Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Tarcza 3.0., czyli zwolnienia mailem i przymusowe urlopy. "Rząd na wojnie z pracownikami"

Niech drży ten, kto ma dodatkowe źródło dochodu – będzie mógł być zwolniony w pierwszej kolejności. Zresztą zwalnianie pracowników w ogóle będzie łatwiejsze. Będzie można też przymusowo wysłać pracownika na urlop oraz ograniczyć mu wynagrodzenie. To wszystko przewiduje kolejna tarcza antykryzysowa.

Podziel się
Dodaj komentarz
(KPRM)
We wtorek rząd będzie głosował kolejną "tarczę antykryzysową"

- To zamach na podstawowe prawa pracownicze – tak o pomysłach, które mają się znaleźć w trzeciej już specustawie, która ma ograniczać skutki kryzysu, mówi Piotr Szumlewicz, przewodniczący Związkowej Alternatywy.

Rząd nie przedstawił jeszcze założeń tarczy 3.0, ale z ustaleń dziennikarzy wynika, że uprości ona procedurę zwalniania pracowników do tego stopnia, że firma będzie mogła to zrobić jednym mailem. Proponowane przepisy bardzo luzują też zasady obniżania wynagrodzeń pracowników. W ich myśl przedsiębiorcy dotknięci kryzysem będą mogli obciąć czas pracy zatrudnionych, a co za tym idzie, także ich wynagrodzenia (o 10 proc.) tylko na podstawie oświadczenia. Zbędne stanie się porozumienie z pracownikami czy związkami zawodowymi.

Tak od połowy marca wygląda połowa polskich biur. Firmy mają nadzieję na utrzymanie zatrudnienia
Tarcza 3.0. Łatwiej będzie zwolnić pracownika lub obniżyć mu wynagrodzenie

Piotr Szumlewicz jest rozczarowany tym, że rząd próbuje wykorzystać kryzys do tego, by forsować rozwiązania sprzeczne z Kodeksem pracy.

Obejrzyj: Odmrażanie gospodarki. "Czekanie spędza nam sen z powiek"

- Mieliśmy nadzieję, że rząd wykorzysta kryzys do walki z patologiami na rynku pracy. Jest odwrotnie, bo robi wszystko, by te patologie wręcz utrwalić – mówi w rozmowie z money.pl.

Zapowiada, że kierowana przez niego organizacja będzie się z pełną mocą sprzeciwiała postanowieniom, które uderzają w prawa pracowników: przymusowym urlopom, które są sprzeczne z istotą urlopu wypoczynkowego, zawieszeniem Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych, obniżaniu wynagrodzeń, zwolnieniom mailem.

- Niezrozumiała wydaje się regulacja umożliwiająca pracodawcy zwalnianie pracowników, którzy dorabiają w innym miejscu. Swoją drogą, realizacja tego uprawnienia wiązałaby się z tym, że pracodawca musiałby mieć pełen wgląd w całą sytuację zawodową pracowników. Nie ma na to zgody – przekonuje Szumlewicz.

Praca nie zawsze popłaca. Czasem pracujący mogą zarobić mniej niż ci, którzy przebywają na postojowym
Postojowe może być niesprawiedliwe. Nie pracujesz? Zarobisz więcej niż pracujący

Jego sprzeciw wywołuje też to, że przepisy nakładają dodatkowe ograniczenia na pracowników, ale nie oferują im niczego w zamian. Bo skoro pracodawca ma wiedzieć, gdzie – i ile – dorabia każdy z jego pracowników, to w ramach równowagi pracownicy też powinni zyskać dostęp do wiedzy o finansach pracodawcy.

- Rząd liczy, że w związku z sytuacją epidemiologiczną ludzie nie będą protestować przeciw kolejnym ograniczeniom. Ale jeśli kolejne tarcze mają tak wyglądać, to jest to próba wywołania wojny na rynku pracy – uważa przewodniczący Związkowej Alternatywy.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Obejrzyj i dowiedz się, jak chronić się przed koronawirusem

komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
27-04-2020

AaaTak wygląda pisowska pomoc. Sami niech siebie zwolnią i oszczędzą wstydu.

27-04-2020

Nic dziwnegoPiS roztrwonił całą kasę, to teraz kombinuje

28-04-2020

AngelaBardzo dobrze! Wreszcie skończy się czas wiecznie zmęczonego i chcącego wiecej pracownika a zacznie się czas pracodawcy.

Rozwiń komentarze (150)