Notowania

Samozatrudnienie niczym etat. Fiskus nie widzi problemu

Skarbówka wydała interpretację, która ucieszy wszystkich, którzy formalnie prowadzą działalność gospodarczą, ale są ściśle związane z jednym kontrahentem. Czyli formalnie samozatrudnieni, ale w praktyce – w sytuacji zbliżającej ich do pracowników na etacie.

Podziel się
Dodaj komentarz
(East News)
Fiskus stanął na stanowisku, że samozatrudniony może rozliczać się tak jak przedsiębiorca i płacić liniowy PIT (Fot: Michal Dyjuk/REPORTER)

O jej wydanie wniósł mężczyzna, który zajmuje się doradztwem gospodarczym. Przygotował umowę dla firmy, z którą chciałby współpracować. Określił w niej godziny, w których firma może oczekiwać od niego dyspozycyjności, zawarł postanowienie o zwrocie wydatków poniesionych w trakcie współpracy, np. służbowych podróży, telefonu czy samochodu oraz o przysługujących mu dniach wolnych – czytamy w "Rzeczpospolitej".

Brzmi jak umowa o pracę? Tak, ale organu skarbowe nie widzą w tym problemu. Fiskus uznał, że doradca może rozliczać się tak jak przedsiębiorca i płacić liniowy PIT (interpretacja nr 0114-KDIP3-1.4011.239. 2019.2.MJ).

Skarbówkę przekonało to, że doradca ponosi ryzyko gospodarcze. Argumentował bowiem, że działając po godzinach, nie dostanie dodatkowego wynagrodzenia, a poza tym sam odpowiada za jego rozliczenie.

Obejrzyj: Tylko jedna trzecia Polaków wytwarza połowę bogactwa Polski

– Ustawa o PIT wymienia warunki przesądzające o tym, czy dana osoba prowadzi działalność gospodarczą, czy też nie. Na ich podstawie fiskus ocenia, kto faktycznie jest przedsiębiorcą – komentuje Szymon Krawczyk, doradca podatkowy.

"Test przedsiębiorcy" może bez przeszkód zostać przeprowadzony w oparciu o istniejące przepisy.
Test przedsiębiorcy niepotrzebny. Fiskus ma sposoby na samozatrudnionych

Samozatrudnienie kusi przede wszystkim korzyściami podatkowymi. Szymon Krawczyk wyjaśnia na łamach "Rz", że Lepiej zarabiający (mający przynajmniej 100 tys. zł dochodu rocznie) płacą 19-proc. liniowy podatek zamiast 32- proc. na skali.
- Działalność gospodarcza to także możliwość odliczenia wielu związanych z nią wydatków: na telefon, siedzibę w mieszkaniu, samochód czy komputer. Dzięki temu mamy niższy dochód i w efekcie odprowadzamy mniejszą daninę – dodaje.

A w myśl przywołanej interpretacji, nie ma sprzeczności między łączeniem przywilejów podatkowych i tych, które kojarzone są z pracą na etacie.

Kilka zdań wiceministra finansów, do tego komentarz dyrektora z resortu i wybuchło prawdziwe zamieszanie.
Test przedsiębiorcy wystraszył jednoosobowe biznesy. Przepisów nie ma, pomysły na obejście już tak

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Tagi: skarbówka, samozatrudnieni, podatki, interpretacja indywidualna, gospodarka, wiadomości
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
19-07-2019

AmaPoczekajcie do czasu powyborczego. US zmieni interpretację. Wspomnicie moje słowa.

19-07-2019

KoloPrzepis na kotlety z Mortadeli : mortadelę kroimy w plastry następnie maczamy w jajku. Potem w bułce. Smażymy na patelni. Z zimniokami palce lizać. … Czytaj całość

19-07-2019

erftgerfPolacy sami siebie oszukujecie.....

Rozwiń komentarze (22)