Skandal wokół umów Polaków. Prezes norweskiego giganta zabrał głos

Nie cichną echa afery wokół Equinora, największej firmy paliwowej w Norwegii, dla której pracowali Polacy. Anders Opedal, norweskiego potentata, oświadczył, że naruszenia prawa przez pośredników w zatrudnianiu pracowników z Polski są "nieakceptowalne".

NorwegiaEquinor przyznał, że naruszenia prawa przez pośredników w zatrudnianiu pracowników z Polski są "nieakceptowalne"
Źródło zdjęć: © getty images
Katarzyna Kalus

Norweski dziennik "VG" ujawnił, że umowy o pracę kilkudziesięciu Polaków pracujących przy jednym z projektów Equinora, państwowej norweskiej firmy, były niezgodne z tamtejszym prawem. Zatrudniający ich pośrednicy mieli nieprawidłowo rozliczać czas pracy i zawierać krótkookresowe umowy, choć zatrudnienie miało charakter stały, a także nie wypłacać pracownikom właściwych kwot za nadgodziny.

Agencje miały zatrudniać w 2024 r. łącznie ponad 2500 pracowników, głównie z Polski i z krajów Europy Wschodniej.

Nowoczesny dom z bali z widokiem na Tatry. Koszty utrzymania zaskakują

Anders Opedal, prezes Equinora, stwierdził w poniedziałek, że najbardziej zaniepokoił go fakt, iż polscy pracownicy bali się zgłaszać problemy. Bo miała im grozić za to utrata pracy. Zwłaszcza tym, którzy byli zatrudnieni przez pośredników przy budowie sztandarowej inwestycji Equinora - instalacji skraplania gazu Melkoeya na dalekiej północy Norwegii.

Chciałbym, by każdy, kto zgłasza nieprawidłowości, czuł się w mojej firmie bezpiecznie - powiedział w opublikowanej w poniedziałek rozmowie z norweskim dziennikiem "VG".

Przyznał jednocześnie, że największa firma paliwowa w Norwegii nie planuje samodzielnie sprawdzać umów pracowników zatrudnianych przez podwykonawców.

Decyzja ta jest krytykowana prawników i związki zawodowe. Wskazują oni, że nielegalny charakter umów był w ich opinii wyraźnie widoczny, a Equinor powinien sam to zweryfikować.

Hege Skulstad Espe, sekretarz generalna Fellesforbundet, największego związku zawodowego pracowników sektora prywatnego w Norwegii, odrzuciła tłumaczenia prezesa Equinora.

- Firma ma obowiązek dbać o zdrowie, środowisko i bezpieczeństwo - to ich podstawowa odpowiedzialność. Dlatego trudno mi zrozumieć, że mieliby się z tego obowiązku wycofać - powiedziała Espe Polskiej Agencji Prasowej.

Wybrane dla Ciebie
Rosyjski gaz płynie do Chin. Pekin ignoruje amerykańskie sankcje
Rosyjski gaz płynie do Chin. Pekin ignoruje amerykańskie sankcje
Bruskela reaguje na słowa Muska. "Zwyczajnie bzdurne"
Bruskela reaguje na słowa Muska. "Zwyczajnie bzdurne"
Polskie satelity w kosmosie. Premier pokazał zdjęcie
Polskie satelity w kosmosie. Premier pokazał zdjęcie
Firma z Wrocławia przejmuje francuskiego dystrybutora
Firma z Wrocławia przejmuje francuskiego dystrybutora
Były minister aktywów państwowych ma nową pracę
Były minister aktywów państwowych ma nową pracę
Nowa fabryka morskich wież wiatrowych w Polsce
Nowa fabryka morskich wież wiatrowych w Polsce
Kamera wycelowana w posesję sąsiadów. Ważna decyzja prezesa UODO
Kamera wycelowana w posesję sąsiadów. Ważna decyzja prezesa UODO
Walka o giganta. Konkurent Netflixa ogłosił próbę wrogiego przejęcia
Walka o giganta. Konkurent Netflixa ogłosił próbę wrogiego przejęcia
Prezes PGE odwołany. Oto następca
Prezes PGE odwołany. Oto następca
Media: Francja ukrywa szczegóły ws. rosyjskich aktywów o wartości 18 mld euro
Media: Francja ukrywa szczegóły ws. rosyjskich aktywów o wartości 18 mld euro
Wielka kara dla platformy Muska. UE daje mu 90 dni. Amerykanie oburzeni
Wielka kara dla platformy Muska. UE daje mu 90 dni. Amerykanie oburzeni
Media publiczne z nowymi zasadami finansowania. Jest projekt ustawy
Media publiczne z nowymi zasadami finansowania. Jest projekt ustawy