Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

"Ustawa bezkarność plus" obiektem burzliwej debaty w Sejmie

"Ustawa bezkarność plus", czyli projekt zakładający pisanie prawa "pod siebie" przez polityków partii rządzącej, zakłada utworzenie norm, które pozwolą władzy na unikanie konsekwencji swoich decyzji pod pretekstem działania w służbie publicznej. W sejmie trwa debata dot. rozszerzenia definicji "przeciwdziałania" pandemii.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP)
"Ustawa bezkarność plus" obiektem burzliwej debaty w Sejmie

"Ustawa bezkarność plus". Ustawa "w interesie społecznym"

To już drugie podejście do uchwalenia przepisów zapewniających bezkarność urzędnikom za decyzje podejmowane w czasie pandemii koronawirusa. Prawo i Sprawiedliwość zapisy w ekspresowym tempie próbowało przeforsować już przed wakacjami, ale to nie udało się z powodu niewystarczającej frekwencji.

Poselski projekt ustawy (nazywanej ustawą "Bezkarność plus"), która pozwala zwalniać urzędników państwowych z odpowiedzialności za łamanie prawa, jeżeli w "interesie społecznym" walczyli z pandemią, umożliwia cyniczne nadużywanie bezkarności przez polityków oraz dublowanie już istniejącego prawa.

Ziobro kontra Morawiecki. Bogdan Zdrojewski o konflikcie w obozie PiS

Wnioskodawcy projektu dążą do skrajnego rozszerzenia obowiązujących przepisów, dzięki czemu rządowe decyzje przestaną podlegać jakimkolwiek sankcjom. Zgodnie z obowiązującym kodeksem karnym sąd stosuje ustawę obowiązującą w momencie orzekania (chyba że poprzednia ustawa jest względniejsza (czyli nadrzędna) dla sprawcy)

Sama COVID-owa poprawka pozwala natomiast unikać kary również za nieprawidłowości popełnione przed jej przyjęciem. Jak ponadto czytamy w uzasadnieniu projektu ustawy "Bezkarność plus", ma ona opierać się na istniejącej już zasadzie kontratypu, która zakłada zwolnienie z ewentualnej odpowiedzialności prawnej za działania podjęte w stanie wyższej konieczności.

"Ustawa bezkarność plus" - podejście drugie

Przypomnijmy, że to już drugie podejście do uchwalenia przepisów, które gwarantują bezkarność urzędnikom, za decyzje podejmowane w czasie pandemii koronawirusa. Zgodnie z projektem, "nie popełnia przestępstwa, kto w celu przeciwdziałania COVID-19 narusza obowiązki służbowe lub obowiązujące przepisy, jeżeli działa w interesie społecznym i bez naruszenia tych obowiązków lub przepisów podjęte działanie nie byłoby możliwe lub byłoby istotnie utrudnione".

Choć ostatecznie o tym, czy urzędnik i polityk może skorzystać z nowego prawa zadecyduje prokuratura i sąd, w jego treści pozostawiono również inne, szerokie i niebezpieczne furtki interpretacyjne, pozwalające rozszerzyć definicję "przeciwdziałania" pandemii.

komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
16-09-2020

Norynberga 2+... ... Żadne przepisy im nie pomogą jak społeczeństwa stracą cierpliwość. W niektórych krajach już to robią. Zaczęli gromadzić dowody przestępstwa … Czytaj całość

16-09-2020

AvalonTa ustawa będzie początkiem końca rządu PiS-u. To już jest jawny zamordyzm podobny do tego, co aktualnie dzieje się w Australii i Nowej Zelandii.

16-09-2020

Święta krowa Będą kraść już oficjalnie motywując że jak nie oni to inni ukradną .

Rozwiń komentarze (5)