Władysław Kosiniak-Kamysz, szef MON zapytany na konferencji w Birczy na Podkarpaciu o koszt budowy baz amerykańskich w Polsce powiedział, że jest "to kilkanaście miliardów złotych".
Pewnie w okolicach 15, może nawet 17 miliardów złotych inwestycji ze strony polskiej, ale to jest najlepsza inwestycja w bezpieczeństwo – powiedział Kosiniak-Kamysz.
Szef resortu obrony zaznaczył, że stała obecność żołnierzy amerykańskich to cel, o który Polska zabiega od wielu lat, a obecnie negocjacje weszły w fazę finałową.
DLA CIEBIEWolność czy pieniądze? Zawsze płacisz jakąś cenę - Alina Sztoch II Pierwsza Praca #2
Nie tylko koszary
Kosiniak-Kamysz poinformował, że rozmowy dotyczą obecnie głównie jednej bazy, która nie musi być jednak zlokalizowana w jednym miejscu. Przyszła infrastruktura musi uwzględniać nie tylko potrzeb zaplecza wojskowego, ale również warunki do stałego pobytu rodzin żołnierzy.
– To nie jest przyjście samych żołnierzy, bo takich już mamy w Polsce, ale też rodzin na stałe, czyli szkoła, miejsce odpoczynku, aktywność sportowa, kultura, to wszystko musi być zabezpieczone – wyjaśnił szef MON.
Decyzje w sprawie lokalizacji oraz ostatecznego kształtu projektu mają zapaść w niedługim czasie. – Ona oczywiście będzie należeć ostatecznie do prezydenta Stanów Zjednoczonych – podsumował Kosiniak-Kamysz.
Delegacja USA w Polsce
W ostatnich dniach przebywała w Polsce delegacja USA, w której byli m.in. podsekretarz stanu ds. kontroli zbrojeń i bezpieczeństwa międzynarodowego Thomas DiNanno i zastępca asystenta sekretarza wojny ds. NATO i Europy William Cappelletti.
W czwartek wiceszefowie MON zaprezentowali amerykańskiej delegacji polski przemysł zbrojeniowy i potencjalne miejsca stałego stacjonowania wojsk USA w Polsce.
O tym, że Pentagon jest otwarty na polską propozycję dotyczącą stałego stacjonowania sił amerykańskich szef MON poinformował w czerwcu.