Notowania

Jako dyrektor w Rosniefcie byłby sługusem Putina. Niemiecka prasa krytykuje Schroedera

Przyjmując proponowane mu przez Moskwę stanowisko we władzach rosyjskiego koncernu naftowego Rosnieft, były kanclerz Niemiec Gerhard Schroeder stałby się sługusem autorytarnego systemu Władimira Putina - pisze w czwartek "Frankfurter Allgemeine Zeitung".

Podziel się
Dodaj komentarz
(FaceToFace/REPORTER/East News)
Gerhard Schroeder, były kanclerz Niemiec

Były kanclerz Niemiec przyjmując proponowane mu przez Moskwę stanowisko we władzach rosyjskiego koncernu naftowego Rosnieft stałby się sługusem autorytarnego systemu Władimira Putina - pisze w czwartek "Frankfurter Allgemeine Zeitung".

- Schroeder nie robił tajemnicy ze swojej przyjaźni z byłym funkcjonariuszem KGB nawet wtedy, gdy był jeszcze kanclerzem Niemiec. "Demokrata bez skazy" Putin nie zapomniał mu tego - pisze Berthold Kohler, komentator "FAZ".

Komentarz jest odpowiedzią na informacje o nominacji byłego kanclerza Niemiec do zarządu Rosyjskiego giganta naftowego - Rosnieftu, o czym pisaliśmy w money.pl.

Zobacz też: Trump zaostrza sankcje wobec Rosji

Kohler przypomina, że gdy na jesieni 2005 roku Schroeder stracił władzę, natychmiast dostał miejsce w zarządzie spółki Nord Stream.

- Już wtedy ta decyzja uważana była za niestosowną, by nie powiedzieć - skandaliczną. Jako kanclerz Schroeder mocno wspierał projekt gazociągu forsowany przez Moskwę, a odrzucany przez Polskę i innych sojuszników Niemiec na Wschodzie - czytamy w "FAZ".

Autor zauważa, że umowa o budowie gazociągu Nord Stream została podpisana na 10 dni przed wyborami do Bundestagu, a Schroeder przy tej okazji dziękował Putinowi za "okazaną mu przyjaźń".

Kohler wtrąca w tym miejscu, że w relacjach między obu politykami nie brakowało gestów przywiązania. Rok wcześniej Schroeder i jego ówczesna małżonka adoptowali rosyjską dziewczynkę, a później chłopca z Rosji.

"FAZ" zwraca uwagę, że Schroeder uzasadniał swoje zaangażowanie na rzecz Nord Stream "niemieckimi interesami".

- Kto zwiększa import gazu z Rosji, nie zmniejsza zależności od tego źródła, a wręcz przeciwnie, zwiększa je - ocenia komentator.

Jak dodaje, taką politykę należy uznać za problematyczną, ponieważ Moskwa traktuje ropę i gaz nie jako towary czysto handlowe, lecz jako broń polityczną, której zresztą kilkakrotnie użyła.

Kohler zaznacza, że ze względu na politykę prowadzoną przez Rosję relacje niemiecko-rosyjskie znajdują się obecnie w głębokim kryzysie. Natomiast pozycja Schroedera w putinowskim aparacie władzy, w którym kierowane przez byłych agentów służb koncerny paliwowe odgrywają rolę wiodącą, "zmierza do apogeum", jakim byłoby powierzenie byłemu kanclerzowi stanowiska "niezależnego dyrektora" Rosnieftu.

- Ten Lewiatan połyka na rozkaz Putina wszystko, co ma powrócić pod kontrolę Kremla, w tym resztki rozbitego koncernu Jukos. Rosnieft wypluwa równocześnie miliard, gdy trzeba ratować reżim prezydenta Wenezueli Maduro. Gazprom i Rosnieft są na służbie Putina"- czytamy w "FAZ".

Niedawna nominacja Schroedera na kandydata do zarządu Rosnieftu jest - zdaniem niemieckiego diennika - dowodem zaufania ze strony Kremla.

- Jeżeli Schroeder przyjmie stanowisko, stanie się ostatecznie sługusem autorytarnego reżimu odchodzącego od zachodnich wartości, o które przecież walczą także socjaldemokraci [Schroeder należy do Socjaldemokratycznej Partii Niemiec - red.] - pisze w konkluzji Kohler.

Tagi: świat, niemcy, paliwa, przedsiębiorczość, polityka, rosja, wiadomości, gospodarka, unia, najważniejsze, fundusze unijne, gospodarka światowa
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
17-08-2017

KlientNiemiec-rusek,dwa bratanki...szczególnie wtedy gdy ofiarą ma być Polska.

17-08-2017

Mietek GrzechotnikCo to znaczy "byłby"? A teraz nie jest? Na partyjnym posiedzeniu SPD niedawno powiedział, że chce dobrych stosunków "z naszym dużym … Czytaj całość

17-08-2017

akHonor trzeba miec , honoru sie nie kupi?

Rozwiń komentarze (18)