Urzędnicy z Wrocławia wydali "fortunę na hotel w Dubaju"? Miasto tłumaczy się z wydatków

Ponad 4,5 tys. zł wydano na pięciogwiazdkowy hotel w Dubaju ze służbowej karty, którą posługują się urzędnicy z Wrocławia. Kartą zapłacono też m.in. we wrocławskim pubie oraz w brukselskim muzeum - donosi radny osiedlowy Arkadiusz Chwaścik. Miasto wyjaśnia, skąd te wydatki.

Prezydent Wrocławia Jacek SutrykPrezydent Wrocławia Jacek Sutryk
Źródło zdjęć: © Agencja Gazeta | Agencja Wyborcza, Tomasz Pietrzyk
oprac.  PBE

Arkadiusz Chwaścik, radny osiedla Gajowice, wystąpił do gminy Wrocław o wydruki transakcji ze służbowych kart płatniczych. Według otrzymanego wykazu z pieniędzy podatników wydano m.in. prawie 4,7 tys. zł na noclegi w pięciogwiazdkowym hotelu The Tower Plaza Hotel w Dubaju. Na liście znajdują się również opłaty za noclegi w Holandii, Włoszech czy Turcji, wydatek 1,7 tys. zł w Pubie Pinta czy prawie 215 zł za zwiedzanie Królewskich Muzeów Sztuk Pięknych w Brukseli. Wrocławski magistrat zastrzega, że nie wszystkie te wydatki zostały zaakceptowane, a ta ostatnia kwota została zwrócona.

"W Dubaju na hotel (i to jaki - fot.) wydali sobie prawdziwą fortunę. A co się będą. Publiczna kasa, więc luz" - skomentował na platformie X Marcin Torz z serwisu ujawniamy.com.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Jego markę znała cała Polska. Zbankrutował "do zera". Teraz wraca. Wojciech Morawski w Biznes Klasie

Urzędnicy mogą płacić kartą

Zapytaliśmy ratusz o tę listę wydatków. Tomasz Sikora z wrocławskiego magistratu odpowiedział na pytania money.pl, że "pobyt urzędnika w Dubaju dotyczył targów turystycznych dla klientów ze świata arabskiego, na których swoje stoisko miał Wrocław".

Zwykle w obsłudze stoiska biorą udział dwie osoby - tutaj z powodu wysokich kosztów pobytowych miasto wysłało tylko jednego. Wymogiem organizatorów targów była konieczność zakwaterowania urzędnika w konkretnym hotelu (w nim odbywały się targi turystyczne) - wyjaśnia Sikora.

Dodał, że w takich sytuacjach "miasto dąży do obniżenia kosztów", więc do Dubaju udał się jeden urzędnik, a nie dwóch. Ponadto poleciał z Berlina, a nie z Wrocławia, gdyż bilet lotniczy był tańszy o 2 tys. zł. Natomiast do stolicy Niemiec "dotarł najtańszym możliwym środkiem transportu, czyli Flixbusem". Według danych z wyciągu bilet do Berlina kosztował 130,99 zł.

Sikora dodaje, że urzędnicy mogą korzystać z kart płatniczych od września 2018 r. na podstawie zarządzenia prezydenta Wrocławia, którym był wówczas Rafał Dutkiewicz. Każdy z pracowników - jak zapewnia Sikora - jest informowany o tym, "czym jest uprawniony wydatek". Karty są w dyspozycji dyrektorów departamentów, którzy opłacają nimi również pobyty wszystkich pracowników. Przedstawione w wyciągach opłaty - jak słyszymy - często dotyczą pobytu całej delegacji czy też obsługi stoiska. A to oznacza, że rachunek w wysokości 1 tys. zł może oznaczać, że zapłacono np. za cztery osoby.

Wyciągi przedstawiają wyłącznie wydatki, nie ma na nich natomiast informacji o tym, że jakieś wydatki nie zostały uznane przez księgowość, albo sam pracownik zwrócił je na konto urzędu. Tak jest np. z pojawiającym się w przestrzeni publicznej wydatkiem na 'zwiedzanie muzeum w Brukseli'. Ta kwota została zwrócona - zapewnia Sikora.

Zwrot musi nastąpić w ciągu miesiąca rozliczeniowego, inaczej karta, na której są wydatki nierozliczone, jest blokowana.

Jeśli wydatek wzbudzi wątpliwości, pracownik zobowiązany jest do przedstawienia szczegółowego uzasadnienia lub wyjaśnienia. W przypadku, gdy takie uzasadnienie nie zostanie uznane za wystarczające, pracownik pokrywa koszt z własnych środków - dodaje Sikora.

Spotkanie robocze w pubie

Jak ratusz uzasadnia wydanie 1,7 tys. zł w pubie? Magistrat podkreśla, że "wydatki restauracyjne to obsługa restauracyjna konkretnych oficjalnych lub honorowych spotkań z gośćmi Wrocławia". Tak miało być w przypadku Pubu Pinta.

"Za tą konkretną pozycją kryje się obsługa gastronomiczna szkolenia i spotkania roboczego 22 osób z Unii Metropolii Polskich w kwestii obchodzenia się i wymiany doświadczeń miast w związku z obsługą imigrantów, którzy trafiają do miast" - tłumaczy Tomasz Sikora.

Jednocześnie wrocławski magistrat uważa, że "wyjazdy urzędników albo radnych są praktyką samorządową znacznie intensywniejszą w przypadku innych urzędów niż Urząd Miasta Wrocławia".

Sikora jako przykład podaje program Going Global - Dolnośląska Dyplomacja Gospodarcza prowadzony przez Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego z pieniędzy unijnych.

"W tym bardzo ciekawym promocyjnie programie obok przedsiębiorców w podróżach biorą udział radni wszystkich opcji politycznych, urzędnicy i zaproszeni dziennikarze z wielu redakcji. Grupy Going Global jadą na kilku, kilkunastodniowe podróże studyjne i reprezentują Dolny Śląsk na całym świecie - np. ostatnio na wschodnim wybrzeżu USA, a niebawem w ramach tego programu planowana jest z pewnością ważna i istotna dla Wrocławia wizyta urzędników, dziennikarzy i przedsiębiorców w Vancouver" - wyjaśnia.

Zarzuty dla byłego wiceprezydenta

W ostatnim czasie głośno jest nie tylko wokół prezydenta Wrocławia w związku ze sprawą Collegium Humanum, ale i wokół byłego wiceprezydenta Wrocławia, byłego wiceministra sprawiedliwości Bartłomieja Ciążyńskiego (zgodził się na publikację danych). Polityk usłyszał zarzuty przekroczenia uprawnień i popełnienia oszustwa, do czego się nie przyznaje. Podejrzany jest o to, że w okresie od 2 czerwca do 28 lipca tego roku, będąc zastępcą dyrektora ds. komercjalizacji Instytutu Sieci Badawczej Łukasiewicz PORT Polski Ośrodek Rozwoju Technologicznego we Wrocławiu, przekroczył swoje uprawnienia w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.

Prokuratorskie zarzuty to efekt opublikowanego w sierpniu tekstu Wirtualnej Polski. Ciążyński pojechał na rodzinne wakacje służbową limuzyną, zapłacił za benzynę służbową kartą. Podał się do dymisji.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Rachunki za prąd. Dystrybutor wskazuje o ile wzrosną w 2026 roku i dlaczego
Rachunki za prąd. Dystrybutor wskazuje o ile wzrosną w 2026 roku i dlaczego
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów
"Kompletny idiota". Ostra wymiana ciosów
"Kompletny idiota". Ostra wymiana ciosów
Trump przeliczył się stawiając ultimatum? "To Europa trzyma palec na finansowym spuście Ameryki"
Trump przeliczył się stawiając ultimatum? "To Europa trzyma palec na finansowym spuście Ameryki"
Greenwashing pod lupą UOKiK. Trzy firmy z zarzutami
Greenwashing pod lupą UOKiK. Trzy firmy z zarzutami
Czerwony poranek na GPW. Groźba ceł i sprawa Grenlandii topią indeksy
Czerwony poranek na GPW. Groźba ceł i sprawa Grenlandii topią indeksy