Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Problem z utworzeniem rządu to nie wszystko. Rys na wizerunku Niemiec jest więcej

Problem z utworzeniem rządu to nie wszystko. Rys na wizerunku Niemiec jest więcej

Szukanie koalicjanta idzie Angeli Merkel opornie. Fot. AP/EAST NEWS
Szukanie koalicjanta idzie Angeli Merkel opornie.

Trudne rozmowy w sprawie utworzenia koalicji rządowej, skandal Volkswagena, problemy z ukończeniem nowego lotniska i podziemnego dworca w Stuttgarcie - nie wszystko Niemcom wychodzi tak, jak można by oczekiwać od tego słynącego z zamiłowania do porządku narodu. Na razie wpadki nie odbijają się na gospodarce naszego sąsiada. Byłaby to ostatnia rzecz, jakiej możemy sobie życzyć.

Mit germańskiej odpowiedzialności upada - pisze portal forsal.pl. W ostatnich tygodniach najbardziej widać to w polityce. Choć od wyborów do parlamentu minęły już ponad dwa miesiące, Angela Merkel nie może jak na razie znaleźć koalicjanta do stworzenia rządu.

Nie powiodły się rozmowy z liberałami i Zielonymi. Za to koalicji znów nie wyklucza SPD. To niespodziewana deklaracja, bo przewodniczący Martin Schulz wcześniej wielokrotnie powtarzał, że jego partia nie chce po raz kolejny współtworzyć rządu z CDU/CSU. Brakiem odpowiedzialności wykazuje się też trzecia największa partia w Bundestagu, AfD, w której trwa wewnętrzny konflikt.

Słowami rzucanymi na wiatr okazują się też zapowiedzi otwarcia nowego, wielkiego lotniska dla Berlina. Jego budowa przedłużyła się już o pięć lat. Co jakiś czas pojawia się nowa data jego otwarcia, ale za każdym razem jest ona przekładana. Obecnie mówi się o 2019 roku, ale niewykluczone, że prace przedłużą się do 2021 roku. Koszt jego budowy wzrósł już z zakładanych na początku 2,5 mld euro do 7 mld euro.

Zobacz też: Mateusz Morawiecki o nierównościach społecznych

Podobne problemy może mieć projekt przeniesienia dworca kolejowego w Stuttgarcie pod ziemię. Planowane zakończenie inwestycji zostało przesunięte z 2023 na 2024 rok, a koszt wzrósł z 7 do 8 mld euro.

Zupełnie nieodpowiedzialnie zachował się też Volkswagen, który latami oszukiwał w kwestii emisji spalin przez swoje samochody. Choć afera wybuchła dopiero w 2015 roku, to silniki, w których montowane było oprogramowanie fałszujące wynik pomiaru emisji spalin, montowane były w samochodach od 2009 roku.

Forsal.pl zwraca też uwagę na bliskie relacje pomiędzy niemiecką polityką a biznesem. Na przykład Eckart von Klaeden był minister w urzędzie kanclerskim w latach 2009-2013, a potem został szefem lobbystów koncernu Daimler. Z kolei Thomas Steg, zastępca rzecznika prasowego rządu w latach 2002-2009, został później głównym lobbystą w Volkswagenie.

Jak zauważa portal, niemiecka gospodarka jest (jak na razie) na tego typu wstrząsy niewrażliwa i rozwija się bardzo dobrze. To zaś leży w żywotnym interesie Polski, która korzysta na dobrej koniunkturze w Niemczech i innych krajach Europy Zachodniej.

Czytaj także
Polecane galerie
Bum
2017-12-08 03:21
Portal forsal pewnie by wolał, żeby bliskie relacje z rządem nawiązywały takie perły jak baba z Brześc niż otrzaskani z problematyką potrzeb wielkich producentów koncernowi dyrektorzy. Szok, że to nie szkodzi gospodarce. Portalu forsalu, jak się ma rynek świeżych grzybów po Sanokiem? Dasz radę rozkminić temat?
Nur fir endy.
2017-12-07 14:54
Z POmocą przyjdzie Platforma Ogrywatelska z kraju obok i jako opozycja totalna totalnie wspomoże tę panią, a na urząd bez teki wejdzie przy wódca Schetina, może Tusko, bo brukselka obmarzła.
Nur fir endy.
2017-12-07 14:54
Z POmocą przyjdzie Platforma Ogrywatelska z kraju obok i jako opozycja totalna totalnie wspomoże tę panią, a na urząd bez teki wejdzie przy wódca Schetina, może Tusko, bo brukselka obmarzła.
Pokaż wszystkie komentarze (17)