Waszyngton spuszcza z tonu. Zwrot ws. planowanych sankcji na Chiny
Administracja Donalda Trumpa wstrzymała plan nałożenia sankcji na chiński resort bezpieczeństwa państwowego (MSS) za kampanię cyberszpiegostwa - ustalił "Financial Times". Powodem jest chęć ochrony ustaleń handlowych z października, zawartych przez prezydenta USA i przywódcę Chin Xi Jinpinga.
Celem polityki administracji Trumpa stało się zapewnienie stabilności do czasu, aż USA zmniejszą dominację Chin w pierwiastkach ziem rzadkich – mówi "FT" jeden z urzędników zaznajomionych z sytuacją. Podkreślił przy tym, że wstrzymanie sankcji ma na celu nie tylko ochronę stosunków handlowych, ale również dać czas na dywersyfikację amerykańskich źródeł tych surowców.
USA odpuszczają Chinom. Chcą nadrobić dystans?
Ruch Waszyngtonu to istotna zmiana. Amerykanie zaplanowali uderzenie w odpowiedzi na trwającą latami kampanię Salt Typhoon. Reuters przypomina, że powiązani z Chinami hakerzy atakowali zarówno amerykańskie, jak i globalne sieci telekomunikacyjne.
"Administracja wydaje się ustępować w sprawie restrykcji eksportowych, aby zapewnić podróż prezydenta Trumpa do Pekinu i zyskać czas na dywersyfikację zależności od Chin w zakresie krytycznych minerałów" – mówi Zack Cooper, ekspert ds. bezpieczeństwa Azji w American Enterprise Institute, który wyraża obawy, że te ustępstwa mogą być błędnie traktowane jako część większej strategii.
Ceny aut spadną? "Transakcyjne już są niższe"
Decyzja administracji USA wywołuje jednak krytykę. Jej przeciwnicy podkreślają, że Trump poświęca bezpieczeństwo narodowe na rzecz uzyskania korzystnych umów handlowych. "Xi ma historię łamania obietnic składanych amerykańskim prezydentom, a Komunistyczna Partia Chin ma historię wykorzystywania negocjacji do kupowania czasu strategicznie" – ostrzegł w "FT" Michael Sobolik, ekspert ds. stosunków USA-Chiny w Hudson Institute.
Reuters przypomniał, że po miesiącach napięć handlowych, wywołanych amerykańskimi cłami, chiński przywódca Xi Jinping i Trump osiągnęli 30 października w Korei Południowej porozumienie ramowe. Waszyngton zgodził się nie nakładać 100-procentowych ceł na chiński import, a Chiny wstrzymały się z wprowadzeniem systemu licencji eksportowych na kluczowe metale ziem rzadkich i magnesy.
źródła: Financial Times, Reuters