Trybunał z budżetem? "To jest kwestia tygodni". Żurek zapowiada

To jest kwestia tygodni, kiedy będziemy mieli pierwsze rozprawy i będą rozpatrywane pierwsze sprawy merytorycznie – powiedział minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek. Dodał, że w najbliższym czasie Trybunał powinien jak najszybciej zająć się swoim budżetem.

Waldemar ŻurekWaldemar Żurek
Źródło zdjęć: © PAP | Piotr Nowak
Piotr Bera

W piątek wieczorem doszło do przesilenia w Trybunale Konstytucyjnym. Na stronie TK pojawiła się informacja o zarządzeniu przerwy w czynnościach prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa TK Bartłomieja Sochańskiego. Anna Korwin-Piotrowska, jako mająca najdłuższy staż sędziowski, została ogłoszona osobą kierującą TK.

W związku z informacją Korwin-Piotrowskiej o możliwości wystąpienia zagrożeń dla życia lub zdrowia sędziów i pracowników TK na terenie, ale nie w samym Trybunale, pojawiła się policja. Zgromadzony przed TK tłum próbował siłowo przedostać się na teren TK, przecięte zostało zabezpieczenie na furtce w ogrodzeniu.


WIDEO
Sprzedawca: to nowy "cmentarny" trend. Kosztuje 100–120 zł za sztukę

O tym, co może się wydarzyć w najbliższych dniach lub tygodniach w Trybunale Konstytucyjnym zapytano w TVP Info Waldemara Żurka.

– Oczywiście Trybunał powinien zwołać zgromadzenie i wiem, że takie zgromadzenie już jest wyznaczone przez panią sędzię, która zarządza dzisiaj i pełni te obowiązki prezesa w Trybunale, więc jak najszybciej należy przeprowadzić to zgromadzenie. Ja jako prokurator generalny złożyłem kilka spraw do Trybunału, które dotyczą m.in. pana Święczkowskiego, spraw karnych, bo niestety, pan Święczkowski od dłuższego czasu uważa się za osobę w ogóle wyjętą spod prawa, jak każdy obywatel ma odpowiadać przed niezawisłym sądem. Święczkowski uważa, że jego to nie dotyczy, więc chciałbym też, żeby te moje wnioski były jak najszybciej rozpoznane – powiedział szef MS.

Dodał, że Trybunał powinien też zająć się jak najszybciej swoim budżetem. – Tam są pracownicy, którzy czekają też, co będzie w przyszłym roku. Na razie pan Święczkowski nie doprowadził do skutecznego przedstawienia budżetu, ale myślę, że najważniejsze jest dla obywateli to, że od lat leżą tam skargi. Te skargi były wrzucane do szafy dlatego, że Trybunał zajmował się polityką na zlecenie tych, którzy dzisiaj podsycają te wydarzenia pod Trybunałem i którzy mówią o zamachu stanu. W ogóle ten organ stał się swego rodzaju wydmuszką organu, działał na polityczne zlecenie, a to, co ludzi najbardziej dotyczy ze strony Trybunału, było odkładane na półkę – ocenił Żurek.

Według ministra sprawiedliwości "to jest kwestia tygodni, kiedy my będziemy mieli pierwsze rozprawy i będą rozpatrywane pierwsze sprawy merytorycznie". – To jest już szybko i ja się z tego cieszę i też widzę taką odpowiedzialność naszego społeczeństwa (...) Powinniśmy uspokoić się, tę sytuację, uspokoić, te emocje i dać też wsparcie sędziom Trybunału, bo oni dzisiaj są w niezwykle trudnej sytuacji. Podziwiam ich za tę heroiczną postawę, że nie dali się stłamsić temu bandyckiemu najściu grupy z prezydentem na czele – podsumował.

W sobotę wieczorem na stronie Sądu Najwyższego opublikowano zarządzenie pierwszego prezesa SN Zbigniewa Kapińskiego o zwołaniu na wtorek, 3 listopada, na godz. 14 Zgromadzenia Ogólnego Sędziów SN. Sędziowie mają omówić "zagrożenia dla porządku konstytucyjnego Rzeczypospolitej Polskiej, w szczególności w zakresie poszanowania zasady demokratycznego państwa prawnego, niezależności władzy sądowniczej oraz prawidłowego funkcjonowania konstytucyjnych organów państwa" i podjąć w tej sprawie uchwałę.

Kapiński wskazał, że ze względu na "nadzwyczajny charakter zaistniałych okoliczności" nie zachowano przewidzianego w ustawie siedmiodniowego terminu zawiadomienia o posiedzeniu.

Wiele lat oczekiwania

O czekających od lat w szufladach TK ustawach mówił money.pl Piotr Juszczyk. Główny doradca podatkowy InFaktu zwrócił m.in. uwagę na sprawę K 10/16 dotyczącą art. 70 Ordynacji podatkowej, która od wielu lat czeka na rozstrzygnięcie.

Chodzi o kwestię zaległości podatkowych. Już w 2013 r. Trybunał Konstytucyjny zakwestionował wcześniejszą, podobną regulację i wskazywał na konieczność pilnej zmiany prawa.

W maju 2026 r. RPO wysłał pismo, w którym podkreślał, że problem nadal pozostaje nierozwiązany. Przez dziesięć lat Trybunał nadal nie orzekł w sprawie przepisu, wobec którego sam zgłaszał zastrzeżenia.

– Według tego przepisu zaległość podatkowa zabezpieczona hipoteką albo zastawem skarbowym w ogóle się nie przedawnia. Po upływie zwykłego terminu fiskus może ją ściągać już tylko z obciążonej nieruchomości lub rzeczy, ale za to bez ograniczeń w czasie. W praktyce podatnik, który ma mieszkanie albo działkę, jest traktowany surowiej niż ten, kto nic nie ma, bo temu drugiemu dług co do zasady przedawni się po pięciu latach – mówi Juszczyk.

Źródło: PAP

Wybrane dla Ciebie