Trwa referendum w Katalonii. Policja konfiskuje urny i karty wyborcze

W niedzielę w Katalonii odbywa się referendum ws. niepodległości regionu, uznawane przez Madryt za nielegalne. Policja wkroczyła do wielu lokali i skonfiskowała urny oraz karty wyborcze. W kilku miejscach doszło do przepychanek uczestników plebiscytu z policją.

Władze centralne uważają referendum za nielegalne
Źródło zdjęć: © Joanjo Aguar Matoses / Flickr (CC BY-NC-SA 2.0)
Martyna Kośka

Przedstawiciel rządu centralnego w Katalonii Enric Millo powiedział na konferencji, że rząd hiszpański został - wbrew swojej chęci - zmuszony do wysłania policji, by powstrzymać głosowanie, które przerodziło się w farsę.

O 9.00 rano otwarto w Katalonii ponad tysiąc lokali wyborczych. Do niektórych wkroczyła policja, przejmując urny i karty wyborcze. Przewidując taką sytuację, władze Katalonii poinformowały uczestników referendum, że jeśli ich lokal wyborczy będzie zamknięty, mogą głosować w dowolnym miejscu

Funkcjonariusze Gwardii Cywilnej siłą, wybijając szyby, wdarli się m.in. do lokalu w Sant Julia de Ramis w prowincji Girona, gdzie głos planował oddać szef katalońskiego rządu Carles Puigdemont. Doszło tam do przepychanek między głosującymi a policją.

W Barcelonie natomiast funkcjonariusze siłą usunęli uczestników plebiscytu, którzy chcieli głosować w jednym z tamtejszych lokali. Kilka osób zostało zatrzymanych.

W relacji na żywo prowadzonej na stronie dziennika "El Pais" informowano, że są miejsca, w których uczestnicy głosują bez przeszkód. Jako przykład podano leżącą 10 km od Barcelony Badalonę. Według mediów tamtejsza szkoła, gdzie mieszkańcy wypowiadają się w plebiscycie, nie została zamknięta, ponieważ trwa tam jednocześnie mecz koszykówki.

Uczestnicy referendum odpowiadają na pytanie: "Czy chcesz, aby Katalonia została niepodległym państwem w formie republiki?". Rząd premiera Hiszpanii Mariano Rajoya zapowiadał, że zrobi wszystko, aby nie dopuścić do plebiscytu, który uważa za nielegalny. Premier wielokrotnie nazywał go "chimerą", grożąc wyciągnięciem konsekwencji wobec organizatorów.

Zobacz też: Przyszła waluta Katalonii?

Wybrane dla Ciebie