WAŻNE
TERAZ

Oto "11" na dziś? Jedna niewiadoma w składzie

Węgry idą krok dalej. Zablokowały sankcje wobec Rosji

Do czasu, kiedy Ukraina nie wznowi dostaw ropy na Węgry, nie zamierzamy popierać ani pożyczki dla Ukrainy, ani 20. pakietu sankcji wobec Rosji – zapowiedział w poniedziałek w Brukseli szef węgierskiego MSZ Peter Szijjarto. Polityk zarzucił Ukrainie, że "bawi się bezpieczeństwem energetycznym Węgier".

BRUSSELS, BELGIUM - FEBRUARY 23: Hungarian Minister of Foreign Affairs and Trade Peter Szijjarto explains to media why Hungary refuse to help Ukrainians on the 'Russia's war of aggression against Ukraine' prior the start of an EU foreign Affairs Ministers meeting in the Europa, the EU Council headquarter on February 23, 2026 in Brussels, Belgium. Today, the EU Foreign Affairs Council will focus on Russia's war of aggression against Ukraine, including a briefing from Ukraine's foreign minister, discussion of the Euro 90billion support loan and new sanctions, and will also address the MiddleEast situation, covering Gaza, Israeli actions in the West Bank, Iran's repression and nuclear talks, and developments in Syria, alongside related topics such as disinformation, the European Democracy Shield, and other regional initiatives. (Photo by Thierry Monasse/Getty Images)Szef węgierskiego MSZ Peter Szijjarto
Źródło zdjęć: © GETTY | Thierry Monasse
Przemysław Ciszak
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Szef MSZ Wegier zapowiedział, że jego kraj będzie nie tylko blokować pożyczkę dla Ukrainy, ale i 20. pakiet sankcji, dopóki Kijów nie wznowi tranzytu ropy.

Zagrożenie dla naszych dostaw energii jest atakiem na naszą suwerenność – oznajmił Szijjarto, który w poniedziałek brał udział w posiedzeniu unijnych ministrów spraw zagranicznych w Brukseli.

W poniedziałek tuż po południu, nieoficjalne doniesienia potwierdziły, że Węgry, wspierane przez Słowację podtrzymały sprzeciw wobec nowego pakietu.

"Ropociąg Przyjaźń nie został uszkodzony przez rosyjskie ataki"

Według węgierskiego ministra ropociąg Przyjaźń nie został uszkodzony przez rosyjskie ataki i nie ma ani technicznych, ani fizycznych przeszkód, żeby strona ukraińska wznowiła dostawy.

Rurociąg służył do ubiegłego miesiąca do tranzytu rosyjskiej ropy przez terytorium Ukrainy na Węgry i Słowację. Ukraińskie władze poinformowały, że Przyjaźń została uszkodzona pod koniec stycznia podczas rosyjskiego ataku, co skutkowało wstrzymaniem dostaw ropy. Władze w Kijowie zapowiedziały, że rozpoczęły naprawę, ale Budapeszt i Bratysława zarzuciły Ukraińcom intencjonalne zablokowanie tranzytu.

– Jest to czysto polityczna decyzja Ukrainy i szantaż wobec Węgier, aby zmienić nasze stanowisko wobec Ukrainy i m.in. jej członkostwa w UE – przekonywał w poniedziałek Szijjarto.

Szijjarto uderza w KE. "W Brukseli jest Komisja Ukraińska"

Zarzucił, że Kijów koordynuje swoje antyrządowe działania z węgierską opozycją - tym bardziej, że na Węgrzech zbliżają się wybory parlamentarne. Minister oskarżył o sprzyjanie Ukrainie także Komisję Europejską.

– To szokujące, że KE, zamiast wspierać państwo członkowskie, wspiera państwo spoza UE. W Brukseli nie ma Komisji Europejskiej, ale jest Komisja Ukraińska – ocenił szef węgierskiej dyplomacji.

Blokada pakietów sankcyjnych

Szijjarto powiedział, że Węgry zgodziły się na 19 wcześniejszych pakietów sankcyjnych, ale teraz "będą bardzo zdecydowane". Tak też się stało nowy pakiet upadł po wecie Budapesztu.

- Do czasu, aż Ukraina nie wznowi dostaw ropy na Węgry, nie zamierzamy w Brukseli popierać żadnych decyzji, które byłyby korzystne dla Ukraińców lub miałyby dla nich znaczenie. Nie będą więc mieli dostępu do pożyczki wojennej ani nie będzie 20. pakietu sankcji – zapowiedział. Na pytania dziennikarzy o to, dlaczego Węgry tak bardzo nienawidzą Ukrainy, minister powiedział, że to "państwo ukraińskie nienawidzi Węgier i prowadzi antywęgierską politykę".

W poniedziałek w Brukseli odbywa się posiedzenie unijnych ministrów spraw zagranicznych, na którego marginesie dyskutowany ma być także 20. pakiet sankcji wobec Rosji. Nowe sankcje mają zostać przyjęte we wtorek, 24 lutego, w czwartą rocznicę pełnowymiarowej inwazji Rosji na Ukrainę, ale ambasadorom państw członkowskich UE nie udało się jeszcze osiągnąć porozumienia co do ostatecznego kształtu dokumentu - m.in. wskutek blokady ze strony Węgier, Grecji, Słowacji i niezdecydowania Malty.

W ubiegły piątek, 20 lutego, Węgry zapowiedziały też, że zablokują 90 mld pożyczki dla Ukrainy, jeśli ta nie wznowi przesyłu ropy rurociągiem Przyjaźń.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Konflikt USA-Iran trzęsie rynkami. Inwestorzy w pułapce sygnałów
Konflikt USA-Iran trzęsie rynkami. Inwestorzy w pułapce sygnałów
Zmiana terminu. Trump poleci do Chin w maju
Zmiana terminu. Trump poleci do Chin w maju
Najwyższa emerytura rolnicza w Polsce. Przepracował 41 lat
Najwyższa emerytura rolnicza w Polsce. Przepracował 41 lat
Nerwowa sytuacja na Bliskim Wschodzie. Oto co się dzieje z cenami ropy
Nerwowa sytuacja na Bliskim Wschodzie. Oto co się dzieje z cenami ropy
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 26.03.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 26.03.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 26.03.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 26.03.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 26.03.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 26.03.2026
100 nowych pociągów w cztery lata. Oto plan kolejowej spółki
100 nowych pociągów w cztery lata. Oto plan kolejowej spółki
Volkswagen ratuje fabrykę w Saksonii. Będzie produkować rakiety?
Volkswagen ratuje fabrykę w Saksonii. Będzie produkować rakiety?
Rosja wstrzymuje eksport kluczowego nawozu. Oto powód
Rosja wstrzymuje eksport kluczowego nawozu. Oto powód
Ukraina uderzyła w czuły punkt Rosji. Jest problem z eksportem ropy
Ukraina uderzyła w czuły punkt Rosji. Jest problem z eksportem ropy
"Poczta Polska jest na plusie". Były prezes zaskoczony odwołaniem
"Poczta Polska jest na plusie". Były prezes zaskoczony odwołaniem
Wyłączono komentarze
Sekcja komentarzy coraz częściej staje się celem farm trolli. Dlatego, w poczuciu odpowiedzialności za ochronę przed dezinformacją, zdecydowaliśmy się wyłączyć możliwość komentowania pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Money.pl