Serbia ponownie odmawia podpisania deklaracji sankcji. "Nie zdradzi Rosji"

Prezydent Serbii Aleksandar Vučić po raz kolejny odmówił podpisania deklaracji szczytu dotyczącej sankcji przeciwko Rosji. Decyzja ta zapadła podczas czwartego szczytu "Ukraina-Południowo-Wschodnia Europa" w Odessie.

BELGRADE, SERBIA - MAY 13: EU Council President Antonio Costa (not seen) and Serbian President Aleksandar Vucic hold a joint press conference after their meeting closed to press in Belgrade, Serbia on May 13, 2025. (Photo by Amir Hamzagic/Anadolu via Getty Images)Prezydent Serbii Aleksandar Vucic
Źródło zdjęć: © GETTY | Anadolu
Przemysław Ciszak

Prezydent Serbii Aleksandar Vuczić oświadczył podczas swojej pierwszej wizyty na Ukrainie, że "nie zdradził Rosji" i nie podpisał deklaracji Szczytu Ukraina – Europa Południowo-Wschodnia w Odessie, ponieważ wzywała do wprowadzenia sankcji przeciwko Rosji - przekazała agencja Tanjug.

Poproszony przez dziennikarzy o skomentowanie doniesień serbskich mediów opozycyjnych, określających jego środową wizytę na Ukrainie "zdradą wobec Rosji", Vuczić powiedział: "To mój czwarty raz na tym szczycie i znów jestem jedynym, który nie przyjął deklaracji".

W przeciwieństwie do tych, którzy zaakceptowaliby wszystko, byle było przeciw Rosji. Ale to świadczy o ich zagubieniu; sami już nie wiedzą, czego chcą - stwierdził serbski prezydent.

Podpisana po Szczycie deklaracja potępia inwazję, wzywa do członkostwa Ukrainy w NATO i piętnuje zbrodnie wojenne popełniane przez Rosję - podała AFP. Dokument wzywa też Kreml do wycofania wojsk z Ukrainy i potępia deportację tysięcy ukraińskich cywilów, w tym dzieci.

Vuczić dumny

Prezydent Serbii przyznał po rozmowach, że nikt nie "naciskał nadmiernie" na niego, aby podpisał deklarację. Oświadczył też, że jest "dumny z polityki Serbii" i jej "niezależności", dodając, że będzie tę politykę kontynuować.

Vuczić ogłosił w Odessie, że Serbia "chciałaby odbudować jedno lub dwa miasta lub mniejszy region" Ukrainy i w ten sposób zapewnić wsparcie obywatelom tego państwa.

Zobowiązał się przy tym do dalszego przestrzegania prawa międzynarodowego, które obejmuje "ochronę integralności terytorialnej krajów uznawanych w ramach Organizacji Narodów Zjednoczonych".

Podziękował Zełenskiemu

Serbski przywódca podziękował prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu za "uszanowanie integralności terytorialnej Serbii", zwracając uwagę na to, że na Szczycie nie było przedstawicieli Kosowa - byłej prowincji Serbii, której ogłoszonej w 2008 roku niepodległości nie uznają m.in. Belgrad oraz Kijów.

Na swoim koncie na Instagramie Vuczić ogłosił, że w Odessie opowiadał się za intensyfikacją dialogu i szybkim osiągnięciem pokoju. Poinformował, że na marginesie szczytu spotkał się z prezydentem Zełenskim, z którym "wymienił opinie na temat znaczenia długoterminowego i trwałego pokoju, poszanowania prawa międzynarodowego, a także roli dyplomacji".

Serbia blisko Rosji

Po wybuchu pełnowymiarowej wojny Rosji przeciwko Ukrainie Serbia przyjęła tysiące ukraińskich uchodźców, kilkakrotnie potępiła rosyjską agresję i wysłała Kijowowi pomoc humanitarną. Belgrad popiera też integralność terytorialną Ukrainy wraz z anektowanym przez Rosję Półwyspem Krymskim.

Jednocześnie rząd Serbii utrzymuje kontakty z Rosją i odmawia przyłączenia się do nakładanych na ten kraj sankcji. W maju tego roku Vuczić pojechał do Moskwy na rocznicę zwycięstwa ZSRR w II wojnie światowej, gdzie po raz pierwszy od 2022 roku spotkał się oficjalnie z przywódcą Rosji Władimirem Putinem.

Pod koniec maja Rosyjska Służba Wywiadu Zagranicznego (SWR) skrytykowała Serbię za eksport amunicji na Ukrainę "wbrew deklarowanej neutralności". Vuczić w odpowiedzi na raport rosyjskich służb zapewnił, że władze w Belgradzie powstrzymają krajowy eksport uzbrojenia na tereny objęte działaniami zbrojnymi.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
6 mld zł zobowiązań giganta chemicznego. Jest propozycja układu
6 mld zł zobowiązań giganta chemicznego. Jest propozycja układu
Powroty polskiej bandery na statki. Jest projekt. Oto warunki do przyspieszenia
Powroty polskiej bandery na statki. Jest projekt. Oto warunki do przyspieszenia
Rozsierdzony Trump podwyższa stawkę. "W pełni dozwolone 15 proc."
Rozsierdzony Trump podwyższa stawkę. "W pełni dozwolone 15 proc."
Anonimowy darczyńca przekazał miastu fortunę w złocie. "Odebrało mi mowę"
Anonimowy darczyńca przekazał miastu fortunę w złocie. "Odebrało mi mowę"
Domański ujawnił, ile Polska zaoszczędzi dzięki SAFE. "Nie ma tańszego źródła"
Domański ujawnił, ile Polska zaoszczędzi dzięki SAFE. "Nie ma tańszego źródła"
Zwrot ws. ceł USA nie uspokoił firm z Europy. "Nowa runda niepewności"
Zwrot ws. ceł USA nie uspokoił firm z Europy. "Nowa runda niepewności"
Cła wrócą. Trump nie zrezygnuje z tak kuszącego narzędzia szantażu [OPINIA]
Cła wrócą. Trump nie zrezygnuje z tak kuszącego narzędzia szantażu [OPINIA]
Cła Trumpa unieważnione. Macron komentuje. Nie obyło się bez złośliwości
Cła Trumpa unieważnione. Macron komentuje. Nie obyło się bez złośliwości
Współpraca m.in. w kwestii ropy i gazu może rozkwitnąć. "Znaczenie strategiczne"
Współpraca m.in. w kwestii ropy i gazu może rozkwitnąć. "Znaczenie strategiczne"
Cła Trumpa unieważnione. Władze Korei zwołały pilne posiedzenie
Cła Trumpa unieważnione. Władze Korei zwołały pilne posiedzenie
Trump leci do Chin. Chodzi o cła. Jest data
Trump leci do Chin. Chodzi o cła. Jest data
Oto zawód przyszłości. Tworzy się gigantyczna luka. Groźna dla inwestycji
Oto zawód przyszłości. Tworzy się gigantyczna luka. Groźna dla inwestycji
Wyłączono komentarze
Sekcja komentarzy coraz częściej staje się celem farm trolli. Dlatego, w poczuciu odpowiedzialności za ochronę przed dezinformacją, zdecydowaliśmy się wyłączyć możliwość komentowania pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Money.pl