Tylko 10 proc. wkładu własnego. Rząd szykuje nowy program
- Deficyt mieszkań dostępnych cenowo to problem w szczególności młodych ludzi w Polsce. Chcemy ostatecznie określić warunki, na podstawie których będą oni mieli prostą drogę do najmu mieszkania społecznego - zapowiedział wiceminister rozwoju Tomasz Lewandowski.
Projekt ustawy o społecznych zasobach mieszkaniowych oraz o wsparciu inwestycji mieszkaniowych ma na celu usprawnienie zaspokajania potrzeb mieszkaniowych gospodarstw domowych o niskich i umiarkowanych dochodach.
Jak wskazało Ministerstwo Rozwoju i Technologii, które przygotowało projekt, proponowane zmiany zakładają zwiększenie spójności i efektywności instrumentów prawnych oraz finansowych, głównie przez wsparcie rozwoju spółdzielni mieszkaniowych, towarzystw budownictwa społecznego (TBS) oraz społecznych inicjatyw mieszkaniowych (SIM).
Czy mamy bańkę na złocie? Analityk mówi kiedy kupować surowiec
Deficyt mieszkań dostępnych cenowo to problem w szczególności młodych ludzi w Polsce. Chcemy ostatecznie określić warunki, na podstawie których będą oni mieli prostą drogę do najmu mieszkania społecznego - powiedział wiceszef resortu rozwoju Tomasz Lewandowski.
- W tym celu m.in. dostosowujemy system finansowania mieszkalnictwa społecznego i komunalnego poprzez włączenie spółdzielni mieszkaniowych oraz upraszczamy procedury dofinansowania ze środków publicznych. Dzięki tym rozwiązaniom system wsparcia mieszkalnictwa społecznego stanie się bardziej spójny, sprawiedliwy i skuteczny - dodał.
Resort przewiduje, że proponowana w projekcie reforma modelu finansowania inwestycji w sektorze mieszkalnictwa społecznego pozwoli w ciągu 10 lat osiągnąć wartość inwestycji mieszkaniowych na poziomie przekraczającym 200 mld zł.
Projekt zakłada, że środki z budżetu państwa na budowę mieszkań społecznych skierowane zostaną do spółek TBS/SIM oraz do spółdzielni mieszkaniowych bez pośrednictwa gmin, co ma uprościć procedurę ich przydziału. Granty na inwestycje mieszkaniowe będą mogły być wsparte preferencyjnymi kredytami udzielanymi przez BGK.
Oprocentowanie tych kredytów będzie stałe i wyniesie, w zależności od rodzaju inwestycji, 1 lub 2 proc. Inwestor będzie miał możliwość zaciągnięcia kredytu na 50 lat, a nie jak obecnie - na 30. Kredyty i granty będą przyznawane na podstawie jednego wniosku, nie zaś dwóch osobnych jak obecnie.
"Nowy model pozwoli zachować dotychczasową intensywność wsparcia, a jednocześnie zwiększy jego efektywność. Dzięki zmianom, przewidziana na dany rok kwota środków budżetu państwa umożliwi sfinansowanie dwukrotnie większej liczby inwestycji" - wskazało MRiT.
Jednocześnie utrzymane ma być wsparcie dla gmin na tworzenie mieszkań komunalnych. Jego wysokość będzie jednak uzależniona od sytuacji finansowej samorządu oraz aktywności w prowadzeniu lokalnej polityki mieszkaniowej. Dofinansowanie otrzymają także - tak jak do tej pory - uczelnie publiczne budujące i remontujące domy studenckie.
Projekt przewiduje wzmocnienie roli gmin w nadzorze nad podmiotami zarządzającymi zasobami mieszkań społecznych. Samorządy otrzymają nowe uprawnienia do zawierania i kontrolowania umów z inwestorami społecznymi. Będą też miały prawo do stosowania środków nadzorczych w przypadku stwierdzenia niewywiązywania się przez nich z obowiązków wobec najemców.
Najemcy będą mogli liczyć na obniżki
Proponowane zmiany wprowadzają możliwość tworzenia rad najemców w społecznym zasobie czynszowym, reprezentujących interesy najemców, w tym opiniujących zmiany wysokości stawek czynszów, a także plany remontowe i inwestycyjne. Ich przedstawiciele będą mogli też uczestniczyć - bez prawa głosu - w posiedzeniach rad nadzorczych.
Wprowadzony ma być także system weryfikacji dochodowej najemców społecznych zasobów czynszowych. Projekt przewiduje, że osoby o wyższych dochodach będą ponosić koszty najmu w sposób proporcjonalnie wyższy od osób spełniających kryteria dochodowe. Jednocześnie najemcy, których dochody po osiągnieciu wieku emerytalnego spadną, będą mogli liczyć na znaczące obniżki - przekazał resort.
Zmniejszona ma zostać również wpłata własna wnoszona przez najemców mieszkań społecznych (tzw. partycypacja), która obecnie może wynosić do 30 proc. kosztów budowy najmowanego mieszkania. Projekt zakłada, że będzie to maksymalnie 10 proc. kosztów. Dodatkowo projekt przewiduje pulę mieszkań przeznaczonej dla osób, które nie ukończyły 35 lat, w przypadku których taka wpłata nie będzie w ogóle wymagana.
źródło: PAP