Ropa w dół przed wyborami w USA. Rynek liczy na deeskalację

Ropa naftowa tanieje we wtorek, a inwestorzy liczą, że działania dyplomatyczne pomogą złagodzić konflikt między USA a Iranem. W tle są zbliżające się wybory w Stanach Zjednoczonych i Izraelu oraz obawy przed wznowieniem amerykańskich ataków na Iran.

Ropa w dół przed wyborami. Rynek liczy na deeskalacjęRopa w dół przed wyborami. Rynek liczy na deeskalację
Źródło zdjęć: © Getty Imges | ZipZapic.com
Magda Żugier

Baryłka amerykańskiej ropy West Texas Intermediate w dostawach na grudzień kosztuje na nowojorskim NYMEX 101,43 dolara, co oznacza spadek o 0,32 proc. Ropa Brent na giełdzie ICE jest wyceniana na 115,53 dolara za baryłkę, czyli o 0,24 proc. niżej.

Jak podają maklerzy, inwestorzy mają nadzieję, że rozmowy dyplomatyczne pozwolą zapobiec dalszemu zaostrzeniu konfliktu między USA a Iranem.

W poniedziałek do Teheranu przybyli wysocy rangą urzędnicy z Arabii Saudyjskiej, Pakistanu i Turcji. Ich rozmowy z irańskimi przywódcami mają pomóc w rozładowaniu napięć i zapobiec kolejnej rundzie ataków USA oraz Izraela.

Spotkanie odbywa się w czasie, gdy Waszyngton rozważa wznowienie bombardowań Iranu po miesiącu impasu. Prezydent USA Donald Trump sugerował, że ataki mogłyby zostać przeprowadzone po listopadowych wyborach połówkowych do Kongresu.

Wybory w USA i Izraelu w tle konfliktu

Zbliżające się wybory w Stanach Zjednoczonych wpływają na polityczny kontekst konfliktu. Z najnowszego sondażu Ipsos dla Reutersa wynika, że poparcie dla Donalda Trumpa wzrosło do 32 proc., o 1 pkt proc. więcej niż tydzień wcześniej. Negatywnie o prezydencie wypowiada się 66 proc. ankietowanych.

Na nieco ponad tydzień przed wyborami przewaga Demokratów nad Republikanami zmniejszyła się o 1 pkt proc., do 11 pkt proc. Głosowanie zaplanowano na 3 listopada. Amerykanie wybiorą nowy skład Izby Reprezentantów, 33 senatorów oraz gubernatorów w 36 stanach.

Według Cook Political Report Demokraci mają szansę przejąć kontrolę nad Izbą Reprezentantów i odzyskać większość w Senacie. Są również faworytami w co najmniej 19 wyścigach gubernatorskich.

Również w Izraelu sytuacja polityczna jest napięta. Premier Benjamin Netanjahu ostrzegał w prawicowym Kanale 14, że od wyniku wtorkowych wyborów zależy bezpieczeństwo kraju. Powtórzył, że Iran pozostaje "egzystencjalnym zagrożeniem" dla Izraela.

Netanjahu twierdził, że izraelskie i amerykańskie ataki zniszczyły 90 proc. irańskiego potencjału nuklearnego. Tych szacunków nie potwierdzają jednak niezależne analizy. Według amerykańskiego wywiadu bombardowania poważnie uszkodziły irańskie instalacje, ale Iran prawdopodobnie zachował znaczną część zapasów uranu wzbogaconego do 60 proc.

Ropa znacznie droższa niż na początku roku

Izraelski premier zaatakował również swojego głównego rywala wyborczego, Gadiego Ajzenkota, zarzucając mu gotowość do porozumienia z Iranem. Netanjahu przekonywał, że jego bliskie relacje z Donaldem Trumpem umożliwią ostateczne wyeliminowanie irańskiego zagrożenia.

Analitycy wskazują, że wtorkowe wybory do 120-osobowego Knesetu odbywają się w atmosferze głębokich podziałów politycznych.

Mimo wtorkowego spadku notowań ropa pozostaje znacznie droższa niż na początku roku. WTI zyskała od stycznia 76,6 proc., a Brent podrożała o 89,9 proc.

Wybrane dla Ciebie