Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
"ABW doprowadziła do zniszczenia Amber Gold". Tak uważa poseł PO

"ABW doprowadziła do zniszczenia Amber Gold". Tak uważa poseł PO

Fot. PAP/Tomasz Gzell

ABW przeprowadziło ekspresowo własne rozpoznanie, zmusiło prokuraturę do działań, przesłała im materiały i doprowadziła do zniszczenia Amber Gold - uważa członek komisji śledczej ds. Amber Gold Krzysztof Brejza (PO) pytany w radiu Zet o prawdziwość notatki ABW, którą ujawnił tygodnik "wSieci".

Tygodnik "wSieci" poinformował, że ówczesny premier Donald Tusk już w maju 2012 r. dostał od ABW informację w formie notatki o przestępczym charakterze Amber Gold. Jak dodano notatkę otrzymali ówczesny prezydent Bronisław Komorowski, premier Tusk, koordynator służb specjalnych Jacek Cichocki, minister finansów Jacek Rostowski, minister infrastruktury Sławomir Nowak oraz szef Komisji Nadzoru Finansowego Andrzej Jakubiak.

Brejza pytany był w porannej rozmowie radia Zet, czy notatka ABW jest prawdziwa. - ABW która powinna zajmować się terroryzmem, kontrwywiadem, poważnymi przestępstwami godzącymi w interesy ekonomiczne państwa wychodzi nawet poza swoje kompetencje. Widząc bezczynność 2,5-letnią prokuratury, która nie radziła sobie z tym postępowaniem. ABW przeprowadza ekspresowo własne rozpoznanie przymusza prokuraturę do podjęcia działań, przesyła im materiały i doprowadza do zniszczenia Amber Gold - podkreślił polityk.

Jego zdaniem piramida finansowa została zniszczona dzięki skuteczności ABW. - Pan Marcin.P był doskonałym przestępcą. Świetnie zorganizował tę piramidę finansową łącznie ze sztabem prawników, którzy czuwali nad jego bezpieczeństwem. ABW podejmowała takie działania, żeby skutecznie tę piramidę zniszczyć - cel został osiągnięty - zaznaczył Brejza.

W jego ocenie 90 proc. błędów w tej sprawie to błędy prokuratury. - ABW wyszła nawet poza swoje kompetencje, żeby pomóc klientom i żeby uderzyć w tę piramidę finansową - dodał.

Komisja śledcza zbada wątek przecieku

Brejza pytany był też, czy w aktach śledztwa są dowody, że Marcin P. dostał rzeczywiście przeciek, że ABW zamierza go zatrzymać. - Są dowody na to, że Marcin P. dostał informację o tym, że ABW prowadzi działania wobec niego - odpowiedział. Dopytany od kogo dostał te informacje odparł, że od jednego z dziennikarzy.

Zapytany czy to prawda, że Marcin P. dostał też sms-a, że ABW zamierza go zatrzymać Brejza powiedział, że pojawiają się takie też informacje o tym, żeby "uważać na cichych panów"

Na pytanie czy rzeczywiście były jakieś przecieki z ABW w tej sprawie odparł: Będziemy badać ten wątek.

"PiS chroniąc SKOK-i ochronił przypadkiem Amber Gold"

Brejza pytany był również o to, dlaczego widzi powiązania Amber Gold ze SKOK-ami. - Źródłem jest 2006 rok, kiedy PiS stworzył nadzór KNF nad instytucjami finansowymi. Odrzucił poprawki Platformy Obywatelskiej rozszerzające nadzór nad wszystkie instytucje finansowe takie między innymi jak Parabanki, takie jak późniejsze Amber Gold - zaznaczył. Według niego "PiS chroniąc SKOK-i ochronił przypadkiem Amber Gold tworząc ułomny i słaby nadzór KNF".

Na pytanie o dowód na powiązanie między SKOK-ami a Amber Gold odpowiedział, że otoczenie Marcina. P na kapitał założycielski brało pożyczki w jednym ze SKOK-ów gdańskich.

Dopytany jak duże to były pożyczki powiedział, że tego nie wie. - Próbowałem to ustalić, ale niestety przewodnicząca odebrała mi głos podczas przesłuchania - podkreślił.

Na sugestię, że branie pożyczek w SKOK-ach jeszcze nie świadczy o powiązaniach z Amber Gold Brejza odpowiedział, że w siedzibie Amber Gold znaleziono też poufną dokumentację SKOKu. - Kilkanaście procedur wielostronicowych dotyczących transportu magazynowania zabezpieczenia środków pieniężnych. Dokumentacji, która nie powinna znaleźć się w siedzibie Amber Gold - zauważył poseł PO.

Zobacz także: Marcin P. przed komisją Śledczą. "Nic Polakom do zwrócenia nie mam"

 

 

Na pytanie czego to może dowodzić odrzekł: Może organizacja wewnętrzna wzorowała się na SKOK-u. Może były powiązania personalne, wymiana wiedzy, wymiana informacji. Może ktoś to inspirował wszystkie wątki dotyczące źródeł sfinansowania ze SKOK-ów, źródeł jakby pomysłu modelu według, którego Amber Gold funkcjonowało. Powinniśmy to absolutnie wyjaśnić - podkreślił Brejza.

Spółka Amber Gold powstała na początku 2009 r. i miała inwestować w złoto i inne kruszce. Klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji. Głośno o sytuacji spółki zrobiło się w lipcu 2012 r., kiedy należące do niej linie lotnicze OLT Express zaczęły mieć kłopoty finansowe. Linie OLT Express upadłość ogłosiły pod koniec lipca 2012 r. W połowie sierpnia 2012 r. upadłość ogłosiła spółka Amber Gold.

Pod koniec lipca 2016 r. powstała sejmowa komisja śledcza, która bada i ocenia m.in. prawidłowość i legalność działań podejmowanych wobec Amber Gold przez: rząd, w szczególności ministrów finansów, gospodarki, infrastruktury, spraw wewnętrznych, sprawiedliwości i podległych im funkcjonariuszy publicznych. Komisja ma też sprawdzić działania, jakie podejmowali w sprawie spółki m.in. prezes UOKiK, Generalny Inspektor Informacji Finansowej, prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego, a także prokuratura oraz organy powołane do ścigania przestępstw.

PAP
Czytaj także
Polecane galerie
wow!
2017-07-07 22:09
A co to za POmyleniec?
Robosław
2017-07-06 11:22
Zaraz się dowiemy, że wina PiSu i Kaczyńskiego, że PO 8 lat niszczyło kraj, że powstało i upadło Amber Gold, że zimy nie ma, a jak jest to tylko chwilę.
Nie wiem kto wierzy w te Wasze wypociny pismaki..
obserwatorek44
2017-07-06 11:12
poxer jak już ktoś nie dmucha w tą samą trąbkę tylk np gra na gitarze to nie zna się na nutach?
Pokaż wszystkie komentarze (137)