Zaskarżyła państwo ws. Amber Gold i żąda odszkodowania. Wkrótce wyrok

Pełnomocnik powódki przekonywał sąd, że działalność Amber Gold od początku miała charakter przestępczy, a śledczy popełnili w tej sprawie rażące błędy.

Obraz
Źródło zdjęć: © Michal WARGIN/East News

31 maja Sąd Okręgowy w Gdańsku ogłosi wyrok w procesie cywilnym, który 39-letnia mieszkanka Starogardu Gdańskiego, poszkodowana w aferze Amber Gold, wytoczyła Skarbowi Państwa. Powódka domaga się 105 tys. zł odszkodowania.

Pozwane w tej sprawie są Prokuratura Rejonowa Gdańsk-Wrzeszcz i Prokuratura Okręgowa w Gdańsku. Powódka zarzuca tym dwóm organom śledczym opieszałość i nieprawidłowe działania podczas śledztw ws. tego parabanku. Prokuratoria Generalna, reprezentująca w procesie Skarb Państwa, chce oddalenia pozwu Angeliki M.

Na ostatniej rozprawie sąd oddalił m.in. wnoszone przez stronę powodową wnioski o przesłuchanie kilkunastu świadków, w tym prokuratorów zajmujących się sprawą Amber Gold, byłych ministrów sprawiedliwości Krzysztofa Kwiatkowskiego i Jarosława Gowina, byłego prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta, przedstawicieli Komisji Nadzoru Finansowego oraz przewodniczącej sejmowej komisji śledczej ds. Amber Gold Małgorzaty Wassermann.

- Słyszałam, że dużo osób inwestuje w Amber Gold. Nic nie wskazywało na to, że będzie coś nie tak. Obsługa była bardzo miła, umowę o zawarciu lokaty przeczytałam pobieżnie. Nigdy wcześniej nie inwestowałam żadnych pieniędzy. Kiedy zgłosiłam sprawę, że zostałam oszukana, ktoś z prokuratury powiedział mi, że można o tych pieniądzach zapomnieć - mówiła przed sądem mieszkanka Starogardu Gdańskiego.

Pełnomocnik powódki Szymon Szytniewski przekonywał przed sądem, że działalność Amber Gold od początku miała charakter przestępczy, a śledczy popełnili w tej sprawie rażące błędy.

- Twórcy Amber Gold Marcinowi P. zarzuty powinny zostać postawione nie w sierpniu 2012 r., ale już w 2010 r. Przez półtora roku prokuratura nie robi totalnie nic - nie uzyskała choćby żadnej dokumentacji ze spółki, nie sprawdziła, ile posiada złota w skrytkach. Dzieje się to w sytuacji, gdy ludzie wpłacają wciąż pieniądze do Amber Gold, a reklamy firmy są na billboardach w każdym większym mieście - mówił adwokat.

Dodał, że roszczenie powódki jest najbardziej zasadne. - Straciła oszczędności całego życia - podkreślił.

Przedstawiciel Prokuratorii Generalnej Paweł Dobroczek wniósł o oddalenie powództwa i zasądzenie od powódki kosztów procesu.

- Działania prokuratury nie były niezgodne z prawem. W sposób oczywisty nie ma też związku przyczynowo-skutkowego między ewentualnymi zaniechaniami prokuratury a faktem podpisania umowy przez powódkę. Chciałem zwrócić uwagę, że powódka podpisywała tę umowę sama i nikt jej do tego nie zmuszał - argumentował Dobroczek.

Dodał, że roszczenia Angeliki M. są też przedawnione. Wyjaśnił, że powódka złożyła na policji zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez Amber Gold latem 2012 r. i mogła się domagać odszkodowania w ciągu trzech lat od tamtego momentu.

- Niezależnie od tego, że roszczenie jest przedawnione, ono jest również przedwczesne. W tym sensie, że na dzisiaj nie istnieje możliwość dokładnego wyliczenia szkody powódki, ponieważ nie zakończył się jeszcze proces postępowania upadłościowego - zaznaczył przedstawiciel PG.

Amber Gold to firma, która miała inwestować w złoto i inne kruszce. Działała od 2009 r., a klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji - od 6 do nawet 16,5 proc. w skali roku - które znacznie przewyższało oprocentowanie lokat bankowych. 13 sierpnia 2012 r. firma ogłosiła likwidację, tysiącom swoich klientów nie wypłaciła powierzonych jej pieniędzy i odsetek od nich.

Proces Marcina P. i Katarzyny P., właścicieli Amber Gold, trwa od marca 2016 r. przed Sądem Okręgowym w Gdańsku. Według śledczych, Marcin P. i jego żona oszukali w latach 2009-12 w ramach tzw. piramidy finansowej w sumie niemal 19 tys. klientów spółki, doprowadzając do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości prawie 851 mln zł. Prokuratura ustaliła, że spółka Amber Gold była tzw. piramidą finansową, a oskarżeni bez zezwolenia prowadzili działalność polegającą na gromadzeniu pieniędzy klientów parabanku.

Robert Pietrzak

Wybrane dla Ciebie
Magyar zabrał głos ws. rosyjskiej ropy. "Nie stanie się to z dnia na dzień"
Magyar zabrał głos ws. rosyjskiej ropy. "Nie stanie się to z dnia na dzień"
Bank Rosji skarży Unię za zamrożenie aktywów. Tak to tłumaczy
Bank Rosji skarży Unię za zamrożenie aktywów. Tak to tłumaczy
"Spadek największy od pandemii". Dotyczy popytu na ropę
"Spadek największy od pandemii". Dotyczy popytu na ropę
Nominat Trumpa ma ponad 130 mln dol. majątku. Obiecuje pozbyć się jego części
Nominat Trumpa ma ponad 130 mln dol. majątku. Obiecuje pozbyć się jego części
Rynki napędzane nadzieją na deeskalację. Giełdy rosną, ropa tanieje
Rynki napędzane nadzieją na deeskalację. Giełdy rosną, ropa tanieje
Przełom. Koniec z tanią stalą z Rosji i Chin
Przełom. Koniec z tanią stalą z Rosji i Chin
Jednak nie 20. gospodarka świata? Nowa prognoza dla Polski
Jednak nie 20. gospodarka świata? Nowa prognoza dla Polski
Sąd zdecydował. Zamek w Stobnicy powstał legalnie
Sąd zdecydował. Zamek w Stobnicy powstał legalnie
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 14.04.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 14.04.2026
Ważna zmiana ws. e-papierosów. Ten rodzaj ma być objęty akcyzą
Ważna zmiana ws. e-papierosów. Ten rodzaj ma być objęty akcyzą
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 14.04.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 14.04.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 14.04.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 14.04.2026