Tak na wojnie Trumpa zarabia Rosja. Setki milionów ze sprzedaży ropy, gazu i węgla
Dane think tanku Centrum Badań nad Energią i Czystym Powietrzem (CREA) wskazują, że w dwa tygodnie od początku wojny na Bliskim Wschodzie i wzrostu cen surowców Rosja uzyskała równowartość ok. 6 mld euro z eksportu ropy, gazu i węgla. W marcu ceny wzrosły średnio o 14 proc., co przełożyło się na dodatkowe setki milionów euro wpływów.
Rosja miała otrzymać ok. 6 mld euro ze sprzedaży paliw kopalnych w ciągu dwóch tygodni od rozpoczęcia wojny USA-Izrael z Iranem – wynika z danych przytoczonych przez think tank CREA, na które powołuje się brytyjski "The Guardian". Zajmuje się on kwestiami energetycznymi i śledzeniem wpływu zanieczyszczenia powietrza.
Rosja reperuje budżet. Tak zarabia na wojnie Trumpa
Z wyliczeń organizacji z siedzibą w Helsinkach wynika też, że przez 18 dni marca rosyjskie przychody z ropy, gazu i węgla były wyższe o ok. 672 mln euro w porównaniu z tym samym okresem w lutym. W przeliczeniu na każdy dzień wpływów do budżetu Moskwa zyskiwała o 14 proc. w porównaniu do lutego.
Według CREA zdecydowana większość dodatkowych wpływów, bo ok. 625 mln euro – ma pochodzić z handlu ropą. Think tank zebrał dane kilka dni po tym, jak władze USA ogłosiły częściowe zawieszenie sankcji na rosyjską ropę do 11 kwietnia - tę już załadowaną na tankowce i transportowaną przez tzw. flotę cieni.
Sankcje zadziałały, ale nie od razu. "Rosja ma poważne problemy"
Decyzja Amerykanów, ogłoszona przez szefa Departamentu Skarbu Scotta Bessenta, jest związana z blokadą Cieśniny Ormuz przez Iran. Odwet Teheranu zablokował kluczowe dla świata łańcuchy dostaw surowców, co skutkowało m.in. skokiem cen surowca i uruchomieniem największych w historii rezerw przez kraje członkowskie Międzynarodowej Agencji Energetyki.
Publikacja CREA zbiegła się w czasie z ostrzeżeniem Międzynarodowej Agencji Energetycznej (IEA). Według IEA wojna ograniczyła produkcję ropy i gazu w Zatoce Perskiej co najmniej o 10 mln baryłek ropy dziennie, powodując "największe zakłócenia w dostawach w historii światowego rynku ropy naftowej".
źródło: "The Guardian"