Centralny Port Lotniczy może stanąć przez referendum. Gmina grozi wetem
Mieszkańcy gminy Baranów, gdzie ma powstać lotnisko, grożą wetem w sprawie jego budowy. Chodzi o niekorzystne ich zdaniem zapisy o wywłaszczeniu.
Według zamieszkałych na terenie przyszłego lotniska 120 dni to zdecydowanie za mało, żeby opuścić swoje domostwo. – Trudno w takim czasie przenieść w zupełnie inne miejsce całe gospodarstwo rolne – mówi "Gazecie Wyborczej”Roman Bodych, przewodniczący rady gminy Baranów.
Samorządowcy zwracają także uwagę, że w ustawie nie ma mowy o rolnikach w wieku przedemerytalnym. Trudno oczekiwać od nich, by wybudowali nowe gospodarstwa od zera. Zdaniem lokalnych urzędników, powinni oni mieć specjalne, wcześniejsze emerytury.
Sęk w tym, że swoje uwagi samorządowcy zgłaszali zastrzeżenia już w styczniu. Nie zostały one jednak uwzględnione w ostatecznym kształcie ustawy. To dlatego radni zdecydowali się zagrozić referendum w sprawie lotniska. Decyzja o tym zapadnie w przyszłą środę. Ministerstwo Infrastruktury zapowiada, że będzie chciało łagodzić spór z Baranowem.
Stanisławów w gm. Baranów. To tu powstanie Centralny Port Lotniczy "Solidarność"
CPL ma powstać kosztem 35 mld zł i być największym lotniskiem w Polsce. W założeniu ma konkurować z hubami we Frankfurcie i w Londynie. Obok portu lotniczego powstanie także dworzec kolejowy i węzeł drogowy.
Po uruchomieniu terminal ma odprawiać 45 mln pasażerów rocznie. Termin oddania budowy? Koniec 2027 r.