Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Burza wokół sprzedaży kolekcji Czartoryskich. Ministerstwo kultury zabrało głos

17
Podziel się:

Zakup kolekcji Czartoryskich był dobrą decyzją. Tylko w ten sposób można było zabezpieczyć bezcenne dzieła i uniemożliwić ich wywóz za granicę – wyjaśnia Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Resort próbuje przerwać spekulacje dotyczące budzącej kontrowersje transakcji.

Najcenniejszym eksponatem w kolekcji Czartoryskich jest "Dama z gronostajem"
Najcenniejszym eksponatem w kolekcji Czartoryskich jest "Dama z gronostajem" (MAREK LASYK/REPORTER)
bFdJKnlx

Zakup kolekcji Czartoryskich był dobrą decyzją. Tylko w ten sposób można było zabezpieczyć bezcenne dzieła i uniemożliwić ich wywóz za granicę – wyjaśnia Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Resort próbuje przerwać spekulacje ws. kontrowersyjnej transakcji.

- Zakup całej kolekcji Czartoryskich za kwotę 100 mln euro w 2016 roku stanowił kwotę niższą niż wartość jednego tylko dzieła sztuki z kolekcji - "Damy z gronostajem" Leonarda da Vinci – przekonuje resort kultury.

Aby wyjaśnić wątpliwości dotycząc zasadności nabycia kolekcji i Książąt Czartoryskich i związanych z nią nieruchomości przez Skarb państwa, Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego opublikowało komunikat na stronie internetowej. Przypomina, że już od lat środowiska muzealników, historyków i konserwatorów bezskutecznie apelowały do kolejnych rządów Polski o ich wykup.

bFdJKnlz

Szczególne obawy tych środowisk budził brak realnej ochrony prawnej, zabezpieczającej ją m.in. przed wywozem czy sprzedażą. Fundacja Książąt Czartoryskich regularnie wypożyczała za granicę najważniejsze eksponaty, w tym "Damę z gronostajem" Leonarda da Vinci, co za każdym razem wywoływało ogromne oburzenie muzealników.

Wypożyczanie było zresztą głównym źródłem przychodów Fundacji. Jednocześnie wszelkie koszty związane z opracowaniem, konserwowaniem i udostępnianiem kolekcji ponosiło Muzeum Narodowe w Krakowie, co doprowadziło do sytuacji, w której jeden podmiot zarabia, a inny ponosi koszty utrzymania.

Zobacz też: * *Ostre starcie w studiu "Money. To się liczy". Poszło o apteki

bFdJKnlF

Wprowadzone przez rząd PO przepisy dotyczące Listy Skarbów Dziedzictwa miały położyć kres "podróżom" Damy, ale było to rozwiązanie _ ad hoc _, które nie zabezpieczało całej kolekcji ani nie blokowało możliwości jej sprzedaży czy wywozu.

Ministerstwo: transakcja w bardzo okazyjnej cenie

Wprawdzie wpis na listę przewiduje możliwość wywłaszczenia na rzecz Skarbu Państwa, ale w zamian za rekompensatę po cenie rynkowej, szacowanej na kilka miliardów złotych. Tymczasem cała kolekcję Czartoryskich Skarb państwa nabył za kwotę niższą niż warte jest najcenniejsze dzieło które wchodzi w jej skład, czyli "Dama z Gronostajem" (którą na potrzeby wypożyczeń zagranicznych Fundacja Książąt Czartoryskich ubezpieczała na kwotę 300 mln euro).

Dla porównania - obraz _ " _Salvator Mundi" autorstwa Leonarda da Vinci, sprzedano w 2017 r. za 450,3 mln USD, a rządy Francji i Holandii w styczniu 2016 r. dokonały wspólnego zakupu za łączną kwotę 160 milionów Euro portretów Martena Soolmansa i Oopjen Coppit Rembrandta van Rijna.

bFdJKnlG

Zakup kolekcji, a następnie przekazanie jej w 2017 roku Muzeum Narodowemu w Krakowie ostatecznie zabezpieczyła te bezcenne zbiory i zagwarantowała, że pozostaną własnością państwa polskiego – przekonuje ministerstwo.

Resort dodaje, że decyzja ta spotkała się z powszechnym uznaniem ekspertów. Transakcja była zgodna z prawem, gdyż zakup zbiorów Muzeum i Biblioteki Książąt Czartoryskich odbył się zgodnie z przepisami ustawy Prawo zamówień publicznych. Szczegółowo przyglądała się jej Najwyższa Izba Kontroli.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

bFdJKnma
KOMENTARZE
(17)
Zbigniew
4 lata temu
Kolekcja nie mogła być wywieziona z Polski, ministerstwo kultury kłamie.
Alojz
4 lata temu
Śmierdzi przekrętem na całą Polskę i nie tylko....
as
4 lata temu
Wypożyczanie było zresztą głównym źródłem przychodów Fundacji. Jednocześnie wszelkie koszty związane z opracowaniem, konserwowaniem i udostępnianiem kolekcji ponosiło Muzeum Narodowe w Krakowie, co doprowadziło do sytuacji, w której jeden podmiot zarabia, a inny ponosi koszty utrzymania. Coś tu kuźwa nie gra!!!!!Co to znaczy jeden zarabia a inny ponosi koszty!!!!!!Panie Gliński, chyba sąd Pana czeka. To tak jakby jedno dziecko miało dwóch biologicznych ojców?!!!!!!!!!!!!!!!!!
bFdJKnmb
aby nie wywie...
4 lata temu
minister powinien w takim razie wykupic wszystkie dobra kultury jakie sa w prywatnych rekach
HALINA S.
4 lata temu
Gdzie byli Czartiryscy I Radziwillowie ,gdy NAROD POLSKI krwawil ,walczyl o wolnisc!!! Jaj zwykle spieprzyli na Zachod . Odnosnie obrazow ,palacow itd . to Polacy ciezko pracowali ,czesto przyplacajac swoim zyciem . Zlodziejom Czartortskim I Radziwillom nic sie nie nalezy . Gdyby byli w PILSCE I walczyli jak przystalo na MEZCZYZN ,LUDZI HONORU . A tak to zdrajcy .