Bezrobocie po sezonie nie wzrośnie tak jak zwykle. "Zbyt dużo jest ofert pracy", twierdzi BIEC
Po wakacjach na rynku pracy zazwyczaj robi się dziura. Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych twierdzi, że w tym roku będzie wypełniona ofertami firm bezskutecznie czekających na pracowników.
Wskaźnik Rynku Pracy, który z wyprzedzeniem daje wiedzę o przyszłych zmianach w wielkości bezrobocia - spadł w październiku 2017 r. - podało Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych. Dzięki dużemu zapotrzebowaniu na pracowników, sezonowe wzrosty stopy bezrobocia mogą być znacznie mniejsze w tym roku.
"Ponownie przeważyła liczba przedsiębiorstw prognozujących wzrost liczby pracowników, nad tymi zapowiadającymi głównie zwolnienia. W ujęciu wielkościowym, jedynie wśród małych przedsiębiorstw odsetek firm, prognozujących wzrost zatrudnienia zrównał się z odsetkiem planujących zwolnienia" - podało BIEC.
"Na rynku pracy od dłuższego czasu obserwujemy utrzymującą się wysoką podaż ofert pracy, zmniejszający się napływ nowych bezrobotnych, ale jednocześnie spadającą i niską liczbę osób wychodzących z bezrobocia w efekcie znalezienia pracy. Rośnie natomiast liczba osób dotychczas bezrobotnych, które obecnie nabywają prawa emerytalne" - czytamy w raporcie.
Tak wygląda praca w polskich kotłowniach. To nie jest "Wilk z Wall Street"
Tylko jedna zmienna wskaźnika oddziałuje w kierunku wzrostu stopy bezrobocia - jest to rosnący średni tygodniowy czas pracy - podaje agencja ISBNews.
W ujęciu branżowym redukcje miejsc pracy dotyczą głównie sektora produkcji odzieży, a największe wzrosty liczby pracowników przewidywane są przez producentów z branży transportowej oraz w poligrafii.
W ostatnim miesiącu odnotowano wzrost liczby młodych bezrobotnych i spadek liczby bezrobotnych powyżej 50 roku oraz długotrwale bezrobotnych.