"Ustawa bezkarność plus" obiektem burzliwej debaty w Sejmie

"Ustawa bezkarność plus", czyli projekt zakładający pisanie prawa "pod siebie" przez polityków partii rządzącej, zakłada utworzenie norm, które pozwolą władzy na unikanie konsekwencji swoich decyzji pod pretekstem działania w służbie publicznej. W sejmie trwa debata dot. rozszerzenia definicji "przeciwdziałania" pandemii.

"Ustawa bezkarność plus" obiektem burzliwej debaty w Sejmie
Źródło zdjęć: © PAP
Jakub Stasiak

"Ustawa bezkarność plus". Ustawa "w interesie społecznym"

To już drugie podejście do uchwalenia przepisów zapewniających bezkarność urzędnikom za decyzje podejmowane w czasie pandemii koronawirusa. Prawo i Sprawiedliwość zapisy w ekspresowym tempie próbowało przeforsować już przed wakacjami, ale to nie udało się z powodu niewystarczającej frekwencji.

Poselski projekt ustawy (nazywanej ustawą "Bezkarność plus"), która pozwala zwalniać urzędników państwowych z odpowiedzialności za łamanie prawa, jeżeli w "interesie społecznym" walczyli z pandemią, umożliwia cyniczne nadużywanie bezkarności przez polityków oraz dublowanie już istniejącego prawa.

Ziobro kontra Morawiecki. Bogdan Zdrojewski o konflikcie w obozie PiS

Wnioskodawcy projektu dążą do skrajnego rozszerzenia obowiązujących przepisów, dzięki czemu rządowe decyzje przestaną podlegać jakimkolwiek sankcjom. Zgodnie z obowiązującym kodeksem karnym sąd stosuje ustawę obowiązującą w momencie orzekania (chyba że poprzednia ustawa jest względniejsza (czyli nadrzędna) dla sprawcy)

Sama COVID-owa poprawka pozwala natomiast unikać kary również za nieprawidłowości popełnione przed jej przyjęciem. Jak ponadto czytamy w uzasadnieniu projektu ustawy "Bezkarność plus", ma ona opierać się na istniejącej już zasadzie kontratypu, która zakłada zwolnienie z ewentualnej odpowiedzialności prawnej za działania podjęte w stanie wyższej konieczności.

"Ustawa bezkarność plus" - podejście drugie

Przypomnijmy, że to już drugie podejście do uchwalenia przepisów, które gwarantują bezkarność urzędnikom, za decyzje podejmowane w czasie pandemii koronawirusa. Zgodnie z projektem, "nie popełnia przestępstwa, kto w celu przeciwdziałania COVID-19 narusza obowiązki służbowe lub obowiązujące przepisy, jeżeli działa w interesie społecznym i bez naruszenia tych obowiązków lub przepisów podjęte działanie nie byłoby możliwe lub byłoby istotnie utrudnione".

Choć ostatecznie o tym, czy urzędnik i polityk może skorzystać z nowego prawa zadecyduje prokuratura i sąd, w jego treści pozostawiono również inne, szerokie i niebezpieczne furtki interpretacyjne, pozwalające rozszerzyć definicję "przeciwdziałania" pandemii.

Wybrane dla Ciebie
"Będzie rosnąć najszybciej w UE". Oto najnowsza prognoza dla Polski
"Będzie rosnąć najszybciej w UE". Oto najnowsza prognoza dla Polski
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Nocleg dla 12 tys. osób. To będzie największy plac budowy w Polsce
Nocleg dla 12 tys. osób. To będzie największy plac budowy w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Jeden z najpoważniejszych kryzysów. "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
Jeden z najpoważniejszych kryzysów. "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu