East News)

- 320 głosów przesądziło o tym, że opozycja przejęła władzę w wyższej izbie polskiego parlamentu. O tyle bowiem głosów senator Stanisław Gawłowski pokonał swego pisowskiego konkurenta. Wczorajsze głosowanie nad Marszałkiem Senatu, gdzie prof. Grodzki otrzymał 51 głosów pokazało, że opozycja ma o jeden głos więcej niż PiS (głos wstrzymujący Lidii Staroń był głosem przeciw, gdyż do wyboru Marszałka Senatu potrzeba bezwzględnej większości głosów) – to początek analizy wtorkowych wydarzeń w Senacie, którą na swoim facebookowym profilu przeprowadza Roman Giertych.

Dalej pisze, że "te 320 głosów Gawłowskiego będą się śnić Kaczyńskiemu do końca kadencji".

- Podzielony parlament oznacza symboliczny koniec totalnej hegemonii PiS i jest też oczywistą zapowiedzią, że w następnych wyborach PiS najprawdopodobniej przegra z kretesem ( o ile oczywiście opozycja się ogarnie i wyciągnie wnioski z trzech kolejnych porażek).

We wpisie "na gorąco", zaraz po głosowaniu na marszałka Senatu odpowiedział na pytanie, dlaczego większość w Izbie Wyższej jest dla partii rządzącej tak ważna.

Obejrzyj: Tomasz Grodzki dla WP: Senat nie będzie bezmyślnym narzędziem obstrukcji

- Senat może zablokować ustawy sprzeczne z Konstytucją (…). Bo w zapisach Konstytucji drzemie opcja atomowa Senatu, która może całkowicie zablokować niekonstytucyjne przepisy ustaw.

Każdy głos się liczył

Przypomnijmy, że we wtorek parlamentarzyści powołali marszałków Sejmu i Senatu. Marszałkiem Senatu X kadencji został Tomasz Grodzki. Z kolei na wicemarszałka z ramienia PO wybrano Bogdana Borusewicza. Za jego kandydaturą głosowało 90 polityków. 4 było przeciw, a 5 się wstrzymało. PSL na wicemarszałka wytypowało Michała Kamińskiego. Głosowało za nim 53 senatów, 37 było przeciw, a 10 się wstrzymało.

PiS wystawiło Stanisława Karczewskiego, za którym były 82 osoby. Przeciwko niemu głosowało 3, a 15 się wstrzymało. Gabrielę Morawską-Stanecką z Lewicy poparło 56 polityków, 28 było przeciw, a 15 się wstrzymało. Każdy z kandydatów musiał być wybrany bezwzględną większością, ale nie ustawowej liczby senatorów, tylko głosujących.

Tagi: roman giertych, marszałek senatu, parlament, gospodarka, wiadomości
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
13-11-2019

A budyńPiS kwiczy z bólu po stracie senatu , jakie to miłe

13-11-2019

PrawyRomek 30 dni to 30 dni tak mówi punkt 2 tego artylu naucz się czytać ze zrozumieniem

13-11-2019

Pola.KKoniu ty się martw o siebie. Żłób ci się śni po nocach a Kaczorek śpi spokojnie.

Rozwiń komentarze (213)