Turcja miała odmówić poparcia wieloletniego porozumienia podczas zeszłotygodniowego spotkania ambasadorów 32 państw NATO - pisze Politico. Według doniesień, Ankara uzależnia zgodę od tego, by 21 projektów w Turcji otrzymało priorytet w szybkim finansowaniu.
Plan zakłada modernizację i rozbudowę ok. 10 tys. km sieci rurociągów paliwowych z czasów zimnej wojny, tak aby połączyć Europę Zachodnią z nowszymi państwami członkowskimi na wschodzie i północy.
Sekretarz generalny NATO Mark Rutte mówił wcześniej, że to inwestycja, która ma unowocześnić magazynowanie i dystrybucję paliw w sojuszu.
Jak relacjonują dyplomaci, nacisk Turcji ma związek z tym, że największa część środków ma zostać wydana w pierwszych pięciu latach programu.
Jeden z rozmówców ocenił, że Turcja chce przesunąć swoje zadania "kosztem bardziej dojrzałych planów innych sojuszników", a zwłoka może przełożyć się na przesunięcie decyzji nawet do września, gdy ambasadorowie wrócą do rozmów po przerwie wakacyjnej.