Skarbówka ściga za zwolnienie z VAT. "Klasyczny przykład pułapki"
Urzędy skarbowe (US) kontrolują osoby, które prowadzą handel w internecie, na podstawie raportów przekazywanych im przez operatorów platform internetowych. Coraz częściej fiskus kwestionuje prawo do zwolnienia z VAT - informuje Prawo.pl.
Wystarczy sprzedać jedną rzecz, która nie spełnia warunków US, by urząd zażądał od sprzedawcy zapłaty kilkudziesięciu tysięcy złotych podatku za trzy poprzednie lata - wskazuje serwis.
Jako przykład Prawo.pl podaje przedsiębiorcę, który w czerwcu 2023 r. zarejestrował działalność gospodarczą. Polega ona na sprzedaży przez internet artykułów zoologicznych i akcesoriów dla zwierząt domowych. Skorzystał on ze zwolnienia z VAT, które przysługuje przy sprzedaży nieprzekraczającej limitu 200 tys. zł rocznie (od 2026 r. limit został podniesiony do 240 tys. zł).
Na emeryturę zmienili dom. Na tym zaoszczędzili tysiące
Jednak w marcu 2026 r. US wezwał go do zarejestrowania się do VAT, złożenia JPK VAT oraz do rozliczenia VAT za niemal trzy ostatnie lata (od lipca 2023 r.) Przedsiębiorca co prawda nie przekroczył limitu, ale okazało się, że w lipcu 2023 r. sprzedał suszarko-szczotkę dla zwierząt, co odbiera mu prawo do zwolnienia z VAT.
"Złamanie konstytucyjnej zasady zaufania obywatela do państwa"
Prawo.pl przytacza fragment uzasadnienia fiskusa: "Suszarko-szczotka dla zwierząt jest uważana za urządzenie elektryczne gospodarstwa domowego (AGD). Urządzenie gospodarstwa domowego to elektryczne lub mechaniczne sprzęty używane w domu do wykonywania prac domowych, w tym dbania o higienę. Zazwyczaj łączy w sobie funkcję szczotki i suszarki z regulacją temperatury. Urządzenia elektryczne i nieelektryczne sprzętu gospodarstwa domowego o symbolu PKWiU 27 nie podlegają pod zwolnienie VAT".
Mamy do czynienia z sytuacją, w której młody przedsiębiorca legalnie korzysta ze zwolnienia z VAT, sprzedaje jeden produkt, po trzech latach dowiaduje się, że powinien zapłacić kilkadziesiąt tysięcy zł podatku. To klasyczny przykład pułapki legislacyjnej - mówi Grzegorz Sadura, doradca podatkowy cytowany przez Prawo.pl.
- Podatnik działał w uzasadnionym przekonaniu, że korzysta ze zwolnienia, a organ podatkowy nie sygnalizował żadnych nieprawidłowości - dodaje.
Doradca zaznacza, że w tej sprawie dochodzi do złamania konstytucyjnej zasady zaufania obywatela do państwa oraz zasady proporcjonalności, która wynika z dyrektywy VAT UE. Prawo.pl przypomina jego opinię, że zgodnie z nią środek prawny nie może wywoływać skutków nadmiernych w stosunku do celu regulacji.