Sebastian Knap, Prezes Traweny - to polskie produkty definiują dzisiaj standardy NATO
W obliczu ożywionej dyskusji o zaopatrzeniu sił zbrojnych i nowej sytuacji geopolitycznej na świecie, polski przemysł udowadnia, że posiada kompetencje na najwyższym poziomie. Sebastian Knap, Prezes Zarządu Trawena – lidera w produkcji bielizny trudnopalnej – opowiada o tym, jak Trawena z sukcesem zaopatruje najbardziej wymagające armie Sojuszu NATO, w tym wojska polskie szwedzkie, niemieckie czy fińskie.
Start programu SAFE to moment prawdy dla polskiego przemysłu. Analizując miliardowe fundusze na modernizację, weryfikujemy, jakie realne zdolności posiadamy w kraju. I okazuje się, że obok producentów systemów artyleryjskich czy przeciwlotniczych, Polska ma potężny atut w segmencie wyposażenia indywidualnego. Trawena to dziś lider, który kompleksowo ubiera żołnierza – od stóp do głów – dostarczając rozwiązania, których jakość wygrywa w najbardziej rygorystycznych przetargach od Skandynawii po Berlin.
Kryteria, które TRAWENA musi spełnić, aby uzyskać zamówienia w postępowaniach przetargowych, obejmują nie tylko realizację najwyższych wymagań jakościowych, ale również konkurencyjną cenę. Jeżeli zamawiający — jak ma to miejsce na przykład w Niemczech czy Szwecji — dopuszcza produkcję w Azji, nie możemy przystępować do takiego przetargu wyłącznie z ofertą opartą na produkcji w Polsce. W takim przypadku bylibyśmy z góry skazani na porażkę. Dlatego korzystamy z naszej bazy produkcyjnej w Bangladeszu, gdzie dysponujemy własnym zespołem oraz współpracujemy ze sprawdzonymi fabrykami.
- Monitorujemy cały łańcuch dostaw. Wiemy, skąd pochodzą nasze włókna i jakim procesom obróbki są poddawane. Przędzalnie, dziewiarnie, farbiarnie oraz szwalnie są przez nas ściśle nadzorowane, aby na każdym etapie produkcji spełniane były najwyższe wymagania jakościowe – komentuje Sebastian Kanp, Prezes Traweny.
Dziedzictwo i technologia - 50 lat ewolucji
W ubiegłym roku TRAWENA obchodziła 30-lecie działalności. To jednak przede wszystkim ponad trzy dekady konsekwentnego budowania kompetencji oraz zrównoważonego łańcucha dostaw, które dziś stawiają firmę w czołówce polskiego sektora obronnego.
Od momentu objęcia zarządzania spółką w 2015 roku Prezes Sebastian Knap wraz ze swoim zespołem przekształcił TRAWENĘ z lokalnej firmy w europejskiego lidera w sektorze wyposażenia indywidualnego żołnierza, zwiększając przychody i EBITDA dziesięciokrotnie.
Z lokalnego zakładu o bogatych tradycjach włókienniczych spółka przeobraziła się w technologicznego lidera, dostarczającego kompleksowe systemy wyposażenia dla najbardziej wymagających formacji NATO. Żołnierz w nowoczesnym czołgu, operator wyrzutni czy zwiadowca — każdy z nich musi być wyposażony w sposób zapewniający bezpieczeństwo i skuteczność działania w sytuacjach krytycznych.
Stanowisko Sebastiana Knapa w kwestii zakupów jest bezkompromisowe i odpolitycznione. W obliczu zagrożenia nie liczy się paszport producenta, ale skuteczność technologii:
– Wojsko musi otrzymywać to, co najlepsze — bez kompromisów. Tu chodzi o życie i zdrowie ludzi, którzy nas bronią. Dlatego kryteria wyboru dostawców nie powinny być ideologiczne, lecz oparte przede wszystkim na jakości, parametrach technicznych i realnych kompetencjach. Od wybuchu wojny w Ukrainie obserwujemy wyraźny wzrost zainteresowania sektorem obronnym ze strony firm, które wcześniej nigdy nie produkowały dla wojska. Nagle wielu chce dostarczać wyposażenie dla armii. Tym bardziej zamawiający muszą bardzo odpowiedzialnie zarządzać procesem zakupowym, aby zamówienia nie trafiały do firm niedoświadczonych i niekompetentnych. Niezbędna jest więc rzetelna weryfikacja referencji, certyfikatów oraz kondycji finansowej dostawcy. TRAWENA finansuje całą produkcję samodzielnie. To pokazuje, jak dużej stabilności i odpowiedzialności wymaga działalność w tym sektorze. W Trawenie nie postrzegamy naszej pracy wyłącznie w kategoriach biznesowych. To nasza misja i realne zaangażowanie w bezpieczeństwo każdego żołnierza w Europie, a w konsekwencji — w bezpieczeństwo całej Unii Europejskiej – komentuje.
Skandynawski test
Dlaczego armie skandynawskie, uchodzące za najbardziej pragmatyczne i jakościowe na świecie, wybierają polską Trawenę? Odpowiedź kryje się w rygorystycznych certyfikatach i testach. Północni partnerzy NATO operują w warunkach, które nie wybaczają błędów. Bielizna termoaktywna z użyciem wełny i trudnopalna musi tam działać jak "druga skóra" – chronić przed hipotermią, a jednocześnie zapewniać ognioodporność zgodną z normami STANAG.– Na Północy nie kupuje się "z sympatii". To rynki kierujące się czystym pragmatyzmem operacyjnym. Tam stawką jest życie żołnierza – wskazuje Sebastian Knap. – Skandynawowie słyną z niezwykle rygorystycznych norm, dotyczących nie tylko wytrzymałości materiałów, ale również ergonomii oraz bezpieczeństwa chemicznego. Weryfikują także warunki pracy w fabrykach, w których powstają ich produkty. Fakt, że polska firma — TRAWENA — dostarcza wyposażenie dla wojska szwedzkiego i fińskiego, jest jasnym sygnałem, że posiadamy realną przewagę konkurencyjną. To właśnie ją program SAFE powinien uznać za jeden ze swoich fundamentów. TRAWENA ma silne korzenie produkcyjne w Polsce, dlatego całe wyposażenie polskiego żołnierza produkowane jest tutaj, w kraju – w lokalnych dziewiarniach, farbiarniach i szwalniach. W szczytowym momencie pracuje dla nas w Polsce 300 osób szyjących.
Obserwujemy również pozytywną tendencję: zamawiający z Niemiec i Szwecji coraz częściej zaczynają dzielić zamówienia pomiędzy Azję a Europę. To dla nas bardzo dobra wiadomość, ponieważ daje nam możliwość składania ofert także w oparciu o produkcję realizowaną w Polsce.
O TRAWENA
TRAWENA to polski producent bilizny trudnopalanej, z ponad 30-letnim doświadczeniem w produkcji dzianin, bielizny termicznej oraz ubiorów specjalnych. Firma od wielu lat jest dostawcą artykułów mundurowych m.in. dla Wojska Polskiego, Szewdzkiego, Fińskiego, Litewskiego, Norweskiego i Niemieckiego. TRAWENA realizowała i realizuje dostawy dla służb mundurowych państw NATO. Spółka rozwija obecnie działalność na rynkach Europy Zachodniej.