Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. Jacek Frączyk
|
aktualizacja

Ukryte zarobki prezesa NBP. Na pracowników idzie pół miliarda złotych

326
Podziel się:

Sprawozdanie finansowe NBP skrzętnie ukrywa kwotę wydaną na wynagrodzenia poszczególnych członków zarządu, w tym prezesa Glapińskiego. Już więcej wiadomo o płacach pracowników. A te rosną. Zbliżając się do, wynikającej z ustaw "gołej" pensji prezesa.

Prezes NBP Adam Glapiński. Ile właściwie zarabia?
Prezes NBP Adam Glapiński. Ile właściwie zarabia? (East News)

Podstawowe wynagrodzenie prezesa NBP wyliczane jest na podstawie kwoty bazowej z ustawy budżetowej i rozporządzenia prezydenta. Kwota bazowa dla kierowniczych stanowisk państwowych to zarówno w ubiegłym, tym, jak i w przyszłym roku 1789,42 zł miesięcznie. Mnożąc to przez stosowany w przypadku prezesa NBP mnożnik wynagrodzenia zasadniczego 6,2 oraz mnożnik dodatku funkcyjnego 4 daje 18252,08 zł - wyliczył serwis TVNu Konkret24, nawiązując do publikacji "Gazety Wyborczej" o nowych dyrektorach NBP.

Powiększając to jeszcze o maksymalny nawet dodatek za wysługę lat (20 proc.) pensja rośnie do 21902,49 zł brutto. To są szacunki tylko na bazie ustaw i rozporządzeń. Konkretów, czyli danych o premiach i dodatkach brak jest w oficjalnym sprawozdaniu rocznym NBP.

Zobacz także: Afera KNF. Glapiński do dymisji? "Mamy powtórkę z "misiewiczów"

Kilka lat temu gazeta „Parkiet” podawała na podstawie informacji biura prasowego NBP, że Marek Belka zarabiał faktycznie 33 tys. zł miesięcznie. Plus premia i trzynastka. Kwotę, którą opłacany jest szef banku centralnego trzeba najwyraźniej specjalnie od banku wyciągać. NBP w przeciwieństwie do praktyki banków komercyjnych nie dzieli się takimi wiadomościami w rocznym sprawozdaniu.

Jeśli zestawić „gołą” pensję prezesa z płacami zwykłych pracowników, to z racji tego, że od lat jest niezmienna, przybliża się coraz bardziej do średnich zarobków w banku. Na wynagrodzenia NBP wydał w 2017 roku 487 mln zł, z czego rezerwy na przyszłe zobowiązania to 12 mln zł, a pracowniczy program emerytalny 25 mln zł. Same pensje to 450 mln zł - wynika z wyliczeń money.pl.

Choć kwoty są podobne do tych z 2014 roku, to dzielą się na mniejszą liczbę pracowników. Na koniec ubiegłego roku w NBP zatrudniano 3281 osób, czyli o 341 mniej niż trzy lata wcześniej. Przeciętne zarobki według naszych szacunków wynoszą 11,4 tys. zł kosztu pracodawcy, 9,5 tys. zł brutto i 6,7 tys. zł netto.

Porównując zarobki prezesa NBP z średnią płacą w banku, widać malejące dysproporcje. O ile w 2014 była to 2,6-krotność przeciętnych poborów brutto (21,9 tys. zł w zestawieniu z 8,5 tys. zł pracowników), to w 2017 już tylko 2,3-krotność (21,9 tys. zł w zestawieniu z 9,5 tys. zł pracowników).

W dodatku zarobki formalnie najważniejszego człowieka w polskiej bankowości nijak się mają do tych, które dostają szefowie banków komercyjnych w Polsce. W ubiegłym roku prezes Banku Millennium, Portugalczyk Joao Bras Jorge zarabiał z wszystkimi dodatkami średnio 418 tys. zł miesięcznie, a prezes Banku Handlowego Sławomir Sikora - 390 tys. zł miesięcznie.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
KOMENTARZE
(326)
EMMMM
4 lata temu
Generalnie uważam że pensje powinny być uśrednione do banków komercyjnych. Dyrektor d.s komunikacji w bankach komercyjnych wraz z premiami zarabia porównywalne kwoty jak Pani Martyna Wojciechowska. Obniżając pensje w NBP pracownikom sprawimy że tylko nieudacznicy będą tam szli, bo kto się zdecyduje na pracę w NBP. Już teraz dysproporcje pomiędzy NBP a komercyjnym są duże. Na zachodzie w bankach centralnych pracować to wyróżnienie i nobilitacja za co pracownicy są odpowiednio wynagradzani, u nas zdecyduję się tylko pasjonat który ceni pracę nad finanse lub nieudacznik któremu w komercji się nie udało.
no_no
4 lata temu
te 22 tysiaki to ma dzienną stawkę czy godzinową, bo lekko się zakręciłem
mirek
4 lata temu
to wszystko za nasze, nie dość, że kradną?
lechu
4 lata temu
Na prezesowych panienkach można zaoszczędzić , w agencji towarzyskiej taniej wychodzi.
ludwik
4 lata temu
Płace oraz dodatki do wynagrodzeń Prezesów Banków powinny być upubliczniane. Ich wynagrodzenia nie pochodzą z prywatnych pieniędzy a z chwilą wpływu do banku stały się pieniędzmi publicznymi i tak powinny być traktowane. Inne podejście do tego problemy jest kradzieżą na żywca.. Niech starają się dorobić własnym osobistym wysiłkiem. Inne podejście powinno być traktowane jako grabież publicznego majątku zagrożona karami.
...
Następna strona